ŻYWIENIE

Pogromca40
Posty: 224
Rejestracja: czw sie 27, 2009 11:55 am

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Pogromca40 » śr sty 12, 2011 7:50 pm

Witam opal chodzi mi o wróżkę pytię,ale to już nie ważne.Możesz opisać to wahadełko?.U nas kiedys ktoś był z takim jakims wahadełkiem,ale został wysmiany(chyba nie za bardzo mu szedł pokaz?) i więcej się nie pokazał.Natomiast od jakiegoś czasu widuję ludzi ze szkłem powiększajacym zaglądających gołębiom pocztowym w oczy i ty ja sam się śmieję i wiem dlaczego taka jest moja reakcja.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: opal » śr sty 12, 2011 8:07 pm

Witam.Pytia (albo inna wróżka z mitologii już nie pamiętam) nie odpowiadała nigdy wprost,tylko zagadkami,dawała po prostu wskazówkę jak tę zagadkę rozwiązać.Było to w odpowiedzi na Twój post ale nie tylko o Ciebie mi chodziło.Chciałem chłopaków nauczy samodzielnego myślenia i wyciągania prawidłowych wniosków z tego co zobaczą lub przeczytają.Stąd jeżówka purpurowa.Bo podobnie jak czarny bez jest immunostymulatorem.Stąd następna podpowiedż fagocyty.A,że Wściekły myślał,że fagocyty są w czarnym bzie i odebrał mój post jako szyderstwo to już nie moja wina.Co do wahadełka to gdy jest samica to wahadełko umieszczone nad ptakiem buja się po linii prostej od głowy do ogona.Gdy jest samiec zatacza kręgi.Sprawdzaliśmy,moją samicę vorburską bo coś mi się wydaje,że Jarek zostawił 3 samiczki i samca,zamiast 2 par.Wahadełko pokazało,że samica.Gorzej jak ta samica zacznie gruchać.Jednak na dzień dzisiejszy mam 3 samice i samca.Szukam samca na wymianę.Moje to takie w granicach 94-96 pkt.Chodzi Ci o teorię oka,czy badanie dna oka?Pozdrawiam.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Dispar » śr sty 12, 2011 8:17 pm

Zupa marchwiowa.
Przepis i działanie podane z książki Z. Baliś - Metoda totalnego wdowieństwa. Zaciekawiło mnie to bardzo bo wykonanie łatwe ale czy skuteczne?
" Zupa marchwiowa jest prostym, domowym sposobem, ale niezwykle skutecznym przeciwko E. coli, salmonellozie, gronkowcom, czy paciorkowcom. U gołębi często dochodzi do biegunek z wielu przyczyn. Dość często ulega przesunięciu skład flory bakteryjnej i tak np. bakterie coli które dotychczas były przyjaznymi mieszkańcami jelita stają się nagle uciążliwe, a wręcz niebiezpieczne. Niebezpieczne stają się wtedy, gdy znajda się w przedniej części jelita cienkiego przyciągnięte tam przez cukier mlekowy (laktozę). Podobnie jest z paciorkowcami i również niebezpiecznie się robi, gdy zagnieżdżą się tam gronkowce i salmonelloza.
Te niebezpieczne bakterie usuwamy za pomoca zupy marchwiowej. Zupa zawiera substancje czynną wiązącą bakterie, która zapobiega ich przyczepianiu się do jelita i wyrządzaniu szkód.
Przepis: Pokroić 1 kg marchwi w kosteczki wielkości kukurydzy. Dolać do tego 2 litry wody i dodać 3 łyżeczki soli. Całość gotować pod przykryciem na lekkim ogniu. Czasu gotowania należy ściśle przestrzegać, w przeciwnym razie nie wydzieli się substancja czynna zawarta w marchwii i zupa nie będzie działać. Podawać 1 szklanke wywaru na 1 litr wody przez 2-3 dni. Po odcedzeniu marchew też można podać gołębiom. Zupa zamykana na gorąco w słoikach dość długo nie traci na przydatności i można ją przechowywać w lodówce. Najlepiej sporządzić kilka butelek na zapas."
Sam zamierzam to zrobić na dniach ale mam jeden problem. Nie rozumiem jednego - czasu gotowania. Kolega ma telefon do Balisia i trzeba będzie chyba do niego zadzwonić. Co myślicie koledzy o tej zupie ?

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Carloss » śr sty 12, 2011 8:54 pm

Pare lat temu jak były u mnie golębie w wolnym oblocie i miały latem młode to nie było szans na to by psu udało sie zjeść zupę, gołębie były pierwsze i wcinaly wszystko, chociaż najbardziej lubily pomidorową, i to wcale nie jest żart. A że mam psa pierdołę to często gołębie robiły go w jajo.

Mnie bardziej interesuje jaka substancja sie wydziela i jak długo gotować.
Karol.

Pogromca40
Posty: 224
Rejestracja: czw sie 27, 2009 11:55 am

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Pogromca40 » śr sty 12, 2011 8:56 pm

Witam opal i jedno i drugie uważam za mało poważne uwierz nie sprawdzają sie te teorie u pocztowych był u mnie kiedyś taki spec i stwierdził że ten ptak ma takie oko pod kazdym wzgledem ze napewno bedzie z niego super lotnik 1-szy lot slabo z 2-go już nie powrócił i całą teorie trafił szlak,a ptak z pozoru nie ciekawy okazał sie wybitnym,wyjatkowo upartym lotnikem swego czasu mieliśmy loty z 900 km ten ptak nigdy nie nocował potrafił przylecieć jak już prawie bylo ciemno,ale nie nocował a mial byc taki sobie.Leczniestety takie uparciuchy żadko sie zdarzają.Co do zupy Dispara nie stosowałem ale spróbować warto w końcu to tylko marchew,nie podaleś tego czasu?.pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: opal » śr sty 12, 2011 9:07 pm

Wtam.To co opisuje Dispar to znana wszystkim młodym matkom marchwianka.Stosuje się przy biegunkach niemowląt.Ma działanie bakteriobójcze,regeneruje błonę śluzową jelit i reguluje przesuwanie się pokarmów w jelicie.Czas gotowania(to żona nie ja) to minimum pół godziny nad małym ogniem ,pod przykryciem,.Co do oka mam identyczne zdanie.Pozdrawiam.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Dispar » śr sty 12, 2011 9:21 pm

Też po myślałem właśnie o tym, że substancją wiążącą jest błonnik tworzący na jelitach osłonę - działanie takie samo jak siemienia lnianego i płatków owsianych. Ale taka zupa jest prosta i szybka w zrobieniu a można ją przechowywać dość długo.
P.S. moja żona właśnie się ze mnie śmieje, że nie wiem co to jest marchwianka :D .

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Carloss » śr sty 12, 2011 9:24 pm

Swoją żonę musze pochwalić, właśnie powiedziala mi że taka zupa przy marchewce pokrojonej w kostkę to około 1,5h gotowania, a przy ścieranej marchwi około 1h.
Karol.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: arbiter » śr sty 12, 2011 9:32 pm

Dodajcie trochę pietruszki korzenia do tego i macie jeszcze dodatkowo zupkę moczopędną.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: wscekly4405 » śr sty 12, 2011 9:54 pm

wystarczy garść siemienia co jakiś czas przed karmieniem bez gotowania a efekt podobny
golebie-akrobatyczne

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Dispar » śr sty 12, 2011 10:59 pm

W tej książce jest jeszcze ciekawy sposób na podawanie wczesną wiosną soku z młodego jęczmienia i młodej pszenicy.
Ostatnio zmieniony pt sty 14, 2011 2:30 pm przez Dispar, łącznie zmieniany 1 raz.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: arbiter » śr sty 12, 2011 11:06 pm

Wystarczy ugotować ryż ale dłużej i ten w skorupce a następnie podać tą wodę gołębią taki sam efekt. W Japonii podaje się to małym dzieciom.

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Arkad2007 » pt sty 14, 2011 12:17 pm

Witam.Czy siemienie to, to samo co siemię lniane? Bo w moim regionie siemię = konopie (siewne!!!).Pozdrawiam.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: krzysiek » pt sty 14, 2011 12:46 pm

Starsi ludzie na wsi używają określeń:siemię konopne i siemią lniane, czyli chodzi o nasiona lnu i konopii.Jednak w większości regionów Polski określenie siemię używane jest tylko w odniesieniu do nasion lnu.

Zjak
Posty: 1654
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Zjak » pt sty 14, 2011 1:47 pm

Dispar pisze:Być może wstępne trawienie w wolu nie rozpuści łupiny siemienia a chodzi o to żeby błonnik w drodze do żołądka osiadł na jelitach. Można robić wywar z siemienia do wody ale podobno gołębie nie chcą tego pić. W tej książce jest jeszcze ciekawy sposób na podawanie wczesną wiosną soku z młodego jęczmienia i młodej pszenicy.
Dispar - przeredaguj to co napisałeś bo myślę, że wiesz o co chodzi.

Z innego postu dowiedziałem się, że marchwianka ma właściwości bakteriobójcze./Nagroda Nobla/.

Pozdr.
golebie.wombat.fc.pl

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Dispar » pt sty 14, 2011 2:31 pm

Zjak - a tak może być :D :D :D .

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: opal » pt sty 14, 2011 3:37 pm

Witam.Zjak wystarczy wpisać lecznicze właściwości marchwi i przeczytać.Nagrodę Nobla przyznaje się za nowe odkrycia a bakteriobójcze właściwości marchwi są znane od dawna.Jednak jak widać, nie wszyscy o tym wiedzą.Pozdrawiam..

Szaszłyk
Posty: 2
Rejestracja: ndz sty 09, 2011 9:37 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Szaszłyk » pn sty 17, 2011 7:57 pm

Witam. Chciałbym zadać pytanie odnośnie podawania gołębiom orzechów włoskich, mianowicie: kiedy je podawać oraz w jakich ilościach. Przeszukałem cale forum ale nigdzie nie znalazłem informacji na temat orzechów włoskich.

r.golebie
Posty: 67
Rejestracja: czw gru 16, 2010 4:45 pm
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: r.golebie » pn sty 17, 2011 8:46 pm

Szaszłyk pisze:Przeszukałem cale forum ale nigdzie nie znalazłem informacji na temat orzechów włoskich.
Jednak coś się znalazło :wink:
http://golebnik.pl/forum3/search.php?ke ... mit=Szukaj
...

Szaszłyk
Posty: 2
Rejestracja: ndz sty 09, 2011 9:37 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Szaszłyk » pn sty 17, 2011 9:19 pm

No tak, jest sporo informacji na ten temat ale bardziej mi chodzi o to czy można teraz i później w okresie lęgowym podawać orzechy, czy nie zaszkodzi to gołębiom. A w postach wskazanych przez wyszukiwarkę takich informacji nie znalazłem.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Dispar » pn sty 17, 2011 9:31 pm

Orzechów włoskich praktycznie nikt gołebiom nie podaje. Są zbyt drogie i pracochłonne bo trzeba je rozdrobnić przed podaniem. Są kaloryczne, mają działanie przeciwrobaczne i pomagają w biegunkach. Jesli je chcesz podawać to moim zdaniem nie więcej jak 5%.

Lotnik_94
Posty: 183
Rejestracja: pn gru 31, 2007 5:15 pm
Lokalizacja: Okolice Warszawy
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Lotnik_94 » pn sty 17, 2011 9:39 pm

Orzechy włoskie dostarczają bardzo dużą ilość tłuszczu 60%, jednak dostarczają także witamin rozpuszczalnych w tłuszczach mowa tu o witaminie A i E. Orzechy pomimo tego że zaliczamy je do owoców nie dostarczają jednak tak dużej ilości błonnika (jak na przykład mandarynki), który w owocach zawarty jest w skórce.
Pozdrawiam
Obrazek
Obrazek

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: opal » pn sty 17, 2011 9:42 pm

Witam.To nie hodowca dawkuje pokarm i jego rodzaj.To ptaki wybierają.Ptak zawsze pobierze tylko to na co jego organizm ma zapotrzebowanie.Jedyne odstępstwo od urozmaiconej diety to okres zimy.W naturze jest wtedy mało pokarmu i ptak od wieków jest zaprogramowany przez matkę naturę,że wtedy ma mniej pokarmu a jego wartości odżywcze są gorsze.I unikajmy jak ognia wlewania różnych syntetyków do wody.Wtedy nie dajemy ptakowi wyboru.Ptak to musi wypić bo nie chce umrzeć z pragnienia.Pozdrawiam.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: Dispar » pn sty 17, 2011 9:51 pm

Ptaki to mają jeść to co ja im dam a nie to co one sobie wybiorą :D .
Kilka lat temu jak kumplowi srebrniaki nie za bardzo chciały w locie chodzić to kupił im "w nagrodę" worek owsa i musiały go zjeść. W tej chwili się okazuje, że owies jest lepszy na zimę niż jęczmnień.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: ŻYWIENIE

Post autor: opal » pn sty 17, 2011 10:01 pm

Witam.Dareczku gdybyś znał ptasi język to przyznałbym Ci rację.Co innego wolny oblot co innego woliera.

ODPOWIEDZ