Sparalizowany(?) golab

aleshua
Posty: 4
Rejestracja: pn sie 13, 2007 3:38 pm
Kontakt:

Sparalizowany(?) golab

Post autor: aleshua » pn sie 13, 2007 5:45 pm

Witam,
dzisiaj rano znalazlam na trawniku golebia - po tym o czytalam i czego szukalam wyglada na mloda sierpowke. Golabka prawdopodobnie dopadl kot, ktory chcial sie pobawic... skrzydla sa cale (na takie wygladaja) i przednia czesc ciala wyglada w porzadku natomiast tyl jest bezwladny.
Jedna lapna jest ciepla i wyglada jakby probowal nia poruszac, druga jest zimna. Nad ogonem zwierzatko ma rane okolo 1,5x1,5 cm wyglada to tak jakby przejechac lokciem po chodniku - nie jest to zywe mieso ale saczy sie krew. Golabek siedzi obecnie w kartoniku a za wysciolke robia miekkie reczniki papierowe. Biedak jest przestraszony, dycha szybko i co jakis czas trzepocze skrzydlami... Probowalam go napoic i nakarmic ale niczego nie wzial. Prosze, poradÂźcie, czy opiekowac sie nim nadal i czy jest szansa, ze bedzie funkcjonowal jeszcze kiedys jako zdrowy ptak czy lepiej zaoszczedzic mu cierpienia i udac sie do weterynarza aby go uspil?
Gdyby ktos chcial spojrzec jak wyglada oto link do zdjecia: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6b7 ... c16f6.html Prosilabym rowniez o rade na czym go ulozyc, aby bylo w miare wygodnie - czy starczy w tym celu trawa?
Przepraszam za post na Waszym forum ale jako osoba zupelnie nie znajaca sie na ptakach, nie chcialabym sprawiac golabkowi niepotrzebnego bolu.
Pozdrawiam, aga

Awatar użytkownika
Widyn
Posty: 124
Rejestracja: śr lis 16, 2005 12:34 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Widyn » pn sie 13, 2007 10:00 pm

Witam.
Pracuje w osrodku zajmujacym sie leczeniem dzikich ptakow.
Radze Pani zglosic sie do weterynarza aby obejrzal ptaka i stwierdzil czy jest to zlamanie. Jesli okaze sie, ze jest to jednak zlamanie to najlepszym rozwiazaniem bedzie uspienie. Ptak musi byc w 100% sprawny aby normalnie funkcjonowac w naturze. Rana nad ogonem moze powodowac ucisk nerwow i dlatego moglo dojsc do czesciowego paralizu, ktory moze byc trwaly.

Awatar użytkownika
oko_pilata
Posty: 125
Rejestracja: pn mar 19, 2007 3:11 pm
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Post autor: oko_pilata » pn sie 13, 2007 10:00 pm

Mysle, ze zdechnie ale warto probowac go ratowac…
Papierowe reczniczki w zupelnosci wystarcza… dobrze by bylo, zebys kupila mu karme dla kanarkow, bo latwo bedzie mu to jesc a jesli nie chce pic to weÂź go do reki i delikatnie dziobek zanurz w wodzie…
gdy medrzec pokazuje ksiezyc, idiota widzi palec

ODPOWIEDZ