Strona 2 z 2

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 10:55 am
autor: golebiewski
A ja wyczytałem. Może dojść do zmętnienia oka, ślepoty a w końcu do zniszczenia gałki ocznej.
Prawdopodobnie masz nosiciela salmoneli wśród ptaszków.

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 12:17 pm
autor: grzegorz.r
Dzięki.Z tego co widzę po podaniu leku jest poprawa.Na wszelki wypadek zrobię kurację Parastopem wszystkim gołębiom.No i w przyszłym roku koniecznie szczepienie.

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 12:28 pm
autor: krzysiek
Kuracja parastopem przynosi podobne skutki jak ukręcenie głowy. Polecam to drugie jako bardziej humanitarne.

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 3:27 pm
autor: grzegorz.r
No to jakie propozycje poza badaniem kału?

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 6:31 pm
autor: syrtyr
Nie opowiadajcie głupot że parastopem wykończy ptaka. Jeżeli ma solmonelle to parastop niby na co jest na rzęsistka? Doprowadź kurację do końca i wyślij kał na badanie.

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 6:37 pm
autor: vice
po kuracji to może sobie zbadać....

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 6:40 pm
autor: syrtyr
Kolego to chyba normalne że na drugi dzień po zakończeniu kuracji nie wyśle kału.

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 6:53 pm
autor: krzysiek
Chodzi o to, że wynalazki typu 4in1 czy Parastop rzeczywiście pomagają, ale ich producentom i dystrybutorom. Nabić kasę oczywiście. To miksy wielu mocnych antybiotyków w końskich dawkach, które w wielu przypadkach wyleczą chorobę, a wykończą gołębie niejako przy okazji. Przykładowo, masz katar. Idź do kilku lekarzy, niech każdy zapisze Ci mocny antybiotyk w końskiej dawce, wyłykaj to wszystko i zobaczysz, jak się poczujesz. Katar przejdzie, ale możliwe, że w wyniku kuracji sam przejdziesz .... do historii oczywiście.Z powodu ciężkiego zatrucia lekami. Stosując Parastop i inne podobne wynalazki ten sam los zgotujesz swoim gołębiom. Niestety one nie mają wyboru. Wybór należy do Ciebie.

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 8:44 pm
autor: syrtyr
Nie przesadzajmy z tymi końskimi dawkami. Lek jest dopuszczony do sprzedaży. Nie sądze by lek zagrażający życiu czy to ludzkiemu czy ptaka był w sprzedaży. Co prawda składu nie ma napisanego więc nikt nie wie jakie substancje, dawki się tam znajdują. Nie jeden z forum posiada leki, preparaty De weerd i chwali sobie tylko może nie chce sie afiszować na forum bo każdy narzeka że są do kitu. Hodowcy gołębi pocztowych wychwalają sobie i polecają. Spotkałem się nie jednokrotnie z pozytywną opinią.

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 8:54 pm
autor: krzysiek
Dla sprostowania. Żaden środek nie mający na opakowaniu podanego składu nie jest dopuszczony do obrotu w Polsce. Specyfiki tergo rodzaju rozprowadzane są nielegalnie lub za pomocą metod omijających prawo. Dzieje się tak dlatego, że są szkodliwe.Hodowcy gołębi pocztowych wychwalające te specyfiki dziwią się, dlaczego ich gołębie, które w hodowlach ich ojców żyły po kilkanaście lat, u nich rzadko dożywają piątego roku życia, a trzyletnie samice niemal wszystkie są bezpłodne.

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 9:06 pm
autor: syrtyr
krzysiek pisze:Dla sprostowania. Żaden środek nie mający na opakowaniu podanego składu nie jest dopuszczony do obrotu w Polsce. Specyfiki tergo rodzaju rozprowadzane są nielegalnie lub za pomocą metod omijających prawo. Dzieje się tak dlatego, że są szkodliwe.Hodowcy gołębi pocztowych wychwalające te specyfiki dziwią się, dlaczego ich gołębie, które w hodowlach ich ojców żyły po kilkanaście lat, u nich rzadko dożywają piątego roku życia, a trzyletnie samice niemal wszystkie są bezpłodne.

Sprzedaż w ogólnym pojęciu nie myślałem tylko o Polsce. Kolego by tak się stało to trzeba by ptaki faszerować tymi prochami cały czas. Leki zarejestrowane częste podawanie również mogą spowodować bezpłodność i śmierć ptaka, ale chyba nikt nie dopuszcza do takiego stanu

Re: wodnisty kał

: wt kwie 10, 2012 10:43 pm
autor: Garłacze :)
Tyle, że jeśli stosowałbyś się do zaleceń takich producentów jak de weerd to podawałbyś ich specyfiki dzień w dzień. Przeczytaj sobie podstawowe normy, które musi mieć zawarty każdy produkt spożywczy, skład jest obowiązkowy bez tego nie ma mowy o legalizacji. Jest tyle tańszych i bezpieczniejszych środków więc po co decydować się na taki kicz (ładnie powiedziane). Wątpię, że ktoś kto liczy się w świecie gołębi pocztowych stosuje takie preparaty, a gadać każdy sobie może.

Re: wodnisty kał

: śr kwie 11, 2012 12:01 am
autor: arek5959
Krzysiek, zdaje mi się że wraz z upływem 10-leci ludzie coraz dłużej żyją z powodu lepszego i nowoczesnego leczenia i walki z chorobami, podobnie powinno być z gołębiami ale to jest moje zdanie :D
Nie wiem czemu niektórzy faszerują ptaki odżywkami i antybiotykami albo kuracje itd kosztem niszczenia ptaka od wewnątrz.
Poprostu nie wiele hodowców zdaje sobie że ptak pustoszeje od środka gdy dajemy duże dawki witamin, antybiotyków, odzywek itd to z zewnątrz ptaka spustoszeń na początek niewiele widać.

Re: wodnisty kał

: śr kwie 11, 2012 10:22 am
autor: krzysiek
Dokładnie tak jest. Zamiast robić badania , które często są kosztowne i wbrew opinii niezbyt dostępne ( u mnie wet za nic nie zrobi antybiogramu czy wymazu, woli walić antybiotyki w ciemno), wielu idzie na skróty sięgając po "cudowne środki" , które zlikwidują chorobę, ale wypalą ptaka od środka. Z zewnątrz po ptaku nic nie widać, choroba ustąpiła , więc "cudowny" specyfik zadziałał. Tego, że za parę miesięcy czy za rok ptak nagle padnie nikt nie powiąże z podanym jakiś czas wcześniej znachorskim wynalazkiem. To, ze takie "cuda" najbardziej przyjęły się wśród hodowców pocztowych da się uzasadnić. Im leczony wynalazkami gołąb nie padnie w gołębniku , więc nie wzbudzi podejrzeń. Taki ptak po prostu nie wróci z lotu, no cóż, strata , jakich wiele. Tego, że sami doprowadzili do zagubienia ( padnięcia podczas lotu) wypalonego chemią ptaka jakoś nie przyjmują do wiadomości.Proste.

Re: wodnisty kał

: śr kwie 11, 2012 11:16 pm
autor: donatello
Heh każdemu łatwo mówic...
Jakis czas temu w gołębniku złapałem salmonelloze, wet dał antybiotyk i g... działało. Ptaki padały jeden po drugim. Zastosowałem parastop bo nie mogłem patrzeć na codzienne zbieranie padniętych ptaszków. O dziwo...po 3 dniach kuracji zauważylem poprawe( przestały padać) a po skonczeniu kuracji ( parastop+elektrolity) przebadałem kał. Rezultat - zero salmonellozy. Pózniej szczepienie po którym padły jeszcze dwa ptaki i do tej pory (2 lata) nie mam problemów.
Polecilem ostatnio tę kuracje koledze i wczoraj dzwonił że jest super, ptaki wracają do normy.
Metody tanich bezpiecznych srodków to tak samo jakbysmy się cofneli do sredniowiecza i leczyli u znachorów ziołami, w tych czasach umierał co trzeci noworodek...
Oczywiście nie wolno przesadzać. Na codzien stosuje ziółka w profilaktyce...ale odpukać w razie choroby niestety jezeli chcemy ratować nasze pupile to tylko nowoczesna medycyna.

Re: wodnisty kał

: śr kwie 11, 2012 11:25 pm
autor: donatello
To samo ze szczepieniami.
Moj kolega, znany chodowca, przez 10 lat lansował metode chodowli bez szczepień...bo to chemia, wypala gołebia itd.
Nigdy gołebie mu nie chorowały.Ptaki w wartości oscylowały średnio 500 zł sztuka. Tego roku na stado 100 sztuk padło 80 na salmonelloze i powikłanie w pmv. Pozostałe po chorobie zaszczepił i przyznał mi że zrobił najwiekszy w zyciu błąd i nigdy nie bedzie go stać odbudować tego co stracił.

Re: wodnisty kał

: czw kwie 12, 2012 10:46 am
autor: krzysiek
O rany, ale mieszasz pojęcia, przecież to takie specyfiki jak parastop czy 4in1 są znachorskimi mieszankami nie mającymi nic wspólnego z nowoczesną medycyną. Ta nowoczesna medycyna to profilaktyka i badania a nie faszerowanie ptaków znachorskimi wynalazkami niewiadomego pochodzenia, które tak wychwalasz.

Re: wodnisty kał

: czw kwie 12, 2012 9:17 pm
autor: syrtyr
Ale zadziałały te wynalazki . czasami trzeba sięgnąć po coś takiego. Każdy ma swoje zdanie , temat rzeka.

Re: wodnisty kał

: czw kwie 12, 2012 11:18 pm
autor: arek5959
Ja nie jestem przeciwny takim wynalazkom, jak ktoś konkretnie podaje z rozsądkiem i po zdiagnozowaniu to zadziała tak jak trzeba. Nawet sam stosuję i polecam niektóre wynalazki ale pod warunkiem że to konieczne i rozsądnie.
Często hodowcy popełniają błąd że nie dostosowują się do dawkowania wg zleceń tylko np zwiększają dawkę bo niby szybciej zadziała albo zmniejszają dawkę bo traktują to jako kurację a to wszystko jest raczej podstawowym błędem.

Re: wodnisty kał

: pt kwie 13, 2012 9:43 pm
autor: syrtyr
Nie bez powodu jest napisane dawkowanie więc zgadzam się z Tobą.

Re: wodnisty kał

: sob kwie 14, 2012 2:24 pm
autor: Garłacze :)
Parastop, 4 in 1 czy inne preparaty tego typu to nie żadne wynalazki tylko mieszanki antybiotyków i innych preparatów (większość z nich jest przestarzała). Dawkowanie w większości tych środków jest zwiększone po to żeby "lepiej działało" niestety niszczony jest przez to organizm ptaka. No i cena, gdybyśmy wiedzieli jaki jest skład tych saszetek to można byłoby kupić to samo po dużo niższych cenach.

Re: wodnisty kał

: ndz kwie 15, 2012 4:24 pm
autor: krzysiek
To właśnie miałem na myśli pisząc z ironią, że to "wynalazki". Specyfiki tego typu służą nie zdrowiu gołębi ale temu, by przez krótkotrwały i szybko następujący pozytywny efekt wyczyścić kieszenie naiwnych hodowców i napchać kabzę producentów i dystrybutorów tego typu "leków".