Strona 1 z 2

Podkładanie jaj mamkom

: pt kwie 09, 2010 11:17 am
autor: jarooo
witam mam pytanko jak może być różnica czasu żeby podłożyć jajka mamkom :) ???

Re: Podkładanie jaj mamkom

: pt kwie 09, 2010 12:12 pm
autor: Marcin
do trzech dni

Re: Podkładanie jaj mamkom

: pn kwie 12, 2010 2:24 pm
autor: michal1212
zgadzam się z marcinem dlatego właśnie trzeba mieć więcej mamek żeby ktureś zniosły równo z gołebiami rasowymi

Re: Podkładanie jaj mamkom

: pn kwie 12, 2010 6:45 pm
autor: quatro
jarooo pisze:witam mam pytanko jak może być różnica czasu żeby podłożyć jajka mamkom :) ???
zależy jak bardzo masz zawzięte mamki, jeśli będą siedziały tydzień po terminie to różnica moze być 7 dni, najlepiej jak pozwolisz biologicznym rodzicom przez pare dni karmić, wbrew pozorom gołębie krótkodziobe potrafią karmić jeśli tylko ktoś im na to pozwoli

Re: Podkładanie jaj mamkom

: pn kwie 12, 2010 7:42 pm
autor: wik76
Z tym się nie zgodzę, zostawiałem kilku parą ich młode i mimo tego, że bardzo się starały nie dawały sobie rady.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: pn kwie 12, 2010 9:13 pm
autor: quatro
wik76 pisze:Z tym się nie zgodzę, zostawiałem kilku parą ich młode i mimo tego, że bardzo się starały nie dawały sobie rady.

wkładaj im młode mamek, powinno pomóc, wiekszość krótkich zatraciła instynkt, wiadomo dlaczego, nigdy nie zabieram jaj przed kluciem, wtedy stare mają problem z papką, która zalega w wolu
Dlaczego drobna egzotyka (kanarki, amadyny, zeberka) karmią swoje młode? ... bo umieją

Re: Podkładanie jaj mamkom

: wt kwie 13, 2010 7:39 am
autor: arbiter
quatro pisze:
wik76 pisze:Z tym się nie zgodzę, zostawiałem kilku parą ich młode i mimo tego, że bardzo się starały nie dawały sobie rady.

wkładaj im młode mamek, powinno pomóc, wiekszość krótkich zatraciła instynkt, wiadomo dlaczego, nigdy nie zabieram jaj przed kluciem, wtedy stare mają problem z papką, która zalega w wolu
Dlaczego drobna egzotyka (kanarki, amadyny, zeberka) karmią swoje młode? ... bo umieją
Mylisz się krótkie nie zatraciły instynktu karmienia, zwyczajnie nie potrafią swojego młodego dobrze za dziób złapać żeby nakarmić. Zauważ, że jak karmią/chcą karmić to młody jest cały w papce i w misce jest papka a młody nie jest nakarmiony więc instynkt mają.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: wt kwie 13, 2010 8:47 am
autor: quatro
ok, ale to o czym mówisz nie jest regułą są takie, które będą papczyć bez problemu, a jak mają problem to wystarczy im wkładać po jednym młodym z długim dziobem i wiem z autopsji, ze to zdaje egzamin, przynajmniej w moim przypadku, druga sprawa to fakt, ze gołębie mają coraz krótsze dzioby, jak tak będzie dalej to niektóre rasy niedlugo będą bez dziobów, a ptak który został pozbawiony dzioba i została mu tylko woskówka i język zwinięty w rulon nigdy nie nakarmi

tak jak są mamki które nie karmią tak samo są krótkie które nie chcą papczyć, a zjawisko, o którym piszesz owszem może się zdarzać ale w przypadku kiedy młode są większe, u mnie większość krótkich same papkują młode choć są takie, które nie wykazują żadnej chęci karmienia

Re: Podkładanie jaj mamkom

: wt kwie 13, 2010 8:54 am
autor: arbiter
Bo część gołębi jest zwyczajnie leniwych :)

Re: Podkładanie jaj mamkom

: wt kwie 13, 2010 5:31 pm
autor: lewap125
Witam . Ja poprę "guatro", terz zostawiam przynajmniej jedno jajko od mamek pod krótkimi i większość papczy mleczkiem , dopiero gdy przechodzą na ziarno to zaczynają nie dawać rady , lub tak jak napisał "arbiter" są po prostu leniwe) , a i mamkom też zdarza się nie papczyć i nie karmić .

Re: Podkładanie jaj mamkom

: wt kwie 13, 2010 11:26 pm
autor: wik76
Mam pytanie do Hodowców gołębi typu Motyl Warszawski, Krymka Białostocka…….
Czy ktoś z was używa do tej rasy jako mamek Wiszwanców (bez łapci)?
Ja w tym roku kupiłem w tym celu ponad 20 par i od dwóch par już młode wyrzuciłem.
Do około 10 dni karmiły w miarę dobrze miały po jednym młodym a później przestawały i to chyba nie, dlatego, że nie dawały rady gnieździły się w drugiej półce a o młodym zapominały.
Teraz właśnie się zastanawiam czy od reszty par pozabierać małe młode kombinować i upychać je pod sprawdzone moje mamki, czy dać im szansę oczywiście to się wiąże ze stratami jajek, ale cóż człowiek całe życie się uczy…..

Proszę o odpowiedź konkretne osoby, które mają lub miały z tą rasą do czynienia.
Z góry dziękuję

Re: Podkładanie jaj mamkom

: wt kwie 13, 2010 11:35 pm
autor: zbiter
Myślę że wybór mamek nie był trafny ,po mojemu mamki miały za długie dzioby a nie była to rasa specjalnie troskliwa , preferowałbym w rasach z średnimi dziobami typu dryjer (koroniarz barwnoogoniasty) ,widym ,średnie krymki winery ,super makami które sie u mnie sprawdziły to były zamojskie ale nie mogą to być ptaki prosto z rynku czy giełdy ,te ptaszki muszą i zalegnąć

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 8:15 am
autor: arbiter
Zbiter mylisz się mamki nie miały za długich dziobów, sam używam jako mamek murzynów (murzynków), weszwanców, srebrniaków (takich po 10 zł), krymków ni to średnich ni to długich, blajkopów. I karmią mi bardzo dobrze z tym, że szkopuł tkwi w tym, że ja mam mamki sprawdzone tzn. są to moje stare mamki + część dokupionych z tej części dokupionej na 56 sztuk samych murzynów usunąłem ponad połowę.
Natomiast te rasy co piszesz tzn. dryjer, widyn (widym), winery kompletnie mi się nie sprawdziły i testowałem nie jedną parę tylko po kilka par.
Co do szukania nowego gniazda jak młode podrosną są dwie przyczyny:
1) Młodemu w około 10 dniu (mówię o Motylach i Krymkach B.) rosną większe woskówki nosowe i wtedy mamka nie może go dobrze chwycić za dziób czym się zniechęca i zostawia młodego. Tutaj większość winy ponoszą samce bo jeśli mu się nie udaje chwycić dobrze młodego to po jakimś czasie rezygnuje i szuka nowego gniazda.
2) Mamka zwyczajnie jest leniwa.
Problem niekarmienia młodego rozwiązałem następująco cele lęgowe mamek powiększyłem do 70 cm tak, że mieści się druga miska i jak widzę, że samiec już coś kombinuje nudzi mu się i szuka gniazda stawiam drugą miskę i wtedy nie lata mi po innych dukach tylko siedzi w jednym, gdy samica zniesie drugie jaja wyrzucam jajka zabieram miskę i dalej karmią młodego.

Są to moje obserwacje i można się z nimi nie zgadzać :) Oczywiście wszystko tez zależy od klasy Motyla i Krymka B. im lepszy tym trudniej wychować.
Dodam jeszcze, że nawet moje stare mamki czasami na początku lęgów nie "zaskakują" z karmieniem dopiero po jakimś czasie karmią tak jak powinny.
Hoduje tylko Motyle i Krymki B.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 1:16 pm
autor: wik76
arbiter ma rację gołębie na średnich dziobach typu widyn, winer też mi się nie sprawdzały.
W moim gołębniku najlepsze są murzyny, krymki polskie (na długich dziobach)oraz zwykłe koki o długości dziobów porównywalnej właśnie do w/w ras.
Dlatego też pomyślałem, że, wiszwance powinny się sprawdzić, ale widocznie była to zła decyzja. Nauczka na przyszłość trzeba kupować gołębie, które się wcześniej samemu sprawdziło i właśnie z nich najszybciej się wybierze dobre mamki a nie kombinować taj jak ja to właśnie zrobiłem.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 1:36 pm
autor: krzysiek
Rasa nie ma żadnego znaczenia, mamki trzeba sprawdzić. Nikt z hodowców krótkodziobów za cenę nawet niezłego krótkiego nie odda dobrej pary mamek. To skarb, którego się nie wydaje.też to przerabiałem. zawsze ok. 50% ptakówm które przeznaczałem na mamki po prostu się nie nadawało. najlepiej się sprawdzały pary międzyrasowe, na przykład mewka rynkowa x ryś polnego typu i pary z samicami nie znoszącymi jajek.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 2:22 pm
autor: wik76
Słuchaj krzysiek to, że nie trafiłem z wiszwancami to nie znaczy, że jestem laikiem w tych sprawach i rasa ma tu bardzo duże znaczenie.
Sprawdziłem naprawdę dużo gołębi zanim dobrałem dobre mamki i uwierz mi, że prędzej trafisz na dobre gołębie, kiedy testujesz te rasy, które w większości już się sprawdziły.
To, że jakaś mewka się u kogoś sprawdziła to jest przypadek jeden na dwieście sztuk i takimi gołębiami lepiej nie zawracać sobie głowy.
Co do par mieszanych masz rację są dobre, ale jeśli to będzie np. widyn i mewka to też nic z tego dobrego nie będzie, bo te rasy się nie nadają do krótkich, grubych dziobów.
Co do samic, które nie znoszą jajek to tylko tyle, że masz z nimi wygodę, bo zawsze pasuje podłożenie jajek, ale z wychowaniem młodych jest ten sam problem jak nie unie karmić to nie nakarmi.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 3:55 pm
autor: gArŁaCz
a moze mial ktos taki przypadek ze golebie dlugo dziobe (garlacz pomorski) nie karmia mlodych? ja zrezygnowalem z krotkodziobow bo mam male podworko i nie moge postawic 2 golebnika i widze ze z garlaczami tez mi nic nie wychodzi :( za wszystkie odpowiedzi serdecznie dziekuje :)

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 7:05 pm
autor: wik76
Garłacze Pomorskie trzymałem przez kilka lat, jajka podkładałem pod pocztowe, czasami zostawiałem jajka Garłaczom i z tego, co pamiętam to bardzo źle im wychodziło wysiadywanie, pomimo, że łapcie miały przycięte to przeważnie gniotły jajka, ale jak już im się udało wysiedzieć to karmiły bardzo dobrze.
Na pewno będziesz miał dużo strat nie używając mamek, ale myślę, że przez sezon coś wychowasz.
Nawet tacy znani hodowcy jak Pan Krzysztof K., gdy od niego nabywałem kilka lat temu Garłacze to od 400 sztuk gołębi przez sezon miał tylko 200 sztuk młodych nie używając mamek to wychodzi średnio jeden młody od pary średnia wychodzi bardzo niska.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 8:02 pm
autor: gArŁaCz
u mnie jest odwrotnie bo jajka wysiaduja swietnie ale nie karmia mlodych :cry:

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 8:14 pm
autor: krzysiek
Przez wiele lat hodowałem garłacze pomorskie i angielskie i większośc z nich potrzebowała mamek, zwłaszcza angliki. Pomorskim zostawiałem zawsze jedno młode, drugie podkładałem mamkom. Jeśli chodzi o mamki dla krótkodziobych, zwłaszcza mewek polskich i szeków, to kaliscy hodowcy od lat stosowali dla pierwszych mewki rynkowe i ogoniaki, dla drugich winerki i widyny. Nieźle też sprawdzają się murzynki lotne, tiplery zagłębiowskie, krymki polskie i budapeszty.Z mojej praktyki z krótkodziobymi najlepiej sprawdzały się pary mieszane: pocztowy x białogon, pocztowy x bałogłówka gumbińska, ryś x mewka itp.Niezastąpione są niepłodne samice, bo można im podkładać zarówno jajka, jak i młode. Przyjmują bez problemu i dwudniowe młódki i dziesięciodniowe. Z powodzeniem mamki tego typu wychowywały u mnie barwnogłówki poznańskie i królewieckie,wywrotki mazurskie i sroczki polskie.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 8:15 pm
autor: CwAnIaK001
Kol. wik76 najlepszymi mamkami bedą gołębie wychowane w tym celu u Ciebie. Odpowiednio zadbane, zaszczepione i zdrowe zawsze spełnią swoją powinność. Nie ma złych "mamek", są tylko źli hodowcy, którzy nie potrafią odpowiednio przygotować gołębi do sezonu lęgowego.

U mnie sprawdzają się przede wszystkim gołębie pocztowe oraz Białogłówki gumbińskie, wszystkie świetnie karmią gołębie krótkodziobe - duży wpływ odgrywa też karma, swoje mamki karmię specjalną mieszanką dla krótkodziobów firmy Bayers OLIMPIA

Zbieranina z rynków się nie opłaci, gołębie pochodzą z różnych hodowli - są lepiej lub gorzej zadbane (niekiedy sprzedawane po wyleczonej chorobie).

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 9:06 pm
autor: Dispar
Krzysiek ma rację, że para dobrych mamek to skarb :D .
Dawa lata temu podczas wizyty u kolegi w Sokołowie Podl. taki dość wiekowy już hodowca powiedział, że on dobrej pary mamek to nie sprzeda nawet i za 200 zł.
P.S. W mojej miejscowości jest dwóch dobrych hodowców motyla i krymki b. i obaj twierdzą, że białogony bardzo dobrze spisują im się jako mamki. Ale tak jak już koledzy wcześniej wspomnieli jest to indywidualna cecha i nie każda mamka jest dobrą mamką.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 9:26 pm
autor: CwAnIaK001
Dispar pisze:Dwa lata temu podczas wizyty u kolegi w Sokołowie Podl. taki dość wiekowy już hodowca powiedział, że on dobrej pary mamek to nie sprzeda nawet i za 200 zł.
Ale za 201zł to już sprzeda :mrgreen: W jego hodowli się sprawdzają, nie wiadomo jakby poszły w inne ręce, w inne warunki :(

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 10:03 pm
autor: wik76
Kolego CwAnIaK001 mylisz się, że nie ma złych mamek jedne gołębie będą bardzo dobrze karmiły gołębie krótkie a inne tej samej rasy nie wykarmią nawet swoich młodych tak jak napisał jeden z kolegów wyżej „jest to indywidualna cecha i nie każda mamka jest dobrą mamką” i to jest prawda.
Co do odpowiedniego przygotowania gołębi to przygotowane mam super moje gołębie rozpłodowe jak i mamki nawet przez jeden dzień nie piją czystej wody co dziennie piją z jakimś dodatkiem, karmę daję im tylko juniora same drobne nasionka w tym drobny popkorn i groszek. Wodę dostają tak przez cały rok natomiast karmę zimą im ukracam dostają dietetyczną. Ze wszystkich gołębników odchody daję do badania i od kilku lat nie mam problemu z chorobami. Oczywiście zapobiegawczo dostają antybiotyk na trzy choroby nie wiem czy to dobrze, ale nie narzekam.
Więc nie mów mi, że powodem złego karmienia młodych jest tylko wina hodowcy bo to bzdura.
W tym roku ze względu na pogodę trochę opóźniłem lęgi, ale już mam dużo młodych, które za około 10 dni będę odsadzał są one od mamek sprawdzonych. W tym przypadku wyjaśnienie jest tylko jedno nabyte nowe mamki są leniwe a nie chore gdyby tak było, że w jednym gołębniku były by ptaki chore to mało, który młody by się wychował no i reszta starych by się zaraziła.

Re: Podkładanie jaj mamkom

: śr kwie 14, 2010 10:54 pm
autor: Jarek Siedlecki
wik76 pisze:Oczywiście zapobiegawczo dostają antybiotyk na trzy choroby nie wiem czy to dobrze, ale nie narzekam.
Jak ja lubię czytać o zapobiegawczym działaniu antybiotyków. :shock: