Strona 3 z 4

Re: Problem z jastrzebiem.

: ndz gru 18, 2011 4:14 pm
autor: SETER
Garłacze pisze:Zające i kuropatwy wykazują spadek populacji nie z powodu odstrzałów przez myśliwych(!) tylko w skutek intensyfikacji rolnictwa, natomiast jarząbki z powodu "przekształcenie dawnych, niemal naturalnych lasów liściastych i mieszanych w jednowiekowe i prawie jednogatunkowe bory sosnowe i świerkowe spowodowało ustąpienie jarząbka z wielu rejonów środkowej Europy, a w pozostałych znaczny spadek jego liczebności."
Kolego, takie rzeczy, to wiedzą już dzieciaki w podstawówkach, tylko nadal nie uzyskałem odpowiedzi, dlaczego w Polsce nadal poluje się na tą kurczącą się populację jarząbków ? - jarząbek w przeciwieństwie do np. słonia :D nie jest w stanie "zdewastować" środowiska, nawet jeżeli występuje w dużych ilościach.
Garłacze pisze: Gdyby nie myśliwi dawno w naszych lasach nie byłoby bażantów bo tylko oni co roku je wypuszczają (prowadzą odstrzał tylko samców).
Po pierwsze, to bażant łowny nie jest ptakiem leśnym (tak jak np. jarząbek) .
Po drugie, to bardzo źle, że myśliwi dokarmiają i wpuszczają do środowiska gatunek obcy, jakim jest właśnie bażant łowny !!
Z bażanta jest więcej mięcha, ponadto koguty różnią się znacznie od kur – więc na polowaniach giną głównie koguty (trudniej je przetrzebić polowaniami) – w przeciwieństwie do kuropatw, gdzie myśliwi zabijają również samice – po co "męczyć" się z ochroną rodzimych kuropatw, skoro łatwiej pozyskiwać mięcho z gatunków "egzotycznych".
Natomiast dokarmianie kuropatw, to czysta głupota – sztuczne zagęszczenie ptaków przy karmnikach, zwiększa ryzyko przenoszenie chorób, ponadto okolice takich karmników, to prawdziwy "supermarket" dla ptaków drapieżnych – po co taki np. jastrząb ma się uganiać po polach za kuropatwami, skoro wystarczy zaczaić się w okolicy karmnika :roll:
Jeżeli uważasz, że piszę nieprawdę - to przejdź się w zimie z lornetką w pobliże takich karmników - nie wiem jak w woj. śląskim, ale w moich stronach "na bank" zaobserwujesz w pobliżu takiego karmnika przynajmniej jednego jastrzębia.
Zarówno robienie "supermarketów" dla jastrzębi, jak i wpuszczanie do środowiska naturalnego "ptaków egzotycznych" (np.bażant łowny - który nie jest w stanie bez pomocy człowieka przetrwać w naszych warunkach klimatycznych) to zasługa największej organizacji "ekologicznej" w Polsce – czyli PZŁ :lol:
Proponuję, aby PZŁ introdukował jeszcze w Polsce np. wielbłądy – będzie bardziej kolorowo, chociaż niestety nieekologicznie.
Garłacze pisze: Jastrzębi nie jest wcale tak dużo i pisanie, że to one są powodem wszystkich nieszczęść jest śmieszne.
Jastrzębi jest obecnie sporo i (moim zdaniem) za dużo w stosunku do "wydolności" ekosystemu (mam nadzieję, że tylko w moich stronach) - gdybyś wiedział o pewnych rzeczach, o których wiem min. ja (jak i wielu forumowiczów) - to zapewniam, że "statystyki" dały by Ci dużo do myślenia...
No i chyba nikt nie pisał, że jastrzębie są powodem "wszystkich nieszczęść" – jeżeli ktoś tak rzeczywiście napisał, to proszę o przykład – napiszę list do św. Mikołaja i łobuz nie dostanie prezentu pod choinkę 8)
pampalini pisze:Ad. SETER
Polowanie na jarząbki to część gospodarki łowieckiej, nie będę się więcej rozpisywał i Ci tłumaczył skoro jak napisałeś wcześniej cyt. "nie jestem w stanie przeniknąć swoim małym rozumkiem"
Jeżeli nadal wybija się na rzadki gatunek, któremu w dodatku kurczy się biotop - i nazywa się to "gospodarką łowiecką", to zgadzam się z Tobą, że nie jestem w stanie przeniknąć tej "logiki" swoim małym rozumkiem :roll:
pampalini pisze: Takich jak Ty to ja już wielu widziałem, zapewne jesteś nie spełnionym myśliwym, którego to żadne koło nie chciało przyjąć na staż i teraz gdzie tylko możesz tam głosisz swoje tezy jakie to łowiectwo jest złe. Na prawde wielu takich znałem.
Pisałem Ci, że niezły z Ciebie jajcarz - marnujesz się na tych polowaniach - powinieneś działać w jakimś kabarecie.
Zapewniam Cię, że myślistwo mnie nie interesowało i nie interesuje nadal - mam natomiast słabość do psów myśliwskich - wyżłów, a zwłaszcza pointerów - coś pięknego :D
Ja mam inne, bezkrwawe pasje np. jeździectwo - jako ciekawostkę podam, że do stada jeleni da się (chociaż nie zawsze) podjechać konno nawet na kilkanaście metrów, natomiast do saren - nawet na kilka - nie boją się ludzi na koniach i są wręcz ciekawskie :D
PS
Pampalini - pamiętaj o zabezpieczeniu na zimę "drobnej zwierzyny" - coby nie umarzła ptaszyna :lol:
Również kończę, bo mocno odbiegliśmy od tematu.

Re: Problem z jastrzebiem.

: śr gru 28, 2011 7:31 pm
autor: gołąbek
U mnie jastrząb zabrał już około 6-7 gołębi .Jednego z nich uratował mój kuzyn zauważył dwa jastrzębie walczące o pożywienie i szybko pobiegł zobaczyć o co walczą to był mój gołąb rasy rzeszowski wystawowy od razu go poznał bo zna moje gołębie na pamięć 8)

Re: Problem z jastrzebiem.

: śr gru 28, 2011 10:43 pm
autor: sadlak111
A nawet mi sie nie chce mówić o tych jastrzębiach. I to zawsze jest tak, ze nie złapie byle koka tylko dobrą sztukę

Re: Problem z jastrzebiem.

: czw gru 29, 2011 7:11 pm
autor: Blusmen
Jastrząb nie posiada nawet w najmniejszym stopniu systemu logiki.
To jest wyłącznie biologiczny automat.

Niestety, tzw animalsi i inni im podobni,, wychowani na spersonifikowanych
bajkach, usiłują sobie wyobrażać "co nam Pan Jastrząb chce powiedzieć".

Rozmowa z jastrzębiem osoby dorosłej, może prowadzić
prosto do... psychiatryka.

Re: Problem z jastrzebiem.

: czw gru 29, 2011 7:21 pm
autor: krzysiekR
Blusmen pisze:Jastrząb nie posiada nawet w najmniejszym stopniu systemu logiki.
To jest wyłącznie biologiczny automat.

Niestety, tzw animalsi i inni im podobni,, wychowani na spersonifikowanych
bajkach, usiłują sobie wyobrażać "co nam Pan Jastrząb chce powiedzieć".

Rozmowa z jastrzębiem osoby dorosłej, może prowadzić
prosto do... psychiatryka.
hehe dobre ja tez juz mam ich dosc co tylko puszcze golebie to zaraz jest atak jastrzebia nie raz nawet 3-4 ataki w ciagu godziny , chyba musza mnie caly dzien pilnowac ?

Re: Problem z jastrzebiem.

: pn sty 23, 2012 6:04 pm
autor: kornel
Żywołapka na ptaki z allegro to jest to.

Re: Problem z jastrzebiem.

: pn sty 23, 2012 7:33 pm
autor: krzysiek
Takie urządzenia były skuteczne kilka lat temu, zanim weszły do powszechnego użytku. Teraz, gdy w każdej wsi jest kilka lub więcej żywołapek wpadają w nie od wielkiego przypadku najbardziej zdeterminowane drapieżniki. To skuteczny sposób, ale do łapania.... gołębi, samców, które przylatują tokować nad zamkniętym w klatce gołębiem. W zeszłym roku złapałem samca gołębiarza i samicę krogulca oraz ... kilkanaście samców gołębi różnych ras, przeważnie z własnej hodowli, ale wpadł też pocztowy z lotu i garłacz sąsiada zza lasu.

Re: Problem z jastrzebiem.

: sob sty 28, 2012 6:54 am
autor: bazant
U mnie większym problemem są łaski i kuny niż jastrzebie. dlatego stosuje głównie pułpaki żywochwytne. Trzeba tylko odpowiednią pułpakę zastawić. Kuna i tchóż złapią się na każdą , ale jastrząp tylko na pułapkę drucianą, musi mieć minimum 30 cm wysokosci. Ja mam dokładnie taką pułapkę, złapałem już kilka jastrzębi:
http://www.fermo.pl/produkt-1166-pulapk ... -95cm.html

Musze przyznać że pierwszego jastrzębia złapałem przypadkiem, jak chciałem złapać własnie lisa.

Re: Problem z jastrzebiem.

: wt lut 28, 2012 11:46 pm
autor: arek5959
Czy lepiej wybudować duże woliery i nie marudzić z jastrzębiami :?: :D

Re: Problem z jastrzebiem.

: śr lut 29, 2012 10:35 am
autor: Arkad2007
Witam. arek5959 napisał:
Czy lepiej wybudować duże woliery i nie marudzić z jastrzębiami
Woliery - szczególnie dla ras wysokolotnych !!!.Pozdrawiam.

Re: Problem z jastrzebiem.

: śr lut 29, 2012 3:33 pm
autor: krzysiek
Czemu nie. Wystarczy kupić na wyprzedaży stelaż od namiotu cyrkowego, podwyższyć słupki o kilkadziesiąt metrów, naciągnąć na to kilka kilometrów siatki i już mogą śmigać.

Re: Problem z jastrzebiem.

: śr kwie 25, 2012 9:57 pm
autor: sali
http://www.youtube.com/watch?v=vKG2SJ9V ... re=related choc nie polecam bo ptaki sa pod ochroną tu akurat wyłapywano do badań pustułki

Re: Problem z jastrzebiem.

: wt maja 01, 2012 8:58 pm
autor: hubert1109
Witam.Zmienię trochę temat,mam problem z gołębiami ponieważ odkąd chowają młode ciągle latają na drogę i już dwie samice mi samochód zabiał od młodych.Co robić?Latają prawdopodobnie za kamieniami znajdującymi się na poboczach drogi!Co im dać aby przestały nasypałem już gliny,popiołu, soli,i ciągle im czegoś brakuje?Jakiegoś żwiru?,pozdrawiam.......

Re: Problem z jastrzebiem.

: wt maja 01, 2012 9:53 pm
autor: czeskikret
Kup im jakiś grit i kołacz i powinno załatwić sprawę.

Re: Problem z jastrzebiem.

: wt maja 01, 2012 11:12 pm
autor: Dispar
Ja to bym zrobił taką wielka pułapkę jak na jastrzęie i te samochody bym wyłapywał. Gołebi by Ci nie rozjeżdżały a i zdobycz można by było sprzedać i mógłyś ten grit kupić :D

Re: Problem z jastrzebiem.

: pt lis 02, 2012 9:04 pm
autor: kamil.
u mnie jest tak gołębie codziennie są gonione i jak widzę jastrzębia, jak się przymierza do ataku to mam pod garażem stół i wale w niego grubym kijem, a przemian z grubą rurą, i wtedy się płoszy.
Raz mu się udało wypłoszyć mi 2 szt

Re: Problem z jastrzebiem.

: pt lis 02, 2012 9:41 pm
autor: no53k
gwizdy, huki, stukanie... wszystko do czasu dopoki sie nie przyzwyczai.... u mnie w grudniu na wylocie czeka zawsze :D

Re: Problem z jastrzebiem.

: sob lis 03, 2012 11:59 am
autor: Falkos17
To zapros go do środka a nie czeka i marznie na wylocie..
Czasami nie ma czasu ze by nawet krzyknąć jak Jastrzab atakuje a gdzie tu mowa o waleniu kijem czy ruro .

Re: Problem z jastrzebiem.

: sob lis 03, 2012 12:37 pm
autor: krzysiek
Nawet jeśli jest czas na takie występy, to jastrząb boi się tylko do czasu , aż przestanie się bać a to na pewno nastąpi.

Re: Problem z jastrzebiem.

: sob lis 03, 2012 6:56 pm
autor: Falkos17
Jastrzab to jednak drapierznik i on z tego zyje ze poluje na golebie. U mnie kolega juz spory czas ma zastawiono klatkie na jastrzebia i
Jak ma przymknięte golebie to obok tej klatki przeleci ale nie da sie nabrać i nie wejdzie do tej klatki. A i nie zawsze jest sie na dworze ze by pilnować golebie caly dzien, chyba ze ktoś nie ma innego zajęcia i siedzi caly dzien na dworze i podziwia .

Re: Problem z jastrzebiem.

: ndz lis 04, 2012 12:04 pm
autor: no53k
wlasnie wrocilem z gieldy lokalnej i spotkalem znajomego. w pazdzierniku 2 sztuki jastrzębia zwyczajnego wpadło

Re: Problem z jastrzebiem.

: ndz lis 04, 2012 12:59 pm
autor: Falkos17
Co masz namyśli ..jastrzebia zwyczajnego.... ;) bylo kupic sobie z jednego od tego znajomego... Niech twoj znajomy wzmocni sobie klatkie bo teraz jest wiecej sokołów a jak taki huknie to....... ;)

Re: Problem z jastrzebiem.

: ndz lis 04, 2012 5:23 pm
autor: no53k
nazwa gatunkowa/ jastrzab zwyczajny inaczej jastrzab golebiarz, sokola nie widzialem nad niebem u siebie od 2 lat. Kupic? nie rozumiem Cie za bardzo kolego. "RURO" go ? :D

Re: Problem z jastrzebiem.

: ndz lis 04, 2012 9:13 pm
autor: Falkos17
Mozesz i ruro go ;) ale ja bardziej myślałem aby go wprowadzić do stada ;) żart oczywiście. ;) to jeszcze troche czasu i bedziesz mial okazję zobaczyc sokoły bo w Polsce w tym roku wypuścili od pioruna tego ,dziadostwa, a sokół jak pewnie wiecie jest prawie dwa razy szybszy od jastrzebia gołębiarza wiec nasze ptaki beda miały ciut trudniej mu zwiac .

Re: Problem z jastrzebiem.

: pn lis 05, 2012 1:42 pm
autor: Srebnik
ja pozbyłem się jastrzębia bardzo szybko
Mieszkał sobie w pobliskim lasku tak 2 km odmnie hmm :)
jesteście ciekawi jak ?
miałem chorego gołębia niestety zdechł
wiec nafaszerowałem go trutką na szczury dobre klasy koszt : 79zł
rozpuściło sie w mięsie gołębia
położyłem gołebia na kracie
od 2 miechów mam problem z głowy teraz musze pomyśleć jak kune wypędzić