syn z matka

Daniel
Posty: 66
Rejestracja: pn lut 04, 2008 9:50 pm
Kontakt:

syn z matka

Post autor: Daniel » pt kwie 10, 2009 7:18 pm

witam. panowie co sądzicie o zparzeniu syna z matka? czy ktos juz tak próbował i czy cos z tego było? pozdrawiam

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Re: syn z matka

Post autor: zbiter » pt kwie 10, 2009 7:20 pm

W jakim celu chcesz to zrobic? ,nie masz do pary?
Szukaj a znajdziesz

Daniel
Posty: 66
Rejestracja: pn lut 04, 2008 9:50 pm
Kontakt:

Re: syn z matka

Post autor: Daniel » pt kwie 10, 2009 7:40 pm

mam do pary ale po pierwszych legach okazało sie za samica (obca) nie niesie jajek a ta druga para miwła czyste jajka a ani do niej ani do niego nie pa co zmienic.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: syn z matka

Post autor: Dispar » pt kwie 10, 2009 8:46 pm

Kojarzyłem tak kiedyś jeden raz gołebie pocztowe - matka z synem. Młody wyszedł tylko jeden i był bardzo wybrakowany genetycznie. Podejrzewałem, że matka też pochodziła z dość bliskiego kojarzenia pokrewnego i dlatego z połączenia jej z synem wyszedł mi taki dziwoląg.
Nie martw się o niezapłodnione jajka które miałeś od drugiej pary - sporo moich kolegów narzeka na to w tym roku. Za wcześnie skojarzyłeś pary i taki masz teraz efekt.

krzysiek
Posty: 3656
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: syn z matka

Post autor: krzysiek » sob kwie 11, 2009 9:20 am

Czasami kojarzenie krewniacze jest korzystne a nawet wskazane, trzeba jednak znać podstawy genetyki i mieć sprecyzowane założenia co do efektów takiej hodowli. No i młode z kojarzeń krewniaczych muszą być poddane ostrzejszej selekcji niż po parach niespokrewnionych aby uniknąć felerów genetycznych. Jakiś czas temu pisał o tym dość obszernie Opal,ja też czasami stosuję tą metodę. Nie jestem specem od genetyki, toteż działam trochę po omacku, czasami ktoś mi coś podpowie. W kojarzeniach krewniaczych unikam łączenia ptaków o najbliższym stopniu pokrewieństwa, to znaczy, że łączę ojca z córką, syna z matką, dziadka z wnuczką i kuzynów ale unikam parowania rodzenstwa, zwłaszcza by nie były to ptaki z jednego lęgu.

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Re: syn z matka

Post autor: Lukezi » sob kwie 11, 2009 9:48 am

Mój kolega zaś połączył w pare (dokłaniej same się połączyły pod jego nieobecność) siostre i brata. BYły to nakrapiane pocztowe. Miał je odemnie . Tak więc w pierwszym lęgu wyszedł groszek i czysto biały pocztowy. Biały zginoł, a groszka mam do tej pory ponieważ znalazł sobie u mnie partnerke. Chce zaznaczyc iż tego groszka sprzedawałem już chyba z 5 razy, ostatnim razem po 3 miesiącach wrócił. jest to naprawde ładny gołąb. tak więc kojarzenie krewniacze nie musi nieść za sobą odrazu jakichś wybryków genetycznych.
DARMOWE nagrody priv

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: syn z matka

Post autor: Dispar » sob kwie 11, 2009 10:22 am

Podałem raczej odosobniony przypadek. Widziałem już kilka razy młode z kojarzeń ojciec-córka i były to normalne gołebie. Doświadczeni hodowcy twierdzą, że krewniacze kojarzenia lepiej wychodzą na lini ojciec - córka niż matka - syn.

Daniel
Posty: 66
Rejestracja: pn lut 04, 2008 9:50 pm
Kontakt:

Re: syn z matka

Post autor: Daniel » sob kwie 11, 2009 8:00 pm

własnie o kojazeniu ojca z córka to nieraz słyszałem od hodowców i nie miało to wpływu na młode.ja spróbuje tak je skrzyzowac jesli matka znów z swoim obecnym samcem bedzie maila czysta jajka bo on juz ma 10 lat i mozliwe ze juz z niego nic nie bedzie,mi głównie chodzi zebe mlode nie miały krzywych palce i były jak najlepsze :D dziekuje za wypowiedzi i napisze jakie młode wyjda z tego jak oczywiscie beda :)

ODPOWIEDZ