opuszczone skrzydło

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

opuszczone skrzydło

Post autor: perros » wt sie 28, 2012 11:22 am

Witam, od kilku dni mam problem z jednym z moich gołębi ponieważ siedzi na podłodze i ma opuszczone skrzydło. Na moje oko wygląda to tak jakby je sobie wybił ale nie wiem. Gołąb ostatnio był w wolierze i nie był wypuszczany, miał młodego w gnieździe (który zresztą padł) i bardzo go bronił. Przypuszczam że uderzając skrzydłem mógł sobie to zrobić. Mam pytanie czy bo nigdy wcześniej nie miałem takiego przypadku, czy coś się da z tym zrobić? Usztywnia się to jakoś albo nastawia, czy może gołąb jest już spisany na straty? pozdrawiam
Załączniki
IMG_5976.JPG

Blusmen
Posty: 167
Rejestracja: czw paź 06, 2011 11:40 am

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: Blusmen » wt sie 28, 2012 2:41 pm

możne być salmonelloza lub gronkowiec.. obejrzeć stawy :!:

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: perros » wt sie 28, 2012 2:51 pm

byłem z nim u weterynarza tylko od psów bo mam bardzo daleko do tego od ptaków i nie mam możliwości pojechać ale oglądała go i mówiła że nie ma powiększonych stawów i wyglądają że są ok, więc salmonellozę raczej wykluczyłem

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: krzysiek » wt sie 28, 2012 4:20 pm

Czasami bywa tak, że guz mogłeś przegapić a opuszczone skrzydło i niedowład pozostaje na dłużej. Bywa i tak, że obrzęku nie widać.Stawiam na salmonellę.

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: perros » wt sie 28, 2012 4:29 pm

a jeśli to rzeczywiście salmonelloza to czy jest jakaś szansa podjęcia leczenia czy gołąb jest do usunięcia z hodowli?

major1233
Posty: 76
Rejestracja: sob sty 21, 2012 5:27 pm
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: major1233 » wt sie 28, 2012 4:46 pm

Witam.Mozesz leczyc a jak inne gołebie.

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: perros » wt sie 28, 2012 4:51 pm

reszta gołębi ok. Po wizycie u weta nawet go nie oddzielałem skoro stwierdziła że to uraz mechaniczny ale teraz chyba go odseparuje. Jeśli będę podawać leki to czy robić to tylko jemu czy reszcie gołębi z gołębnika też?

major1233
Posty: 76
Rejestracja: sob sty 21, 2012 5:27 pm
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: major1233 » wt sie 28, 2012 5:01 pm

Witam.Poczytaj o chorobie.

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: perros » wt sie 28, 2012 8:42 pm

trochę poczytałem i chyba bez badań się nie obejdzie. Najgorsze jest to że do weta jeżdżę 40 km a na badaniach byłem miesiąc temu i wszystko było ok :/

Blusmen
Posty: 167
Rejestracja: czw paź 06, 2011 11:40 am

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: Blusmen » wt sie 28, 2012 9:13 pm

ten gołąb wygląda mi na zdrowego ... może faktycznie uszkodzenie mechaniczne

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: perros » wt sie 28, 2012 9:46 pm

to może zrobię mu jutro jeszcze parę poglądowych fotek bo i tak bym jutro do weta nie pojechał więc może jeszcze kilka osób zobaczy i spróbuje ocenić. Pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 723
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: golebiewski » śr sie 29, 2012 10:21 am

Może to być jednak salmonellka stawowa. Ptaki często są w bardzo dobrej kondycji bez innych dodatkowych objawów typu luźne zielonkawe kupki. Jedzą i piją normalnie. Badania kału nic nie wykazują. A jeżeli zatakowany jest staw barkowy to trudno nawet wyczuć zgrubienie. Może jedynie po zwiększonej ciepłocie tego stawu poznać, że coś tam się dzieje. Przy tym typie salmonelli nie ma ,,wybuchu" choroby jak przy jelitówce, gdzie choroba szybko się rozprzestrzenia i są upadki. Drugi ptak może np zacząć wykazywać podobne objawy po 2 tygodniach. Albo też jakiś zacznie kuleć. Występujące w dłuższych odstępach czasowych objawy można nie skojarzyć ze sobą i uznać, że jeden zbił skrzydło inny wsadził gdzieś nogę a to właśnie może być stawówka.
golebiewski

Awatar użytkownika
SZARIK
Posty: 41
Rejestracja: czw cze 28, 2012 8:37 pm
Lokalizacja: hrubieszów
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: SZARIK » śr sie 29, 2012 12:09 pm

witam a czy gołąbek lata :?:

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: perros » śr sie 29, 2012 12:35 pm

nie lata, tylko chodzi po podłodze

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: perros » śr sie 29, 2012 12:43 pm

i jeszcze kilka fotek tego skrzydła
Załączniki
IMG_5986.JPG
IMG_5985.JPG
IMG_5982.JPG

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: Garłacze :) » śr sie 29, 2012 2:20 pm

Ja też obstawiałbym salmonellozę, ewentualnie jakiś uraz mechaniczny. Gronkowiec powoduje takie coś bardzo rzadko. Najlepiej zrób badania bakteriologiczne tego ptaka i całego stada osobno w kierunku salmonellozy.
W.K

emir
Posty: 419
Rejestracja: pt gru 23, 2011 8:23 pm
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: emir » śr sie 29, 2012 7:59 pm

Ja miałem podobny przypadek,młode tego chorego gołebia zdychały po trzech dniach od wyklucia z jajek.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: arek5959 » śr sie 29, 2012 10:17 pm

Przy salmonelce objawy paraliżu lub osłabienia kończyn są kilka dni wcześniej niż pojawienie się właściwego obrzęku w stawie.
Skoro młodziak padł to na bank jest jakieś choróbsko, młode na salmonelli są bardzo wrażliwe i szybko padają a stare są odporniejsze i właśnie mogą dziać się takie objawy jak stawówka.
Ostatnio miałem problem z paraliżem nóg u karmiącego samca, pomogło podawanie musującego wapna z jodyną. Zadnych obrzęków nie było i do dziś samczyk ma się dobrze.

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 723
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: golebiewski » czw sie 30, 2012 9:51 am

Są, ale często są bagatelizowane. Kto poleci z gołębiem do weterynarza kiedy tylko zauważy, że ptak na nogę utyka. Pierwsza myśl, że gdzieś wsadził. To samo ze skrzydłem. Zresztą jak wcześniej pisałem w przypadku stawówki badania kału najczęściej nie wykażą choroby. Jak byłby jakiś upadek to ma się już pewny materiał do badania. Jednak przy stawówce upadki dorosłych ptaków są rzadkie. A choroba może dawać o sobie znać przed dłuższy czas dopadając w roku 2-3 gołębie, czasami więcej.
golebiewski

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: arek5959 » pt sie 31, 2012 12:02 am

Za to z połowe gniażdziaków i młodych zapewnie padnie.

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: perros » pt sie 31, 2012 6:19 am

niestety okazało się że w innym gołębniku jeden młody zaczął utykać na nogę. Gołębie jadą we wtorek na badania to okaże się co to jest. A do tej pory tylko jeden młódek mi padł więc chyba jakoś teraz musiało to cholerstwo do mnie trafić.

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: Garłacze :) » pt sie 31, 2012 9:57 am

Teraz to masz już prawie na 100% pewne, że to salmonelloza. Powodzenia, wystarczyło szczepić gołębie :).
W.K

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: perros » pt sie 31, 2012 10:22 am

te akurat sprowadziłem z Anglii w marcu i kwietniu więc już było chyba trochę późno na szczepienie ale w tym roku na pewno zaszczepię

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: Garłacze :) » pt sie 31, 2012 3:14 pm

Jeśli sprowadzałeś je tak późno to było trzeba nie dołączać ich do swojego stada ! Po za tym nie ważne kiedy sprowadzamy gołębie, zaszczepić można je prawie zawsze. Ja szczepię wszystkie nowo nabyte gołębie. Od razu mówię, że jednorazowe szczepienie nic nie da, musisz zaszczepić całe stado dwa razy. Ale najlepiej zgłoś się do dobrego weta od gołębi. Leczenie, szczepienie i może uda Ci się "wyleczyć" gołębie z salmonellozy. Jak wyleczysz swoje stado to i tak musisz pamiętać o szczepieniach, bo jeśli nie zaszczepisz to choroba i znowu wybuchnie.
W.K

Edward
Posty: 191
Rejestracja: ndz paź 09, 2011 10:52 am
Kontakt:

Re: opuszczone skrzydło

Post autor: Edward » pt sie 31, 2012 4:05 pm

Witam, Garłacze jak szczepisz nowo nabyte gołębie . Przykładowo ktoś zakupi parę gołębi ,a szczepionki są w ampułce na 50 dawek i należy zużyć jednorazowo po otwarciu.Szczepionki nie należą do tanich, to co z resztą pozostałą. Gołębie bardzo młode które nie wszystkie mają jeszcze wytworzonego układu odpornościowego, bo do tego nie ma się pewności, jedne uzyskują wcześniej niektóre póżniej. Należy szczepienie powtórzyć.Nie jest to koniecznością można odczekać aż te najmłodsze osiągną wiek 6 tygodni i zaszczepić jednorazowo wszystkie młode. Tak że nie widzę konieczności szczepić dwa razy gołębi starszych.Nie jest tez regułą że gołąb nie szczepiony zaraz będzie chory.

ODPOWIEDZ