zdychające młode w wieku 5-10 dni

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » ndz maja 18, 2008 1:25 pm

Wszystko to brzmi przekonywująco (chociaż mało naukowo) ale pozostaje pytanie, po co zakwaszać skoro bakterie ignorują nawet wodny roztwór kwasu solnego? :?
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » ndz maja 18, 2008 2:39 pm

Witam.To,że są oporne na kwas solny nie oznacza,że są oporne na organiczne .Po drugie kwas solny jest w żołądku a nie w jelitach .Jeżeli wydostanie się z żołądka do przełyku masz zgagę jeżeli do jelit przy robieniu kupki piecze Cię dupsko.Stworzenie niekorzystnego środowiska w układzie pokarmowym dla patogenów(zakwaszanie) przy zasiedleniu tego układu bakteriami probiotycznymi powoduje tzw.wykluczenie kompetencyjne(mocniejszy wygrywa, słabszy dostaje po ryju).A wiesz gdzie jest naturalne siedlisko pałeczek salmonelli?Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » ndz maja 18, 2008 6:14 pm

Witam.Jarek jeszcze jedno pytanie. Czy określenie" piecze dupsko" to naukowa terminologia?Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » ndz maja 18, 2008 8:23 pm

Widzę, że się wyspałeś i że humor Ci dopisuje. :D Ale dla mnie problem zakwaszać czy nie i dlaczego pozostaje. Osobiście dziękuję Ci za dalsze wyjaśnienia. :wink: Bez urazy ale wolę poczekać na wyjaśnienia jakiegoś specjalisty od fizjologii gołębi.
Dirko

Łapciaty
Posty: 92
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:10 am
Lokalizacja: Suwałki
Kontakt:

Post autor: Łapciaty » pn maja 19, 2008 8:08 pm

Opal jeżeli zapobieganie salmonelli polegałoby na podawaniu dla ptaków zakwaszonych płynów lub karmy to byłaby rewolucja, a siostra przegoniłaby weterynarza z fermy drobiu :D Pozdrawiam serdecznie

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pn maja 19, 2008 8:44 pm

Witam.łapciaty(dlaczego do ku..wy nędzy gdy chcę napisać literę duże ł lub ż to wychodzą małe cóś żle naciskam tylko nie wiem co) to profilaktyka do tego trzeba jeszcze szczepić.I można zamówić szczepionkę bardzo skuteczną tyle,że bardzo drogą.Przy gołębiach opłacalne tylko w bardzo cennych stadach.Ile warta jest obsada kurnika nie mam pojęcia.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » pn maja 19, 2008 8:45 pm

Opal musisz naciskać shift+alt i litere którą chcesz pisać:)

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pn maja 19, 2008 8:53 pm

Witam.Lukezi a co z kapslokiem?Który alt lewy czy prawy i czy shift potem alt czy nacisnąć razem.A jak mam trzymać razem to literę naciskać nosem?

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Post autor: Slawek » pn maja 19, 2008 8:59 pm

Po jakiego wuja ci ten caps lock Lukezi ci dobrze tlumaczy

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pn maja 19, 2008 9:03 pm

  • Ł :lol: :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » pn maja 19, 2008 9:09 pm

Jest Zoosal T – żywa szczepionka dla gołębi przeciwko zakażeniom Salmonella Typhimurium do podawania podskórnego z Biowetu Drwalew. Flakon zawiera 20 lub 50 dawek ale nie wiem ile kosztuje. :?
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pn maja 19, 2008 9:49 pm

Witam.Jarek to nie o nią mi chodziło.Zoosal jest na bazie żywych bakterii i zamiast zabezpieczyć można przy nieumiejętnym podaniu zarazić.Chodzi o to,że jest około 2500 rodzajów szczepów bakterii.My zabezpieczamy ptaki od szczepów bakterii zawartych w danej szczepionce.A te mogą różnić się od szczepu bytującego w Twoim gołębniku.. Ta szczepionka nie zabezpiecza też od szczepów występujących na innych terenach.(np. przyleci do Ciebie chory gołąb puszczony na loty przez pocztowców)Jednak nawet gdy ptaki zachorują zarażone tym innym szczepem,to choroba ptaków zaszczepionych ma znacznie łagodniejszy przebieg i stosunkowo łatwo ją się leczy.Można natomiast zamówić szczepionkę opartą na bakteriach pobranych z Twojego gołębnika czy kurnika.Jest ona bardzo skuteczna.Tyle,że droga.Ile dokładnie kosztuje przygotowanie takiej szczepionki to nie będę zmyślał bo nie wiem.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » pn maja 19, 2008 10:55 pm

Żywa szczepionka stymuluje mechanizmy immunologiczne przekazywane komórkowo i humoralne, które chronią gołębie przed kliniczną salmonellozą i przy szczepieniu stada zapobiegają w daleko idącym stopniu występowaniu terenowych szczepów Salmonelli. Szczepienie z ZOOSAL T powoduje ochronę na 9-12 miesięcy. :o
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pn maja 19, 2008 11:08 pm

Witam.Reklama i propaganda.A co mają napisać?Że jest do kitu?A jak ma zapobiec występowaniu szczepów terenowych.Przecież szczepy terenowe to nic innego jak typ bakterii występujący na danym terenie.Zaszczepisz jedno stado i bakterie z całego terenu znikną?Też to czytałem i pytałem o nią Tomka Stenzla.Odradził.Szczepię Salmowirem..Nie twierdzę stanowczo ,że jest zła.Twierdzę ,że jest jeszcze za mało danych aby dokładnie określić czy to jest to o co chodzi młodym dziewczętom.Pozdrawiam.

Zjak
Posty: 1652
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Zjak » ndz maja 25, 2008 12:19 pm

Obaj Panowie w wielu kwestiach macie rację tylko, że nikt nie poruszył sprawy minimalnej ilości bakterii chorobotwórczych, które po wniknięciu do organizmu są zdolne do wywołania choroby. Ile wynosi ta minimalna ilość w 1 gramie pokarmu lub kropelce wody. Może kol.opal zapytałby swoich znajomych doktorów o tę kwestię?

Co do zakwaszania wody to znalazłem taką recepturę:

"Do zakwaszenia wody użyłem: 1. kwasu askorbinowego (cytrynowego) o stężeniu M = 176, 13 g/mol; produkcji Polskich Odczynników Chemicznych S.A., 44-101 Gliwice ul. Sowińskiego 11; nabyłem go w sklepie „Odczynniki chemiczne” w Krakowie, 2. octu jabłkowego (5-procentowego) produkcji węgierskiej; nabyłem go w jednym z krakowskich supermarketów 3. naturalnego soku z cytryny. Kwaśność mierzyłem przy użyciu papierka indykacyjnego firmy „Duotest” produkcji niemieckiej z barwnym wzornikiem w skali od 3,5 do 6,8 stopnia pH. W wyniku prób stwierdziłem, że dla uzyskania wody o zalecanej kwasowości na poziomie pH rzędu 4,5 do 5,0 – do 5 l wody trzeba dodać: 1 płaską łyżeczkę od herbaty kwasu askorbinowego (cytrynowego), lub 4 łyżki stołowe 5 % octu jabłkowego, lub sok z połówki soczystej cytryny średniej wielkości. Tak zakwaszona woda nie może zaszkodzić gołębiom, jest wręcz zdrowsza"

Ten przepis znalazłem na stronie gołębi pocztowych i uważam, że jest godny upowszechnienia.

Z tym, że nie mylić bo kwas cytrynowy i kwas askorbinowy to są dwa różne kwasy.

Pozdr.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » ndz maja 25, 2008 2:50 pm

Zjak pisze:>... nikt nie poruszył sprawy minimalnej ilości bakterii chorobotwórczych, które po wniknięciu do organizmu są zdolne do wywołania choroby. Ile wynosi ta minimalna ilość w 1 gramie pokarmu lub kropelce wody.

Przecież to zależy od odporności konkretnego organizmu, rodzaju bakterii chorobotwórczych i pewnie wielu innych czynników.

>Co do zakwaszania wody to znalazłem taką recepturę:

Właśnie, wodę oczywiście można zakwasić, natomiast układ pokarmowy zakwasić dodatkiem kwasów do picia czy pokarmu dla gołębi, to chyba nieporozumienie. :?

>"... dla uzyskania wody o zalecanej kwasowości na poziomie pH rzędu 4,5 do 5,0 – do 5 l wody trzeba dodać: 1 płaską łyżeczkę od herbaty kwasu askorbinowego (cytrynowego), lub 4 łyżki stołowe 5 % octu jabłkowego, lub sok z połówki soczystej cytryny średniej wielkości. Tak zakwaszona woda nie może zaszkodzić gołębiom, jest wręcz zdrowsza"

W "Zarysie fizjologii zwierząt" Z. Ewy podaje, w wolu ptaków pH wynosi średnio około 5. To po co jeszcze dodawać płyn o podobnej kwasowości?

>Z tym, że nie mylić bo kwas cytrynowy i kwas askorbinowy to są dwa różne kwasy.

Kwas askorbinowy to jest witamina C. :wink:

Pozdr.
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pn maja 26, 2008 10:33 pm

Witam.Na tak postawione pytanie to mogę odpowiedzieć tak.W przypadku wiciowców (rzęsistek,kokcydia) można wyliczyć obserwując ilość tego cholerstwa w polu widzenia okularu mikroskopu.W zależności od ilości tych bestii podejmujemy leczenie lub nie.Na wynikach badań z laboratorium zaznaczone to jest plusami .Jeden plus mała dopuszczalna ilość (nie leczymy),dwa średnio(leczymy)trzy duża inwazja (reagujemy zdecydowanie).Podobnie jest z bakteriami tylko trudno je policzyć(mikroskopijne rozmiary) a nawet rozpoznać przez mikroskop.Hoduje się te bakterie na pożywkach i dopiero potem określa ich ilość i rodzaj.W bakteriach jednak mogę się mylić.Będę miał kontakt z Tomkiem to spytam i napiszę.Pozdrawiam.

Łapciaty
Posty: 92
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:10 am
Lokalizacja: Suwałki
Kontakt:

Post autor: Łapciaty » pn maja 26, 2008 11:09 pm

Panowie tanim środkiem zapobiegajacym chorobom bakteryjnym jest zwykły nadmanganian potasu. Podawałem go kurczakom, podaje i gołębiom. Groszowa sprawa a działa i gołębie nie maja oporów przy piciu.

Łapciaty
Posty: 92
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:10 am
Lokalizacja: Suwałki
Kontakt:

Post autor: Łapciaty » pn maja 26, 2008 11:23 pm

Dodam jeszcze, ze niszczy również grzyby i jest silnym utleniaczem. Tyle pamietam co na ten temat przekazywal mi sporo lat temu weterynarz o specjalizacji drobiarskiej. Z tego co wiem drobiarze stosują go nadal chociaz to takie prozaiczne tanie :)

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Post autor: dred » wt maja 27, 2008 8:14 am

Łapciaty pisze:Panowie tanim środkiem zapobiegajacym chorobom bakteryjnym jest zwykły nadmanganian potasu. Podawałem go kurczakom, podaje i gołębiom. Groszowa sprawa a działa i gołębie nie maja oporów przy piciu.
no Ja bym nie był taki do przodu prezcytaj uważnie to no ale, każdy może dawać co chce :wink:

a tu sobie pozwoliłem kawałek skopiować z innej strony :

Sposób działania zastosowanie: Kryształki nadmanganianu potasu rozpuszczone w wodzie dają roztwory zależnie od stężenia jasnoróżowe do ciemnofioletowego. Preparat w zetknięciu z substancją organiczną rozkłada się uwalniając tlen, który działa odwadniająco i utleniająco na wirusy i bakterie oraz tkanki. Preparat działa bakteriobójczo i dezynfekująco. Stosuje się do przemywania ropiejących ran i owrzodzeń. Do odkażania błon śluzowych jamy ustnej i gardła.
Preparat służy wyłącznie do użytku zewnętrznego.
Ostrzeżenie Stężone roztwory nadmanganianu potasu mają działanie żrące. Wielokrotne stosowanie nawet słabych roztworów preparatu może wywołać silne podrażnienie skóry.
Dawkowanie Roztworem sporządzonym ze szczypty substancji na H l wody przemywać owrzodzenia i ropnie. Do płukania gardła szczyptę kryształków na szklankę letniej wody.

Jeśli juz jesteśmy przy podawaniu preparatów bakteriobójczych i wirusobójczych to można podać Virkon S w odpowiednim steżeniu do picia.Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony wt maja 27, 2008 10:49 am przez dred, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » wt maja 27, 2008 8:16 am

:?: W jakim stężeniu podawać ten nadmanganian potasu? Konkretnie ile gramów na 1 litr wody? Podawać stale czy w jakiś okresach?
Dirko

Łapciaty
Posty: 92
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:10 am
Lokalizacja: Suwałki
Kontakt:

Post autor: Łapciaty » wt maja 27, 2008 11:41 am

Ja podaje w ten sposób, ze woda ma kolor delikatnie różowy. Nie otrułem jeszcze żadnego ptaka(gołębia czy kurczaka), a 10000szt kurczaków ma większą wartość od najlepszych gołębi. Do dezynfekcji wody pitnej dla ludzi też stosuje się nadmanganian potasu. Nadmanganian rozrabiam z wodą i dolewam do tej przeznaczonej do poideł w ilości, która delikatnie zabarwi wodę.Taka dawka jest mniejsza niż przy pędzlowaniu dzioba, podaję raz w miesiącu, kurczakom podawałem do pierwszych szczepień, gołębi nie szczepię więc podaje im przez cały rok. Nikogo nie zmuszam ani nie namawiam, zawsze można zapytać speca wet od ptactwa. Może poda dokładny przelicznik wagowy na litr wody(dla kur starczyła łyżka na 1000 litrów wody dlatego przy pojeniu gołębi łatwiej rozrobić okruszynę nadmanganianu w wodzie i dodawać do poidła).Pozdrawiam :D

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » wt maja 27, 2008 7:47 pm

Witam.Słuchajcie pielęgniarze{jak mówił Smoleń),słuchajcie co Wam powie siostra niejednokrotnie przełożona(przeze mnie.)Czy wiecie jakie jest naturalne środowisko przebywania bakterii Salmonelli.Są to jelita zwierząt.Ona tam sobie przebywa i nikomu nie szkodzi.Powiem więcej pomaga.Przeciętna szczepionka działa 6 miesięcy.Szczepimy raz do roku.A jednak ptaki zaszczepione nie chorują(lub rzadko).Dlaczego tak jest.Ano dlatego ,że bakteria przebywająca w jelicie stymuluje układ odpornościowy.Coś jakby autoszczepionka.Do zarażenia dochodzi wtedy gdy układ odpornościowy przestaje działać.Dlatego Zjaczku nie ma znaczenia ile ich jest w kropli wody dobry układ odpornościowy dokopie wszystkim.Kiedy dochodzi do przełamania układu odpornościowego to temat na inną bajkę.Pa ,pa .Słodkich snów i postawcie sobie kaczkę pod łóżkiem.Pozdrawiam.

Zjak
Posty: 1652
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Zjak » pt cze 06, 2008 11:05 am

Witam.
Po kilku dniach nieobecności, poczytałem co zostało napisane, a ponieważ zostałem wywołany to odpowiadam.

Do kol.Siedleckiego - ilość bakterii chorobotwórczych przyjętych do organizmu ma znaczenie do wywołania choroby lub zatrucia pokarmowego. Laboratoria mikrobiologiczne podają w posiewach na ogół takie wartości w jednostkach - 10 do potęgi 5,, 6......lub więcej, oczywiście oprócz antybiogramu. Ma to duże znaczenie przy diagnostyce zatruć pokarmowych u ludzi.
Co do zakwaszania wody do picia to ja nie wysunąłem tej tezy tylko staram się teoretycznie rozważać jej praktyczne zastosowanie, które jest szczególnie zachwalane przez hodowców gołębi pocztowych.
Nie kwestionuję, że prof. Z.Ewy podaje, że w wolu u ptaków jest pH ok. 5, tylko nie podaje u których ptaków, a tu mogą być istotne zmiany w zależności od gatunku ptaka. Gdzieś już wyczytałem, że tak może być i dlaczego.
Nie kwestionuję też, że kwas askorbinowy jest wit. C i dla ścisłości jest to postać chemicznie "L" czyli lewoskrętna.

Co do obecności kwasów w przewodzie pokarmowym, to nie ma znaczenia jaki to jest kwas, mineralny czy organiczny ale ma znaczenie jakie pH jest osiągnięte pod wpływem kwasu.

Co do nadmanganianu potasu /KMnO4/, był to od dawna stosowany u zwierząt jako tani i łatwo dostępny środek dezynfekcyjny. Jego mankamentem było to, że dawał trwałe zabarwienie materiału z którym się zetknął.
Ja sam go stosowałem dawno temu do kąpieli ryb w akwarium przy niektórych schorzeniach. Obecnie są lepsze środki.
Był stosowany na fermach drobiu, to wiem.
Jak podaje "Polskie leki weterynaryjne" /1962r/, podany doustnie nie wchłania się z przewodu pokarmowego i ponad to działa ściągająco, co uzasadnia jego stosowanie na fermach drobiu.
Trudno jest ustalić jakieś proporcje recepturowe, bo jeden kryształek potrafi zabarwić wiadro wody na kolor jasno różowy.

Ubywam na kilka dni.
Pozdr.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pt cze 06, 2008 2:08 pm

Witam.Zjaczku mój drogi przemyśl ,co idzie do badania ,do laboratorium.Kropla wody z pojnika czy powiedzmy ziarnko pszenicy z karmika?Nie, idzie kał lub wymaz z wola.Kał to wydzielina ptaka.Czy znasz termin namnażanie się bakterii.Wyniki z laboratorium pokazują tylko czy tych bakterii namnożyło się w organizmie ptaka: mało ,średnio czy też dużo.Czy układ odpornościowy ptaka działa skutecznie i utrzymuje bakterie na takim poziomie,że ptak jest zdrowy,czy też ma problemy bo bakterie zaczynają go przełamywać i namnażają się w organizmie ptaka w błyskawicznym tempie powodując chorobę.Też barwiłem wodę w akwarium na różowo.Teraz są dużo skuteczniejsze leki.Nadmanganian potasu służy do dezynfekcji i równie dobrze możemy powiedzieć,że dajemy ptakowi lizol(bardzo silny środek dezynfekcyjny) lub ług sodowy.100% -towa dezynfekcja.Czy Swojemu dziecku byś to podał do picia Łapciaty?Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ