Forum portalu GOŁĘBNIK.PL

Aby zarejestrować się przeczytaj regulamin i wyślij swój login na adres admin@golebnik.pl

Regulamin forum
Dzisiaj jest sob lis 25, 2017 1:06 am


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
Post: wt sty 31, 2017 11:07 pm 
Offline

Rejestracja: pn sty 30, 2017 8:29 pm
Posty: 6
witam
5, stycznia 2017 roku znalazłem na śniegi gołębia , wyglądał na zmarzniętego , zabrałem go do domu , myślałem ze słaby z braku pokarmu i mrozu
Gołębia włożyłem do pudełka , dałem jeść płatki , siemię lniane , kasze jęczmienną , słonecznik łuskany. Woda. Gołąb robił rzadkie kupy , wodniste zielone . 7 stycznia byłem u weterynarza , niestety nie znała się w ogóle i właściwie powróciłem z niczym .
Ponieważ był to okres Świat ciężko było mi w Częstochowie znaleźć kompetentnego weterynarza , ale udało się we wtorek pojechałem do p. doktora który specjalizuje się w gołębiach . Pobrano mu wymaz z wola , z kału , był bardzo chudy , opryskano na pióro -jady Dostał antybiotyk , oraz probiotyk , który podawałem rozpuszczony w wodzie do wola . Gołąb , zaczął jeść karmę dla gołębi , ale nie latał . kał się unormował po 10 dniach
Po 2 tygodniach zaczął wysypywać jedzenie i kręcić się . Na kolejny dzień w ogóle przestał jeść , pojechałem do weterynarza , stwierdził paramyksowiroza . Właściwie to już mi nic nie doradził , może podawać B1 , kupiłem jeszcze u niego dodatek wysokoenergetyczny dla gołębi Natural moja decyzja mogłem albo go zostawić i czekać , aż zdechnie , albo dać mu szanse . Zacząłem mielić karmę i mieszać z ta mieszanką witaminowa + B komplex ½ tbl dziennie + olej czosnkowy ( 1 kropla co 2 dni ). dodaje wodę i podaje gęstą papkę do wola strzykawkę z rurką/ tak kazał podawać lekarz/ 10 -12mlml x 2 dziennie.
Gołąb jeszcze kreci takie ma napady , nie widzę żeby sam pił może czasem, na jedzenie w ogóle nie spogląda .
Zaczął gruchać , interesuje się wygląda przez okno. Jak zeskoczy na podłogę to tylko chodzi ma problemy z równowaga tak mi się wydaje, nie fruwa, nieraz macha skrzydłami przeciąga jedno skrzydło i tę sama nóżkę za jakiś czas drugą:)
Mieszkam w bloku i nie mam warunków , żeby na stałe trzymać gołębia .
Może ktoś miał takie doświadczenie ? i coś mi doradzi , nie wiem jak długo będę tak musiał karmić gołębia ? czy on w ogóle kiedyś zacznie sam jeść?
Nie wiem czy takie karmienie , przez rurkę nie spowoduje jakiś komplikacji


Na górę


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: wt lut 14, 2017 4:07 pm 
Offline

Rejestracja: pn sty 30, 2017 8:29 pm
Posty: 6
żadnej pomocy???
3 tygodnie karmienia strzykawką coraz trudniej go karmić - stawia opór trudno otworzyć dzióbek , mocno zaciska, pojawiły sie czasem objawy opadania główki jak zamyka oczy główka opada , trochę sam je ale tylko płatki albo siemię lniane
jakieś rady??


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: wt lut 14, 2017 5:01 pm 
Offline

Rejestracja: pt sty 09, 2015 1:15 pm
Posty: 34
Lokalizacja: Przemyśl
Nikt Ci nic nie doradzi i nie napisze - bo nie wiedzą, czy piszesz serio czy żartujesz ? Gdybyś naprawdę poczytał o tej chorobie choćby na necie to byłoby jasne, że niestety eutanazja będzie najbardziej humanitarną pomocą dla ptaka. Dziwne jest, że weterynarz nie poinformował o skutkach tej choroby, o sensie leczenie itd. Naprawdę dziwne hmmm.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: wt lut 14, 2017 11:28 pm 
Offline

Rejestracja: pn sty 30, 2017 8:29 pm
Posty: 6
piszę serio czy żartuję ?!?! nie rozumiem? czytałem i wiem że nie ma lekarstwa na paramyksowiroze ale to nie znaczy ze nie można próbować leczyć , zawsze jest szansa a przynajmniej nadzieja że może się udać . jest to żyjąca istota i chcę jej pomóc nie musi być mistrzem latania wystarczy ze będzie żył jak inne dzikie gołębie. Zdaję sobie również sprawę że może się jednak nie udać. potrzebuję jednak porady jak i czym można próbować leczyć, co przynosi poprawę , jak choroba postępuje w czasie i jak przebiega w praktyce. Może ktoś ma wiedze w tym temacie.
W necie są opisy choroby ale jest tam mało o leczeniu w praktyce,są też opisy o wyleczeniu
co do lekarza jak oglądał ptaka po 14 dniach od pierwszej wizyty ,stwierdził ze jest dużo lepiej i żeby go dalej dokarmiać.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: śr lut 15, 2017 12:32 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 29, 2007 4:59 pm
Posty: 148
Próbuj dalej jak chcesz mieć zajęcie. U mnie samiczka wyszła z dość ciężkiego skrętu. Głową włoczyła już po ziemi. Dziś wygląda niemal idealnie bez żadnych specjalnych zabiegów. Jednak od czasu do czasu objawy porażenia nerwowego przybierają na sile powracają później wszystko się normuje. Miałem też inne gołębie mimo różnych zabiegów nie kręciły jakoś mocno ale nigdy nie doszły do siebie... loteria. Wydaje mi się że przegapienia pierwszych objawów rzutuje na skuteczności dalszego leczenia. Trzeba szybko reagować gdy gołąb wykazuje już najmniejsze objawy nerwowe.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: śr lut 15, 2017 10:52 am 
Offline

Rejestracja: pn sty 30, 2017 8:29 pm
Posty: 6
dzięki za odpowiedz, co mi pozostaje muszę próbować , żal mi ptaka . Jak go znalazłem nie miał innych objawów tylko wodnista zielonkawa biegunka, lekarz zalecił podawać antybiotyki oraz probiotyki ,podawałem przez 10dni, biegunka ustąpiła.Od początku mało jadł ale o tym dowiedziałem się przy kolejnej wizycie u lekarza, zalecił dokarmianie strzykawką od tej pory dodaje mu do zmielonej karmy Neutral, vit b1 b6. Problem z jedzeniem pozostaje do tej pory,obserwując go jak je mam wrażenie ze nie może trafić za każdym razem w ziarno wygląda jak by to go denerwowało i rezygnuje.Głównym problemem dla mnie jest to że nie jest wstanie sam odpowiednio odżywiać i konieczne jest jego sztuczne dokarmianie.
co do choroby Po okresie bezobjawowym 2-3 tygodnie pojawiło się kręcenie w tedy lekarz stwierdził ze to paramyksowiroza a po miesiącu pojawiło się opadanie łebka , siedzi napuszony jak by drzemał a łebek opada , podnosi i znowu opada.
może jakieś porady co do odżywiania co podawać jakie ziarna mielić, jakie leki , witaminy może coś jeszcze
.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: śr lut 15, 2017 4:00 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 29, 2007 4:59 pm
Posty: 148
Bo ta choroba tak właśnie przebiega. Najpierw pojawia się biegunka i wzmożone pobieranie wody,dochodzi do odwodnienia oraz uszkodzenia nerek .Później po około 2 tygodniach pojawiają się właśnie zaburzenia że strony układu nerwowego.Gołąb powinien jeść i pić sam .Sugeruje by ziarno raczej podawać do ciężkiego pojemnika nie rozrzucone wtedy będzie trafiał. Mieszanka nie ma jakiegoś wielkiego znaczenia czym bardziej urozmaicona tym lepsza ziarna nie jakieś tylko małe dla papug karma dla gołębi.Witaminy z grupy B można podawać dla ludzi raz dziennie po tabletce do dzioba. Można też spróbować z elektrolitem dla gołębi oraz preparatem do odbudowy nerek do wody przez dwa tygodnie.Do dostania w sklepach dla gołębi w okolicy.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: czw lut 16, 2017 9:46 am 
Offline

Rejestracja: czw paź 09, 2014 6:58 pm
Posty: 43
3 lata temu miałem przypadek kręćka. Jak kolega wyżej opisał nienaturalne kręcenie szyją, głową, brak samodzielnego pobierania pokarmu to ostatnie stadium choroby. Jeżeli gołębiowi nie skrócisz męk to i tak zdechnie. Chyba, że zaczniesz karmić go sondą ręcznie tak jak opisałeś. Też podjąłem taką próbę i z powodzeniem wyleczyłem swoją samicę (jest ona płodna w 100% do dziś). Moim zdaniem jeżeli gołąb pod względem hodowlanym jest naprawdę sporo warty, to można podjąć próbę ratowania. Ziarno (mieszanka dla gołębi) musi znajdować się cały czas w klatce razem z wodą, nigdy nie wiadomo kiedy gołąb sam na nowo podejmie próbę jedzenia. Do wola za pomocą sondy wprowadzałem pokarm składający się z: pokarmu dla papug NUTRIBIRD A21 (koszt ok. 50zł)- bogaty skład w zasadzie jest wszystko łącznie z potrzebnymi witaminami i mikroelementami oraz probiotykiem, do tego dodawałem dodatkowo kilka kropel witamin BIOSUPERWIT oraz witaminy z grupy B, można także zmielić w młynku ziarno i dodać do papki. Z mielonym ziarnem należy uważać, ponieważ rozrobienie go z samą wodą, nigdy nie wymiesza się dokładnie i po kilku minutach stworzy się z tego zawiesina, co w wolu gołębia stworzy stwardniały kamień i się nie przetrawi- gołąb zdechnie. Ja zawsze podgrzewałem wodę do ok 40C i zmielone ziarno łączyłem z nutribird. Objawy kręcenia głową, w ekstremalnych przypadkach gołąb przewraca się, robi fikołki co spowodowane jest zaburzeniami nerwowymi, może potrwać nawet miesiąc jak w moim przypadku. Jeżeli są już tak ekstremalne objawy, gołębia należy odstawić do ciemnego pomieszczenia (nawet całkowicie ciemnego, aby się nie ruszał.
Jest to mozolna praca, karmienie 2-3 razy dziennie po ok 15-20ml. Swego czasu jak dokarmiałem młode to zamiast nutribirdu kupowałem granulat dla kurcząt (może jest taki dla niosek, będzie bogatszy skład w minerały, bo dla kurcząt jest zbilansowany pod kątem szybkiego wzrostu), który też należy zmielić w młynku- ładnie się łączy z wodą (nie tworzy zawiesiny) i do tego worek 45kg kosztuje ok. 50zł. Także wystarczy na bardzo długo.
Życzę powodzenia.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: czw lut 16, 2017 12:35 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 29, 2007 4:59 pm
Posty: 148
Jeszcze do wczoraj miałem gołębia który niemiłosiernie kręcił głową. Ten stan trwał od połowy grudnia 2015 a więc przeżył już dwie zimy bez dokarmiania sam sobie musiał radzić przy karmniku i pojniku wśród dużych ras.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: pt lut 17, 2017 10:03 am 
Offline

Rejestracja: pn sty 30, 2017 8:29 pm
Posty: 6
dziękuję wszystkim za informację


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Post: śr maja 24, 2017 10:43 pm 
Offline

Rejestracja: pn sty 30, 2017 8:29 pm
Posty: 6
witam
minęło kilka miesięcy pobytu gołębicy u mnie, dokładnie 5. przyczyna paramyxowiroza
samodzielnie je już od dawna zaczęła nawet wybrzydzać .budzi sie o 4.50 i biega po całym mieszkaniu , jest to uciążliwe .poprawiło jej sie na tyle ze pofruwa na szafki, kiedyś urwała sie i musiałem łapać ja na podwórku, przefrunęła ogrodzenia.
Miesiąc temu zniosła 2 jajka , jedno uszkodzone na 2 posiedziała 2 dni i już nie wróciła ale... po 10 dniach kolejne 2 jajka i siedziała na nich przez 22dni. teraz po tygodniu ponownie dziwnie sie zachowuje gulgocze , podchodzi do skarpet dziobie je i sie przytula, gubi pióra tak samo było prze zniesieniem jajek .. chyba szuka samca.
mam do was pytanie czy nie powinienem jej wypuścić? czy po 5 miesiącach pobytu w mieszkaniu da sobie radę z jedzeniem teraz miała pod dostatkiem w miseczce, przez ten okres spała na podstawce 10cm nad podłogą czy nie postanowi spać na ziemi? czy da sobie radę czy może lepiej oddać ją do ptasiego azylu? proszę o radę


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Strona korzysta z plikow cookies, w celu zapewnienia podstawowej funkcjonalności strony m.in. przechowywanie sesji logowania, zmiany stanu opcji. Jeżeli nie wyrażasz zgodny na zapisywanie plikow cookie, proszę o zmianę ustawień przeglądarki, w celu ich zablokowania.

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant