genetyka jest niezmienna

adas946
Posty: 31
Rejestracja: ndz lip 26, 2009 1:22 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: adas946 » ndz sty 09, 2011 11:31 am

Witam. Bardzo trafnie Panie L. Kowalski ja jako młody hodowca też mam pytania które mi się nasuwają ale boje się pytać bo mogę zostać obiechany np. za to że szukając odpowiedzi na dręczące mnie pytania znalazłem przez przypadek stronę z filmami np. Pana Kulbackiego i napisałem o tym. Ja gołębiami bez przerwy zajmuję się jakieś 3 lata a nie jak niektórzy 40 lat to chyba mam prawo zadawać głupie pytania czytam różne wypowiedzi obserwuje swoje ptaki i wyciągam wnioski ale nieraz muszę o coś zapytać bo nie mogę znaleźć satysfakcjonującej mnie odpowiedzi, widzę w tym moim nieudolnym działaniu postęp, gdy zacząłem się tym interesować to potrafiłem rozróżnić tylko kolor gołębia nie miałem żadnego pojęcia nawet o rasach obijało mi się tylko o uszy nazewnictwo regionalne teraz zaczynam zagłębiać się w tematy dotyczące np. genetyki (może jeszcze nieudolnie). Pewnie że to forum nie jest tylko dla początkujących hodowców ale tacy też się będą pojawiać chyba że skutecznie ich do tego zniechęcicie (mam na myśli forumowych wataszków). Mam świadomość że to co napisałem nic nie wnosi do tematu genetyki! (tak jak duża część postów zamieszczonych w tym temacie). Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 12:04 pm

Witam.
Dispar:"Oba młode wyszły białe choć ta para na trzy pokolenia nie miał gołębi z białymi piórami"
Garłacze:"Nie prowadzę chowu wsobnego bo uważam,że niesie on za sobą więcej złego niż dobrego."
Wściekły zarzucił mi ,że naginam fakty i nie piszę o zagrożeniach po to tylko by udowodnić,że mam rację.Z jednej strony ma rację bo o zagrożeniach wspomniałem krótko z drugiej zaś strony się myli bo omawiając wybitnego wiele raz pisałem,że jest to gołąb wyselekcjonowany w kierunku przekazywania dobrego fenotypu(wzorcowego pokroju,czyli wyglądu) ale co równie ważne ten ptak ma przekazywać na swoje potomstwo geny zdrowia,wigoru ,zalęgania jajek czy brak zamierania zarodków.Bo chów wsobny te wszystkie zagrożenia niesie.Ba zdarza się często,że nieodpowiednio dobrane ptaki odbiegają zdecydowanie od fenotypu.Przykładem białe młode u Dispara.Myślałem,że dobrze zrozumieliście definicję wybitnego.Jednak widzę,że nawet taki praktyk jak Wściekły tego nie zrozumiał.Każdy zanim rozpocznie chów wsobny musi dobrze znać zagrożenia jakie ten chów niesie ale musi też wiedzieć jakie korzyści osiągnie.Z drugiej strony musimy mieć świadomość co to jest genetyka.Jak opracowano metody hodowli i tworzenia nowych ras ? Dla większości to czarna magia te allele,fenotypy,genotypy,hetero i homozygoty zniechęciły do nauki wielu.Ja też długo to musiałem rozgryzać.Jednak od razu zrozumiałem jedną rzecz.To nie są teoretyczne ,wymyślone za biurkiem metody.To nie jest tak,że ktoś to wymyślił i kazał nam stosować.Wszystkie metody tam opisane były stosowane od wieków przez realnych żywych hodowców.Hodowców prowadzących hodowlę różnych zwierząt na długo przedtem zanim napisano pierwszy podręcznik genetyki.Metody te sprawdziły się w życiu w tysiącach hodowli.A genetyka tylko to zebrała do kupy,ubrała w formułki i opisała te formułki naukowym językiem ,który dla przeciętnego człowieka jest niezrozumiałym bełkotem.Staram się w swoich postach przedstawiać to prosto by wszyscy mogli zrozumieć.Jednak nieraz zmuszony jestem używać fachowej terminologi.To nieuniknione, bo nie wiem jak inaczej mam nazwać np.geny.Sam fakt powstawania nowych ras oraz systematyczna praca realnych ,żywych hodowców skutkująca poprawą pokroju ras już istniejących jest dla mnie dowodem,że to są bardzo skuteczne metody,które sprawdzą się zawsze.Jednak tylko u tych hodowców,którzy dobrze znają te metody i nie popełniają w hodowli błędów.Nie muszę lotować pocztowych by wiedzieć,że chów wsobny jest najlepszym rozwiązaniem przy hodowli pocztowych.A przykłady Radwańskiego,Skórskiego,de Weerda, braci Jensen czy całej plejady innych hodowców polskich i zachodnich są tego potwierdzeniem.Wściekły pisze,że miał gołębie od Radwańskiego inni za gołębie z dobrych linii czy szczepów płacą grubą kasę. Mam w takim razie pytanie po co te ptaki kupujecie jeżeli pochodzą z kojarzeń wsobnych a Wy tych metod nie polecacie i oceniacie je jako złe.Na cholerę Wam te ptaki? Jak można skreślać jakąś metodę gdy samemu jej się nie wypróbowało.A to,że jednemu czy drugiemu nic nie wyszło jest tylko dowodem na to,że za mało umiał i dał w parę złe ptaki.Bo jedno czy drugie niepowodzenie nie może przekreślić tysięcy hodowli i metod opisanych i zalecanych przez naukowców.Wściekły hoduje 20 lat,ja 45 i za przykładem Postolskiego mógłbym mu napisać gdy będziesz hodował 45 lat to podyskutujemy.Jednak on z uporem maniaka twierdzi,że on wie lepiej.Dostał na moim punkcie obsesji i tak jak kiedyś Jarek Siedlecki komentuje każde moje słowo i stara się mi udowodnić,że nic nie wiem.
Wracamy do wad chowu wsobnego i tu przytoczę cytat z książki.
"Hodowca świadomie stosujący kojarzenie krewniacze musi wiedzieć,że nie jest ono celem samym w sobie,lecz metodą,środkiem prowadzącym do celu.Wśród potomstwa otrzymanego w wyniku kojarzenia krewniaczego stosowanego w pierwszych latach hodowli może(lecz nie musi przy wyborze odpowiednich ptaków) być bardzo dużo ptaków miernych pod względem :tempa wzrostu i opierzania się,płodności,klujności piskląt, masy ciała czy orientacji w przestrzeni.Mogą również pojawić się osobniki o innym ubarwieniu." .To w nawiasie to moje.Bo tych patologi unikniemy gdy rozpoczniemy hodowlę od ptaków nabytych w dobrych wieloletnich hodowlach,gdzie prowadzi się chów wsobny.I dlatego za pocztowe z takich hodowli płaci się po kilka tysięcy euro.Wszystkie te wady które opisane są w cytacie to realne zagrożenie.Jednak te złe geny były już w ptakach wcześniej.Chów wsobny pozwolił nam na ujawnienie tych wad.I dlatego niektórzy autorzy porównują chów wsobny do detektywa tropiącego złe geny.A gdy je wytropi to eliminuje takie ptaki z dalszej hodowli.W większości przypadków wystarczy przeparowanie ptaków.I problem znika.Bo nie jest grożna dla hodowcy wada widoczna gołym okiem(od tego jest selekcja),grożniejsze jest coś innego wady niemożliwe do zaobserwowania.A są takie wady.Wspomniana przez Garłacze większa podatność na choroby wynikająca z obniżenia odporności takich ptaków.W genetyce nazwano to immunosupresją.I nad tym pracuje Tomek.Jednak chociaż jest już blisko to jeszcze kilka lat minie zanim gotowy wyrób ukaże się na rynku.Czy teraz jesteśmy bezradni.Nie bo wiemy co to profilaktyka zgodna z naturą,wiemy co to kwarantanna ,optymalne warunki środowiskowe,bioasekuracja wiemy co to "obca krew".To pozwoli nam na zabezpieczenie ptaka.A gdy jednak zachoruje wiemy jak leczyć.To są te wyolbrzymione wady,to te mityczne zagrożenia.Gdy hodowca je zna okazuje się,ze nie są wcale takie straszne.Bo najbardziej się boimy,rzeczy nieznanych.
To wady.A korzyści.Korzyści są olbrzymie.I znowu cytat z książki:
"Świadomie prowadzone kojarzenie krewniacze umożliwia wytworzenie wartościowych linii hodowlanych i zinbredowanych linii hodowlanych(szczepów) w obrębie rasy,a także nowych ras.Cierpliwość w oczekiwaniu na pojawienie się wśród inbredowanego potomstwa najbardziej korzystnych cech i prowadzenie ostrej selekcji to podstawowe atuty hodowców stosujących w sposób zamierzony kojarzenia krewniacze.Warto bowiem wybrakować wiele gołębi po to ,aby dochować się kilku wybitnych osobników odznaczają się wysoką prepotencją-zdolnością do wiernego przekazywania potomstwu ważnych cech doskonalonych przez hodowcę.(pokrój,lotność ,akrobacje a przede wszystkim idealne zdrowie).
'Doświadczony hodowca,mający pewien zasób wiadomości z genetyki i hodowli,stosuje zarówno kojarzenia wolne ,jak i kojarzenia krewniacze z jednoczesną ostra selekcją"
To jest ten wzorcowy model hodowli i bo nie ma chowu wsobnego bez kojarzeń wolnych.Bo linię rozpoczynają gołębie zinbredowane i gołębie z kojarzenia wolnego.I dobry hodowca musi mieć ptaki i takie i takie by móc dalej pracować nad pokrojem,lotnością czy akrobacjami.
"Początkujący hodowca powinien stosować kojarzenia wolne,a świadomie unikać kojarzenia krewniaczego.Dopiero po uzyskaniu kilku wyróżniających się ptaków obojga płci można pokusić si na zastosowanie kojarzenia krewniaczego,oczywiście po uprzednim zapoznaniu się z możliwymi skutkami genetycznymi i fenotypowymi."
Pozdrawiam.Ps.Ad.Wściekły.A na koniec nie odmówię sobie małej złośliwości:
"Wielu hodowców gołębi pocztowych do kojarzenia krewniaczego odnosi się z rezerwą-nie stosują go,a czasem nawet zinbredowanym golębiom przypisują dziwaczne właściwości.Przyczyną tego jest niezrozumienia genetycznych skutków kojarzenia krewniaczego i roli jaką może odegrać"

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 12:40 pm

Witam.Ad.Leon Kowalski mam pytanie,dlaczego nie kupuje Pan leków dla siebie lub swoich dzieci na bazarze od ruskich i na targu od pokątnego handlarza,tylko idzie Pan do apteki ? Dlaczego nie postępujemy z ptakami tak by ich nigdy nie narazić na szkodę ? Wszystkie leki potrzebne do hodowli dostanie Pan w lecznicy.Tam na pewno nie ma podróbek.Więc nie widzę sensu dyskusji nad tym czy coś jest podróbką czy nie.Kupujmy leki w aptekach i lecznicach a handlarze z targu niech idą do diabla ze swoim chłamem.
Ad.Adaś .Co chcesz wiedzieć ? Może będę umiał pomóc.
Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 2:00 pm

opal pisze:Witam.Ad.Leon Kowalski mam pytanie,dlaczego nie kupuje Pan leków dla siebie lub swoich dzieci na bazarze od ruskich i na targu od pokątnego handlarza,tylko idzie Pan do apteki ? Dlaczego nie postępujemy z ptakami tak by ich nigdy nie narazić na szkodę ? Wszystkie leki potrzebne do hodowli dostanie Pan w lecznicy.Tam na pewno nie ma podróbek.Więc nie widzę sensu dyskusji nad tym czy coś na targu jest podróbką czy nie.Kupujmy leki w aptekach i lecznicach a handlarze z targu niech idą do diabla ze swoim chłamem i problem znika.
Ad.Adaś .Co chcesz wiedzieć ? Może będę umiał pomóc.
Pozdrawiam.

Marcin128
Posty: 176
Rejestracja: czw kwie 30, 2009 10:22 am
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: Marcin128 » ndz sty 09, 2011 2:43 pm

Opal piszesz ze w lecznicy nie ma podróbek i tu się mylisz.Co powiesz o tym jak Ci ktos da dowody na to ze w lecznicy kupil 4in1,tkk,ranidazol.Ja tego nie kupię,ale znam takich co się wlasnie na tych srodkach z lecznicy przejechali,z tego co wiem nie są dopuszczone u nas do obrotu.Dzis widzialem na wyst.w KRK jak chandlarzyna sprzedający pasze walil gosciowi spod pólki jakis wynalazek i ze strachu rozglądal się na boki,o maly wlos nie dostal skrętu szyi :x

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 2:52 pm

Witam.Nie tylko w lecznicy.Zdarzają się też tacy weterynarze.Sam jestem najlepszym przykładem i opisywałem te sytuację kilka lat temu.Jednak wśród wetów,czy w lecznicach to wyjątek i nawet jeżeli proponują produkty u nas nie dopuszczone do obrotu to mają je z pewnego żródła. I w tym sensie pisałem,że u wetów i w lecznicach jest mało podróbek a na na targach,bazarach czy sklepikach umieszczonych w garażu czy piwnicy to reguła.Pozdrawiam.Ps.Chcemy o tym pogadać to dajmy to do działu chorób nie do genetyki.Bo Zjak czuwa,a kłódek ma pełną szafę. :lol: :lol: .

Leon Kowalski
Posty: 184
Rejestracja: pn gru 18, 2006 9:16 pm
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: Leon Kowalski » ndz sty 09, 2011 3:29 pm

Opal napisał "..nawet jeżeli proponują produkty u nas nie dopuszczone do obrotu to mają je z pewnego żródła"...
Wobec tego pytam kto jest producentem leku o nazwie RONIDAZOLE S 10, leku który został pokazany w dziale choroby.
Moj poprzedni wpis tym dziale wziął się stąd, że jest tu wiecej kłótni niż spraw związanych z tematem.
Natmiast uważam, że sprawa zdrowotności stada też jest związana z działem w którym się znajdujemy.

.
leon_k

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 3:50 pm

Witam.Panie Leonie rozumiem,że w ten taktowny sposób dał Pan nam czas na ochłonięcie z emocji.Od momentu kiedy Tomek polecił mi odstawienie leków na rzęsistka nie podaję żadnych.Ponadto ponieważ mam informacje,że nawet 80% leków i produktów dla gołębi na targach to podróby,nie kupuję ich tam.Gdy podawałem to kupowałem trichonizadol w lecznicy.A ponieważ jest to gorzkie świństwo(próbowałem,bo zawsze to robię) to dosładzałem roztwór miodem i sokiem z połowy cytryny.Nie mam pojęcia jaki to producent(ktoś napisał holenderski),jednak moim zdaniem nie ma to znaczenia bo podrabiają wszystko od adidasów po leki.A im lepszy produkt i producent(cena) to podróbek jest więcej.Pozdrawiam.

Pogromca40
Posty: 224
Rejestracja: czw sie 27, 2009 11:55 am

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: Pogromca40 » ndz sty 09, 2011 4:41 pm

Witam adaś 946 mam dla ciebie taką małą ciekawostkę ( Mamki dla mlodych karierów-Łączenie w pary i odchów młodych) poczytaj sobie jak wielcy tego forum potraktowali młodego chłopaka który zadał pytanie żeby nie robić błedów i nie sprowadzać ptaków ktore się nie sprawdzą(to odnośnie głupich jak napisałeś pytań) resztę dla Świętego spokoju zostawię bez komentarza.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 4:53 pm

Witam.Pogromco ponieważ znowu pijesz do mnie ,więc skomentuję Twoje próby torpedowania tematu i głupie docinki w ten sposób.W moich czasach dla ucznia,który przeszkadzał,rozpraszał innych,sam się nie chciał uczyć i innych do tego namawiał było coś takiego jak "ośla ławka".Jednak dzieci ograniczone umysłowo trafiały do szkół specjalnych.Teraz już tego nie ma i efekty są widoczne nawet na tym forum.Może i na tym forum przydałaby się taka" ośla ławka".Pozdrawiam

Pogromca40
Posty: 224
Rejestracja: czw sie 27, 2009 11:55 am

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: Pogromca40 » ndz sty 09, 2011 5:46 pm

Witam opal mam pytanie,czy ja mogę cokolwiek napisać żebyś nie brał tego do siebie i nie czuł się urażony ?.Chodziło mi o idee odpowiedzi i ich jakość,a twoja odpowiedz była jedną z wielu.Piszesz że to ja torpeduje temat,poczytaj swoje własne posty(ze zrozumieniem)Sam piszesz że nie odmówisz sobie złośliwości,tylko że było to skierowane do Wściekłego to ja nie reagowałem,w przeciwieństwie do ciebie,bo jak ja napisałem post skierowany do wściekłego to ty od razu poczułeś sie obrażony pomimo że to nie bylo do ciebie.Jedyny mój błąd to mogłem to napisać Wściekłemu na pw i to jest moja wina to fakt.Jak ja bym sie tak obrażał jak ty na każde słowo co ktoś napisze,a może to na mnie,lepiej go zjade asekuracyjnie nie mógł bym spać w nocy.Teraz widzisz jaka jest różnica między słowem pisanym,a mówionym nigdy do końca nie wiesz co piszący chciał przekazać,a czego nie.Więcej luzu :lol: :lol: :lol: Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: wscekly4405 » ndz sty 09, 2011 5:55 pm

Mylisz kojarzenie szczytowe z wsobnym
nie mylę pojęc lecz nazywy pisząc szczytowe miałem na myśli na założyciela i uzskując ptaka zbliżonego genetycznie do założyciela lub lepszego stosujemy szczytowe ostatnio kożystałem z tego 5 lat temu także mam przed oczami wykres z książki gdzie było kojażenie na założyciela i na końcu wykresu szczytowe z tąd nieporozumienia a ja piszę na bieżąco bez przepisywania formułek :lol: z kupieniem gołębi akrobatycznych z linii gdzie hodowca stosował kojarzenia krewniacze graniczy z cudem po drugie nie widzę potrzeby ulepszać w jakiś sposób swojego stada selekcja i przemyślane parowania w krzyżówkach przynoszą w moim stadzie super efekty i na koniec jeszcze raz ci powtórzę mam gdzieś to jakim hodowcą w twoich i zresztą innych hodowców oczach jestem mam to gdzieś pogadamy na wystawie bo na forum już mi się znudziło pierd..enie w koło o tym samym pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 6:16 pm

Witam.Pogromco ja na prawdę mam wysoki iloraz inteligencji.(chociaż niektórzy oceniają to inaczej).Na tamten post odpowiedziałem pierwszy.I kierując Adasia do tego tematu chciałeś pokazać jaka z tego Opala świnia.Nie chce pomóc młodemu.Robię tak często ale tylko wtedy ,gdy widzę,że młody to leń,któremu nie chce się poszukać tylko czeka,że mu podasz wszystko na tacy.A trzy posty niżej temat mamek był wałkowany przez kilkanaście osób.I wszyscy zgodnie stwierdzili,że rasa jest mniej ważna bo to cecha indywidualna ptaka.A ten za dwa posty pyta o mamki dla karierów.Szlak może człowieka trafić.Bo za chwilę będą pytania o mamki dla bociana,dryjera czy wyszfanca.Jednak go nie zbyłem.Dałem wyczerpującą chociaż lakoniczną odpowiedż."Dobra".Bo to jest prawda.W następnym poście napisałem ,że ja używam dekli.Piszesz,że nie torpedujesz tematów a ja właśnie w tej chwili zmywając gary,gotując fasolówkę odpowiadam na pytanie na PW.A większość postów na PW zaczyna się tak samo.Panie Krzysiu piszę na Pw a nie na ogólne forum bo tam w każdym temacie zaraz zaczynają się pyskówki i nie można tego wytrzymać.Teraz piszę o biegunkach ,za chwilę będę pisał o przygotowaniu ptaków do wystaw.Te sprawy powinny być omawiane na forum by wszyscy mogli skorzystać.Jednak Ty i Tobie podobni,czynicie spokojne pisanie niemożliwym.Trwa wieczna wojenka i przepychanka kto wie lepiej ,kto mądrzejszy i ładniejszy ,ja piszę o Wściekłym,Wściekły o Opalu a temat leży odłogiem.A chłopaki mają w nosie nasze prywatne porachunki oni chcą się czegoś nauczyć.Na koniec Zjak wiesz kłódkę i jest po ptakach.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 6:42 pm

Witam.Wściekły i stąd pewnie to wszystko się wzięło.Ja też nie wszystko wkuwam na pamięć.Koń ma wielki łeb niech zapamiętuje.Po to mam książki,notatki,programy genetyczne,żeby w razie potrzeby móc sobie przypomnieć.Jednak pisząc na forum publicznym,gdy mam jakąkolwiek wątpliwość to sprawdzam to skrupulatnie.I nie jest to po to by pokazać Tobie lub innym,że jestem od Was lepszy czy mądrzejszy.W gruncie rzeczy wisi mi Wasza opinia o mnie i o moich ptakach.Nie znam Was jesteście anonimowi i pewnie się w życiu nie spotkamy.Jednak hoduję długo,wiem wiele i nie mam tego komu przekazać.Nie mam, następcy.Syn nie interesuje się ptakami.Wymyśliłem sobie,ze przekaże tę wiedzę młodym na tym forum.I dlatego zależy mi bym nie popełniał błędów,bo nie chcę nikogo żle nauczyć.Dlatego gdy nie pamiętam,gdy nie jestem pewien sprawdzam bardzo dokładnie i dopiero piszę.Na początku oceniałem Cię podobnie.Też widziałem,ze chętnie podpowiadasz młodym.Jednak gdy popełniłeś jeden błąd czy drugi i nie dałeś sobie wytłumaczyć,że się mylisz to pomyślałem sobie następny stary "miszcz".który zatrzymał sę w rozwoju ale myśli,że jest najlepszy.Spotkały się dwa podobne charaktery.Ja stary git,którego nauczyli w młodości,atakuj pierwszy i nigdy się nie poddawaj i Ty przekonany,że masz rację i nie ustępujący ani na krok.A pewnie gdybyśmy posiedzieli przy kawie i pogadali dłużej okazałoby się,że hodujemy tak samo tylko Ty to inaczej nazywasz a ja inaczej.A żremy się jak psy walczące o ten sam gnat.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: wscekly4405 » ndz sty 09, 2011 6:50 pm

będzie okazja na wystawie :lol:
golebie-akrobatyczne

Pogromca40
Posty: 224
Rejestracja: czw sie 27, 2009 11:55 am

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: Pogromca40 » ndz sty 09, 2011 6:55 pm

Witam mam taką propozycje formułuj swoje posty w taki sposób żeby nie byly zaczepne to ja nie bedę na nie odpowiadał.Co do twojego przed ostatniego postu to zgadzam sie z ostatnim zdaniem(i tylko z nim) kłódka by sie przydała dla ochłoniecia.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 6:58 pm

Witam.O rany to musicie jakąś listę społeczną ułożyć.Bo to już kolejny chętny.Pamiętajcie,że ja tam będę w robocie i nie zawsze będę do Waszej dyspozycji.Jednak telefon znacie dzwońcie to przez te dwa dni na pewno na kawę kilka razy się urwę.Pozdrawiam.

Pogromca40
Posty: 224
Rejestracja: czw sie 27, 2009 11:55 am

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: Pogromca40 » ndz sty 09, 2011 7:21 pm

Witam opal mógłbyś jaśniej,mnie na tej wystawie nie bedzie moich ptaków tam raczej mało jest.W Warszawie byłem za gołębiami raz jakieś 15 lat temu tylko wtedy targowisko było jeszcze na falenicy(ciekawe czy tam jest nadal ?nie wiem bo sie tym nie interesowałem)to bylo fiasko i wróciłem do domu.Mój teren do odwiedzania wystaw to raczej Podkarpacie-Rzeszów,kraków,kielce,Busko-zdrój,Ostrowiec Świetokrzyski,no i oczywiście Wrocław.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » ndz sty 09, 2011 7:50 pm

Witam.Ja za ptakami zawędrowałem do Leżajska.Jak to kobita przeczyta to będę miał przechlapane.Giełda z Falenicy jest przeniesiona na Żerań.Co mam pisać jaśniej?Bo teraz ja nie rozumiem.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » czw sty 20, 2011 5:59 pm

Witam.Arbiter temat genetyki jest ponownie otwarty(dziękuję Panie Jurku).Chciałeś pogadać o genetyce.Jakie masz pytania.Jeżeli będę wiedział odpowiem,jeżeli nie spytam Tomka i napiszę to co mi powie.Pozdrawiam.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: arbiter » czw sty 20, 2011 6:06 pm

Hmm nie miałem nic konkretnego na myśli tutaj się zaczęła kłótnia a temat się rozwijał i liczę, że dalej będzie się rozwijał. Jeśli sam nie będziesz wiedział to zapytaj Pana Tomka jak zlikwidować brodę i czapkę u Motyla.

Zjak
Posty: 1663
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: Zjak » czw sty 20, 2011 6:51 pm

opal pisze:Witam.Arbiter temat genetyki jest ponownie otwarty(dziękuję Panie Jurku).Chciałeś pogadać o genetyce.Jakie masz pytania.Jeżeli będę wiedział odpowiem,jeżeli nie spytam Tomka i napiszę to co mi powie.Pozdrawiam.
Kol. opal - ale się ubawiłem, bo, jak p.Jurek zamyka temat to ja zbieram op.....a jak otwieram temat to p.Jurek otrzymuje podziękowanie, dobre!

No, ale niech się temat rozwija we właściwym kierunku.

Pozdr.
golebie.wombat.fc.pl

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » czw sty 20, 2011 7:00 pm

Witam.Bo mieszacie obydwaj na tym forum jak czarownice w kotle.Zgłupiałem do reszty.W takim razie wielkie dzięki Zjak.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: opal » czw sty 20, 2011 7:03 pm

Witam.Arbiter co to jest broda i czapka ? Nigdy nawet nie miałem motyla w ręku.Łapa przyzwyczajona do karierów to takiemu motylkowi mógłbym zrobić krzywdę.Pozdrawiam.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: genetyka jest niezmienna

Post autor: arbiter » czw sty 20, 2011 7:21 pm

Broda to pod dziobem taka łata barwna
Czapka to łata barwna na głowie

ODPOWIEDZ