Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Filip30
Posty: 74
Rejestracja: pn sty 15, 2007 12:43 pm
Kontakt:

Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: Filip30 » wt lut 09, 2010 8:45 am

Piątek 5 lutego 2010 r. sędziowanie Krajowa Wystawa Gołębi Pasowych Poznań najtragiczniejszy dzień dla niektórych ras gołębi. Słowa Przewodniczącego Kolegium Sędziów P. Jana Pajki skierowane do sędziów pod kątem respektowania wzorów gołębi - Wydanie 2009 zostały zignorowane przez niektórych zatwardziałych sędziów. To co się wydarzyło w stosunku do Gdańskiego Wysokolotnego doprowadziło do wrzenia –niektórzy hodowcy się mocno „zagotowali”. Sędzia inż. Jerzy Szawiel zabłysnął
z ocenami. Z tego co usłyszałem od kolegów hodowców jest również hodowcą Gdańskiego Wysokolotnego i nie może „strawić”, że ten gołąb został zarejestrowany
w Federacji Europejskiej jako rasa o tym nazewnictwie. Miał się nazywać Sokół Gdański.
Koledzy hodowcy - możemy mieć pretensje tylko do siebie, to myśmy zaspali
a wykorzystali to sąsiedzi.
Na podstawie ocen należy wywnioskować, że p. J.Szawiel cały czas ma wizję lat minionych dawnego typu Gdańskiego Wysokolotnego . Nie dopuszcza innych do odczytywania nowego wzorca, narzuca swój punkt widzenia i wolę, nie idzie z duchem czasu. Może Panu sędziemu pomógłby - ale nie sądzę - wyjazd na międzynarodowe wystawy np. do Lipska i na własne oczy zobaczyłby, jak prezentuje się gołąb w kolorze białym, czarnym, żółtym, czerwonym, czy sroka odpowiadający wzorcowi europejskiemu Gdańskiego Wysokolotnego na podstawie, którego PZHGRi DI zatwierdził w październiku 2009 r. (Biuletyn nr 45 z października 2009 r.) i wydał znowelizowany Polski KATALOG Wzorców Gołębi Rasowych obecnie obowiązujący w naszym Związku. Mam nadzieję, że takowy Katalog p.J. Szawiel nabył i się z nim zapoznał, bo ja takowy posiadam.
Według kart ocen każde z moich eksponatów uzyskało kolejno pod rząd 2 punkty ujemne - za głowę, która nie odbiegała zarówno od wzorca europejskiego i wzorca z Polskiego KATALOG-u m.in. posiadała wymagany łuk płaski od końca dzioba aż do koronki, bez uskoku nad woskówkami z czołem i sterczących piórek. Dla przykładu eksponat o numerze obrączki 933/08/18 oceniony przez p. inż. J.Szawiel na Krajowej Wystawie uzyskał ocenę 90 a dwa tygodnie temu, ten sam gołąb oceniony przez sędziego z Tczewa 96 - jako Wyróżniony w Rasie. Przykładów można przytoczyć więcej, dotyczy to również ocen pozostałych kolegów wystawców tej rasy, można się zgodzić 1-2 punkty różnicy a nie aż 5-6 punktów. Panowie zajrzyjcie do katalogu z Krajowej Wystawy i wskażcie sędziego, który w swojej ocenie ocenił gołębia 88 – 89 - porażka gołębia i związane z tym załamanie równowagi psychicznej hodowcy.
No cóż, zjawisko nada chore a spuścizna po PZHGRi DO nadal nie wyleczona, chyba nadszedł już czas na weryfikację i uzdrowienie kadry sędziowskiej - Panie Prezesie Zarządu Głównego.
Pozdrawiam życząc sukcesów wszystkich hodowców tej rasy, czuję się dotknięty i upodlony
i nie tylko ja - stąd takowe moje spostrzeżenia i uwagi.

Jerzy Szawiel
Posty: 6
Rejestracja: czw lut 11, 2010 6:47 pm
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: Jerzy Szawiel » pt lut 12, 2010 8:30 pm

Witam. Z uwagi na fakt, iż na forum internetowym zamieszczonych zostało kilka opinii dotyczących mojej oceny „Gdańskich wysokolotnych”, postanowiłem również zabrać głos w tej sprawie.
Wprawdzie są to opinie anonimowe, ale chętnie się do nich odniosę. Dziwi mnie trochę, że osoby te zgłaszając swoje pretensje i postulaty, nie mają cywilnej odwagi podpisać się własnym nazwiskiem i ukrywają się pod nickami. Różnego rodzaju anonimy na ogół są gorzej postrzegane przez opinię publiczną bo zawierają zwykle treści odbiegające od prawdy i najczęściej wyrzucane są do kosza jeszcze przed przeczytaniem.
Szanowny Panie – piszący pod nickiem „Filip30” – przykro mi, że takie ma Pan odczucia po wystawie w Poznaniu, myślę jednak, że zanim Pan zaczął pisać swoje opinie, nie zdążył Pan jeszcze przeanalizować dokładnie tej oceny, konfrontując zapisy na poszczególnych kartach oceny z wystawianymi przez Pana gołębiami. Do tego przecież potrzeba trochę czasu, a już na pewno nie powinno się podchodzić do tego tematu pod wpływem emocji.
Pański zarzut jakoby oceniane przeze mnie w Poznaniu gołębie, a wystawiane kiedyś przez Pana na innych wystawach (regionalnych) parę lat temu - miały dużo wyższą ocenę, nie można uznać jako argument świadczący o mojej złej ocenie.
Dość często zdarza się, iż sędziujący na wystawach niższego szczebla sędziowie, zwłaszcza przy mniejszej stawce gołębi danej rasy, zbyt liberalnie podchodzą do oceny i przyznają wyższe punktacje ocenianym gołębiom. Na Krajowej Wystawie w Poznaniu, gdzie wystawione były 73 sokoły, czy ostatnio w Gdańsku gdzie było ich 196, ocena sokołów z natury rzeczy (ilość, ranga wystaw) powinna być bardziej wnikliwa.
Zdaniem większości postępowych hodowców jest to właściwe podejście do tematu oceny i słuszna droga, która ma prowadzić do postępu w hodowli. Zaznaczenie na karcie ocen min. 1 pkt, nawet najmniejszej wady (odstępstwa od wzorca), pozwala zwłaszcza mniej doświadczonym hodowcom, na zwrócenie baczniejszej uwagi na ten element rasowy, a w rezultacie wskazuje kierunek dalszej pracy w celu poprawy posiadanego materiału hodowlanego.
Pańskie zarzuty jakobym nie znał aktualnie obowiązującego „europejskiego wzorca Gdańskiego Wysokolotnego” zamieszczonego w polskim Katalogu Wzorców Gołębi Rasowych są zupełnie bezpodstawne. Wzorzec niemiecki oraz jego kolejne nowelizacje znałem dobrze już wiele lat wcześniej zanim ukazał się on w naszym Katalogu.
A swoją drogą, ciekawy jestem czy porównywał Pan oryginalne zapisy tego wzorca z polskim tłumaczeniem zamieszczonym w Katalogu? I jakie jest Pana zdanie na ten temat?
Odnośnie - proponowanego przez Pana - wyjazdu na wystawę do Lipska, to pragnę poinformować Pana, że owszem, w 2009 r. nie byłem na tej wystawie, bo nie pozwoliła mi na to praca zawodowa ale w Lipsku na wystawach gołębi już bywałem kilkakrotnie, z czego raz jako sędzia na wystawie międzynarodowej, gdzie oceniałem między innymi sokoły gdańskie. Bywałem też oczywiście na innych specjalistycznych wystawach w Niemczech, np. w Paaren k/Berlina w 1999 r. czy w Hannowerze.
Jeśli chodzi o zapoznanie się z niemieckimi gołębiami tej rasy, to miałem też okazję to uczynić oceniając dużą stawkę (wraz z kolegą A. Labudą i sędziami z Niemiec) sokołów gdańskich, wystawionych zresztą w większości przez pana Hainza Joachima Paech’a z Polski, w 2004 r. w Szczecinie. Było tam wiele pięknych gołębi! Wielka szkoda, że ta hodowla już nie istnieje. Szanowny panie Paech, bardzo miło Pana wspominam i serdecznie pozdrawiam!
Pisząc o tych gołębiach celowo używam nazwy sokoły gdańskie, a nie gdańskie wysokolotne, albowiem nazwa sokół gdański jest naszą polską tradycyjną nazwą i funkcjonuje w Polsce od ponad stu lat (E. A. Terlecki „Chów gołębi”, str. 252, wyd. 1907 r.) Dopiero od 2001 r. zaczęto używać w Polsce nazwy „gdański wysokolotny”, jako wiernego tłumaczenia nazwy niemieckiej „Danziger Hochflieger”. Aby uszanować polską tradycję i polskie prawo do tego gołębia, obecnie w Polsce zgodnie z oficjalnym wzorcem, obowiązuje nazwa „Gdański wysokolotny – sokół gdański”.
Wracając do oceny merytorycznej Pańskich gołębi na Wystawie Krajowej, pragnę zaznaczyć, że ocena gołębia dokonywana tylko z pozycji osoby stojącej obok klatki zawsze będzie się nieco różniła od dokładniej oceny ptaka, którą można uzyskać dopiero po wyjęciu gołębia z klatki i ocenie szczegółów głowy, korony, oka i brwi – trzymając go w ręku.
Osobną kwestią jest także ocena tzw. punktów stałych (barwa upierzenia, rysunek, budowa i barwa dzioba, kolor oczu i brwi, szerokość i długości głowy, uformowanie korony, długość ogona) i punktów „ruchomych”, takich jak postawa (tzw. waga), ustawienie skrzydeł, kształt szyi, ustawienie korony (jej wysokość i kąt nachylenia do powierzchni głowy), uformowanie grzywy na karku – pod koroną, a nawet budowa ogona, który może ulegać pewnym zmianom – w zależności od zachowania gołębia w klatce. Dość często zdarza się, że następnego dnia po ocenie, kiedy gołębie nie są już tak zestresowane i oswojone z klatką, prezentują się nieco lepiej niż podczas oceny. Te niuanse oceny znane są doświadczonym sędziom i hodowcom, natomiast nie zawsze wiedzą o tym, lub nie chcą wiedzieć, początkujący bądź osoby patrzące ma ocenę gołębia tylko poprzez pryzmat oceny końcowej.
Szanowny Panie „Filipie30”, aby wyjaśnić sobie pewne zaistniałe różnice zdań co do oceny Pańskich sokołów wystawionych przez Pana w Poznaniu, proponuję Panu bezpośrednie spotkanie i dyskusję merytoryczną nad pokrojem Pana gołębi i moją ich oceną.
Zapraszam Pana na najbliższe spotkanie członków Pomorskiego Klubu Hodowców Sokoła Gdańskiego w Gdańsku, gdzie w obecności hodowców sokołów przeanalizujemy kolejne punkty mojej oceny zapisane na przedstawionych przez Pana kartach oceny, oraz ocenimy wspólnie z Panem czy są prawidłowe, czy nie? Oczywiście w świetle zapisów wzorca europejskiego. Jeśli okaże się, że którykolwiek z tych gołębi zasługuje na wyższą ocenę niż o 1 pkt (margines błędu) w stosunku do mojej poprzedniej – przyznam się do błędu, przeproszę Pana i zwrócę Panu koszty podróży do Gdańska. Jeśli nie, to Pan mnie przeprosi osobiście i na forum internetowym (http://www.golebnik.pl)
Zapewniam Pana, że w Gdańsku – kolebce hodowli tego pięknego gołębia – jest wspaniały klimat do tego rodzaju dyskusji. Ludzie są tam sympatyczni, gościnni i życzliwi, szanują poglądy innych, ale nie boją się też jawnie wygłaszać własnych opinii i mieć swoje zdanie. Ręczę Panu, że dyskusja odbędzie się w koleżeńskiej atmosferze, na pewno innej, niż te prowadzone na forum internetowym.
I jeszcze jedno, w jednej ze swoich opinii napisał Pan: „Jak mi wiadomo to po ocenie pana Szawiela u Gdańskich Wysokolotnych wygrał pan Traugutt, a pozostałe miejsca zajęli hodowcy Kowalczys i Wróbel z Gdańska (razem z panem sędzią Szawielem członkowie Pomorskiego Klubu Sokoła Gdańskiego)”. A przecież można było napisać: Jak mi wiadomo, mimo iż w Poznaniu wystawiali gołębie hodowcy Kowalczys, Wróbel, Jaszke, Bujak i Lipka z Gdańska (razem z panem sędzią Szawielem członkowie Pomorskiego Klubu Sokoła Gdańskiego), to po ocenie pana Szawiela, w Gdańskich Wysokolotnych wygrał pan Czesław Traugutt z Poznania. Niby to samo, ale w jakże innym świetle stawia całą sprawę i moją osobę, prawda?
Myślę, że warto czasami pomyśleć zanim się coś napisze.
Mimo to, gorąco zapraszam Pana jeszcze raz do Gdańska, z kilkoma swoimi gołębiami i kartami ich ocen z Poznania oraz ewentualnie z innych wystaw, o których Pan wspominał w swoich wystąpieniach.
Pozdrawiam, do miłego zobaczenia.
Jerzy Szawiel

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: quatro » pt lut 12, 2010 8:53 pm

"wielki szacun" kol. Szawiel, za zabranie głosu. Nie wnikam w ocenę bo ani się nie znam, ani mnie ta ocena nie interesuje, myślę jednak że ta merytoryka porazi niektórych. Przez to, że tak mało sędziów zabiera głos na tak "szerokim forum" jakim jest to forum, wygląda że mamy samych partaczy za sędziów, a gołębie najlepsze w Europie

Michu_83
Posty: 72
Rejestracja: wt wrz 26, 2006 11:02 pm
Lokalizacja: Grudziadz
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: Michu_83 » sob lut 13, 2010 10:48 am

Również szacunek dla kol. ;Filip30'' za odważną krytykę oceny sędziowskiej.

Awatar użytkownika
papier
Posty: 175
Rejestracja: wt lis 22, 2005 6:17 am
Lokalizacja: Kiernozia/lowicz
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: papier » sob lut 13, 2010 3:21 pm

Być anonimowym i krytykować to żadna sztuka, przyjąć wyzwanie i powtórzyć to co sie powiedziało komuś w oczy to jest "szacun".

Michu_83
Posty: 72
Rejestracja: wt wrz 26, 2006 11:02 pm
Lokalizacja: Grudziadz
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: Michu_83 » sob lut 13, 2010 8:58 pm

Dla mnie ważne są fakty . Na tym forum zawsze była anonimowość , a że ktoś został wywołany do tablicy to jego sprawa.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: krzysiek » ndz lut 14, 2010 11:29 am

Anonimowość sprzyja naciąganiu faktów.Za to, że pan Szawiel nie "wywoływany do tablicy" dobrowolnie podjął dyskusję i wykazał gotowość do jej kontynuowania osobiście, należy mu się szacunek. Nie zastanawiam się na d tym, kto ma rację. Atakowany ma prawo do obrony.A pewien znany mi stary Góral mówił w podobnych okolicznościach , że z racją jest tak jak z d..ą, każdy ma swoją.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: wscekly4405 » ndz lut 14, 2010 4:14 pm

ja także krytycznie podchodzę do sędziowania w polsce ,ale w tym wypadku muszę się zgodzić z quatro i krzyśkiem że szacunek się pany sędziemu Szawielowi należy za podjęcie dyskusji,po za tym dziwię się hodowcom którzy wzorca polskich gołębi szukają w niemczech,pozwalacie kraść sobie rasy dla was małowartościowe a jak ktoś napisze za was wzorzec to nagle zdziwienie,byłem swiadkiem jak litwin próbował sprzedać bociana kostkowego z kartą oceny z wystawy litewskiej a u nas hodowcy smieją się z tej ''rasy''że to krzyżówka,i znów was zrobią w konia jak z rysiem im bardziej patrzę na to co się dzieje w tym związku to tylko płącz i zgrzytanie zębów te wasze kłótnie tylko odstraszają potencjalnych członków do wstąpienia do tej organizacji
golebie-akrobatyczne

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: krzysiek » ndz lut 14, 2010 8:30 pm

Trochę odbiegamy od tematu, ale dla sprostowania: pisząc bocian kostkowy miałeś na myśli ptaka z głową bociana kostkowego, czyli berlińskiego długodziobego i z łapciami dolnośląskiego łapciatego? Jeśli tak, to rzeczywiście mieszaniec, pokolenie F1 obydwu wymienionych przeze mnie ras. W okolicach Sieradza jest ośrodek "masowej produkcji" tego wynalazku, sprzedawanego przez tamtejszych hodowców z dużym powodzeniem i za spore nieraz pieniądze na giełdach w okolicach Warszawy.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: wscekly4405 » ndz lut 14, 2010 8:48 pm

właśnie tego mieszańca miałem na myśli litwin sprzedawał to coś z kartą ocen z jakiejś litewskiej wystawy więc musi tam posiadać wzorzec to był przykład bez żadnych aluzji do twoich wypowiedzi nie tylko ty uważasz że to krzyżówka ja również ale fakt napisania wzorca przez inny związek europejski tworzy z tego rasę
golebie-akrobatyczne

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: krzysiek » ndz lut 14, 2010 10:01 pm

OK, masz rację. W końcu wszystkie rasy powstały kiedyś z krzyżówki.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: arbiter » pn lut 15, 2010 7:48 am

Panie Filip30 może odpowie Pan coś na post Pana Szawiela bo ostatnio pisał Pan dużo na temat sędziowania tego Pana a nie potrafi Pan teraz napisać odpowiedzi.....

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: Jarek Siedlecki » pn lut 15, 2010 3:07 pm

Otóż to. :mrgreen: Mam nadzieję, że pan Filip nie czmychnął w krzaki. :?
Dirko

Filip30
Posty: 74
Rejestracja: pn sty 15, 2007 12:43 pm
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: Filip30 » śr lut 17, 2010 10:48 am

Jerzy Szawiel pisze:Witam. Z uwagi na fakt, iż na forum internetowym zamieszczonych zostało kilka opinii dotyczących mojej oceny „Gdańskich wysokolotnych”, postanowiłem również zabrać głos w tej sprawie.
Wprawdzie są to opinie anonimowe, ale chętnie się do nich odniosę. Dziwi mnie trochę, że osoby te zgłaszając swoje pretensje i postulaty, nie mają cywilnej odwagi podpisać się własnym nazwiskiem i ukrywają się pod nickami. Różnego rodzaju anonimy na ogół są gorzej postrzegane przez opinię publiczną bo zawierają zwykle treści odbiegające od prawdy i najczęściej wyrzucane są do kosza jeszcze przed przeczytaniem.
Szanowny Panie – piszący pod nickiem „Filip30” – przykro mi, że takie ma Pan odczucia po wystawie w Poznaniu, myślę jednak, że zanim Pan zaczął pisać swoje opinie, nie zdążył Pan jeszcze przeanalizować dokładnie tej oceny, konfrontując zapisy na poszczególnych kartach oceny z wystawianymi przez Pana gołębiami. Do tego przecież potrzeba trochę czasu, a już na pewno nie powinno się podchodzić do tego tematu pod wpływem emocji.
Pański zarzut jakoby oceniane przeze mnie w Poznaniu gołębie, a wystawiane kiedyś przez Pana na innych wystawach (regionalnych) parę lat temu - miały dużo wyższą ocenę, nie można uznać jako argument świadczący o mojej złej ocenie.
Dość często zdarza się, iż sędziujący na wystawach niższego szczebla sędziowie, zwłaszcza przy mniejszej stawce gołębi danej rasy, zbyt liberalnie podchodzą do oceny i przyznają wyższe punktacje ocenianym gołębiom. Na Krajowej Wystawie w Poznaniu, gdzie wystawione były 73 sokoły, czy ostatnio w Gdańsku gdzie było ich 196, ocena sokołów z natury rzeczy (ilość, ranga wystaw) powinna być bardziej wnikliwa.
Zdaniem większości postępowych hodowców jest to właściwe podejście do tematu oceny i słuszna droga, która ma prowadzić do postępu w hodowli. Zaznaczenie na karcie ocen min. 1 pkt, nawet najmniejszej wady (odstępstwa od wzorca), pozwala zwłaszcza mniej doświadczonym hodowcom, na zwrócenie baczniejszej uwagi na ten element rasowy, a w rezultacie wskazuje kierunek dalszej pracy w celu poprawy posiadanego materiału hodowlanego.
Pańskie zarzuty jakobym nie znał aktualnie obowiązującego „europejskiego wzorca Gdańskiego Wysokolotnego” zamieszczonego w polskim Katalogu Wzorców Gołębi Rasowych są zupełnie bezpodstawne. Wzorzec niemiecki oraz jego kolejne nowelizacje znałem dobrze już wiele lat wcześniej zanim ukazał się on w naszym Katalogu.
A swoją drogą, ciekawy jestem czy porównywał Pan oryginalne zapisy tego wzorca z polskim tłumaczeniem zamieszczonym w Katalogu? I jakie jest Pana zdanie na ten temat?
Odnośnie - proponowanego przez Pana - wyjazdu na wystawę do Lipska, to pragnę poinformować Pana, że owszem, w 2009 r. nie byłem na tej wystawie, bo nie pozwoliła mi na to praca zawodowa ale w Lipsku na wystawach gołębi już bywałem kilkakrotnie, z czego raz jako sędzia na wystawie międzynarodowej, gdzie oceniałem między innymi sokoły gdańskie. Bywałem też oczywiście na innych specjalistycznych wystawach w Niemczech, np. w Paaren k/Berlina w 1999 r. czy w Hannowerze.
Jeśli chodzi o zapoznanie się z niemieckimi gołębiami tej rasy, to miałem też okazję to uczynić oceniając dużą stawkę (wraz z kolegą A. Labudą i sędziami z Niemiec) sokołów gdańskich, wystawionych zresztą w większości przez pana Hainza Joachima Paech’a z Polski, w 2004 r. w Szczecinie. Było tam wiele pięknych gołębi! Wielka szkoda, że ta hodowla już nie istnieje. Szanowny panie Paech, bardzo miło Pana wspominam i serdecznie pozdrawiam!
Pisząc o tych gołębiach celowo używam nazwy sokoły gdańskie, a nie gdańskie wysokolotne, albowiem nazwa sokół gdański jest naszą polską tradycyjną nazwą i funkcjonuje w Polsce od ponad stu lat (E. A. Terlecki „Chów gołębi”, str. 252, wyd. 1907 r.) Dopiero od 2001 r. zaczęto używać w Polsce nazwy „gdański wysokolotny”, jako wiernego tłumaczenia nazwy niemieckiej „Danziger Hochflieger”. Aby uszanować polską tradycję i polskie prawo do tego gołębia, obecnie w Polsce zgodnie z oficjalnym wzorcem, obowiązuje nazwa „Gdański wysokolotny – sokół gdański”.
Wracając do oceny merytorycznej Pańskich gołębi na Wystawie Krajowej, pragnę zaznaczyć, że ocena gołębia dokonywana tylko z pozycji osoby stojącej obok klatki zawsze będzie się nieco różniła od dokładniej oceny ptaka, którą można uzyskać dopiero po wyjęciu gołębia z klatki i ocenie szczegółów głowy, korony, oka i brwi – trzymając go w ręku.
Osobną kwestią jest także ocena tzw. punktów stałych (barwa upierzenia, rysunek, budowa i barwa dzioba, kolor oczu i brwi, szerokość i długości głowy, uformowanie korony, długość ogona) i punktów „ruchomych”, takich jak postawa (tzw. waga), ustawienie skrzydeł, kształt szyi, ustawienie korony (jej wysokość i kąt nachylenia do powierzchni głowy), uformowanie grzywy na karku – pod koroną, a nawet budowa ogona, który może ulegać pewnym zmianom – w zależności od zachowania gołębia w klatce. Dość często zdarza się, że następnego dnia po ocenie, kiedy gołębie nie są już tak zestresowane i oswojone z klatką, prezentują się nieco lepiej niż podczas oceny. Te niuanse oceny znane są doświadczonym sędziom i hodowcom, natomiast nie zawsze wiedzą o tym, lub nie chcą wiedzieć, początkujący bądź osoby patrzące ma ocenę gołębia tylko poprzez pryzmat oceny końcowej.
Szanowny Panie „Filipie30”, aby wyjaśnić sobie pewne zaistniałe różnice zdań co do oceny Pańskich sokołów wystawionych przez Pana w Poznaniu, proponuję Panu bezpośrednie spotkanie i dyskusję merytoryczną nad pokrojem Pana gołębi i moją ich oceną.
Zapraszam Pana na najbliższe spotkanie członków Pomorskiego Klubu Hodowców Sokoła Gdańskiego w Gdańsku, gdzie w obecności hodowców sokołów przeanalizujemy kolejne punkty mojej oceny zapisane na przedstawionych przez Pana kartach oceny, oraz ocenimy wspólnie z Panem czy są prawidłowe, czy nie? Oczywiście w świetle zapisów wzorca europejskiego. Jeśli okaże się, że którykolwiek z tych gołębi zasługuje na wyższą ocenę niż o 1 pkt (margines błędu) w stosunku do mojej poprzedniej – przyznam się do błędu, przeproszę Pana i zwrócę Panu koszty podróży do Gdańska. Jeśli nie, to Pan mnie przeprosi osobiście i na forum internetowym (http://www.golebnik.pl)
Zapewniam Pana, że w Gdańsku – kolebce hodowli tego pięknego gołębia – jest wspaniały klimat do tego rodzaju dyskusji. Ludzie są tam sympatyczni, gościnni i życzliwi, szanują poglądy innych, ale nie boją się też jawnie wygłaszać własnych opinii i mieć swoje zdanie. Ręczę Panu, że dyskusja odbędzie się w koleżeńskiej atmosferze, na pewno innej, niż te prowadzone na forum internetowym.
I jeszcze jedno, w jednej ze swoich opinii napisał Pan: „Jak mi wiadomo to po ocenie pana Szawiela u Gdańskich Wysokolotnych wygrał pan Traugutt, a pozostałe miejsca zajęli hodowcy Kowalczys i Wróbel z Gdańska (razem z panem sędzią Szawielem członkowie Pomorskiego Klubu Sokoła Gdańskiego)”. A przecież można było napisać: Jak mi wiadomo, mimo iż w Poznaniu wystawiali gołębie hodowcy Kowalczys, Wróbel, Jaszke, Bujak i Lipka z Gdańska (razem z panem sędzią Szawielem członkowie Pomorskiego Klubu Sokoła Gdańskiego), to po ocenie pana Szawiela, w Gdańskich Wysokolotnych wygrał pan Czesław Traugutt z Poznania. Niby to samo, ale w jakże innym świetle stawia całą sprawę i moją osobę, prawda?
Myślę, że warto czasami pomyśleć zanim się coś napisze.
Mimo to, gorąco zapraszam Pana jeszcze raz do Gdańska, z kilkoma swoimi gołębiami i kartami ich ocen z Poznania oraz ewentualnie z innych wystaw, o których Pan wspominał w swoich wystąpieniach.
Pozdrawiam, do miłego zobaczenia.
Jerzy Szawiel
W trosce o swoje samopoczucie nie chcę rozwijać dyskusji, która na temat gdańskiego od wielu lat „ciągnie” się na forum i nie tylko. Nie chcę też pogłębiać rozbieżności i nieporozumień pomiędzy powstałymi wokół tej sprawy obozami, mającymi swe źródło m.in.w kulisach rejestracji wzorca. Szkoda moich nerwów i zdrowia. Jestem pewien, że gołąb sam się obroni i nadejdzie czas, że niektórzy hodowcy zrozumieją, iż potrzebna była zmiana krwi. Nie można się bowiem zamykać w „kolebce” gdańskiego. Taka koncepcja prowadzi do nieoczekiwanych skutków i do nieodwracalnych strat hodowlanych.
W swojej ripoście Szanowny Pan Jan Szawiel zawarł dużo cennych, no i odważnych uwag.
Każdy odebrał je na swój sposób. W innych poruszonych kwestiach nie będę zabierał głosu, by nie doprowadzać do skłócenia kolegów - hodowców tej rasy z różnych ośrodków. Stwierdzenie …”są ludzie sympatyczni, gościnni i życzliwi, szanują poglądy innych i panuje koleżeńska atmosfera” nie zawsze odpowiada rzeczywistości. Czasami są to tylko mylące pozory…
Szkoda, że na Krajowej Wystawie w Poznaniu nie mogliśmy znaleźć Sędziego Obserwatora. Może wtedy sprawy potoczyłyby się inaczej. Teraz to musztarda po obiedzie.
Łączę pozdrowienia. Życzę owocnych wyników w hodowli.

Jerzy Szawiel
Posty: 6
Rejestracja: czw lut 11, 2010 6:47 pm
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: Jerzy Szawiel » czw lut 18, 2010 7:52 pm

Witam.

Ja tez żałuję, że nie spotkaliśmy się w Poznaniu przy klatkach z Pana gołębiami. O wiele łatwiej byłoby, mając przed oczami ocenione gołębie, bronić swoich racji i ewentualnie dojść do konsensusu. Ale i tak, wydaje mi się, że po „internetowej” wymianie zdań, mimo wszystko, doszliśmy do pewnego zbliżenia stanowisk co do spojrzenia na gdańskiego sokoła. Jest to tym bardziej cenne, że jak się domyślam jesteśmy przedstawicielami dwóch różnych Klubów, mówiąc w skrócie „szczecińskiego” i „gdańskiego”. Poglądy zrzeszonych tam hodowców właściwie nie różnią się od siebie w zasadniczy sposób, a dotyczą głównie szczegółów interpretacji zapisów wzorca niemieckiego, czy jak kto woli – „europejskiego”. Niestety, spowodowane jest to także nieprecyzyjnym lub niezbyt trafnym doborem polskich słów do użytych w języku niemieckim określeń, albo wręcz pominięciem niektórych istotnych zapisów wzorca niemieckiego, lub dodaniem polskich zapisów nie mających odpowiednika w niemieckim wzorcu, co też nie powinno mieć miejsca. Dotyczy to między innymi tak ważnych elementów, jak opis profilu głowy (ten słynny już „płaski łuk”, który wyłapali także internauci) i dzioba (napisano „średniej długości”). Jak wiadomo, sokół gdański czy „gdański wysokolotny” nigdy nie był ani w Niemczech ani w Polsce zaliczony do gołębi średniodziobych, takich jak choćby znane również na Pomorzu białogłówki gumbińskie czy wywrotki pomorskie. Myślę, że „mittellang” należało raczej przetłumaczyć jako „średnio długi”, a więc zaliczony do grupy dziobów długich ale w tej pierwszej kategorii, czyli nieco krótszych niż długie. Kolejna kategoria w tej grupie to dzioby długie (jak np. nasze PDL czy niemieckie NDL), a następna kategoria to bardzo długie (listonosz polski, bagdeta francuska).

Mam jednak nadzieję, że dla dobra wszystkich zainteresowanych, błędy te lub nieścisłości, uda się skorygować w niedalekiej przyszłości.

Na zakończenie, chciałbym się jeszcze tylko krótko odnieść do Pańskiej uwagi co do koncepcji zamykania się w „kolebce” gdańskiego. Nie bardzo rozumiem ten zarzut, bo jak mi wiadomo, wielu hodowców sokoła z Klubu gdańskiego od dawna sprowadza gołębie z Niemiec (ja dla przykładu, dla „odświeżenia krwi” sprowadziłem też kilka sokołów w 1999 i 2004 r.). Są to na ogół pojedyncze gołębie, dość wysokiej klasy, które dla określonego celu krzyżuje się ze swoimi gołębiami o czysto polskim pochodzeniu. Natomiast sprowadzanie w dużej ilości miernej jakości gołębi, o pokroju daleko odbiegającym od wzorca (wąskie i płaskie ogony, ukośna postawa, przesadnie grube dzioby i wielkie woskówki nosowe, zbyt łukowate głowy – krzywizna o zbyt małym promieniu), przypominające do złudzenia gołębie duńskie lotne, z którymi prawdopodobnie były krzyżowane, i bazowanie na tym materiale, nie jest chyba metodą dobrze rokującą na przyszłość. Ta uwaga, mam nadzieję, Pana nie dotyczy.
Łączę pozdrowienia i życzę Panu sukcesów w pracy nad udoskonalaniem swoich gdańskich gołębi, a także życzę wysokich lokat na wystawach w najbliższych latach.

Jerzy Szawiel

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 723
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: golebiewski » pn lut 22, 2010 12:55 pm

Mimo bardzo dyplomatycznego wyjaśnienia sprawy sędziowania na wystawie przez Pana J. Szawiela pewne rzeczy nie dają mi spokoju. Mianowicie zauważam interpretację wzorca na swój sposób. Wzorzec powinien być tak napisany aby nie było dowolnej jego interpretacji. Ten jest taki sobie. Atutem jego jest dobrze wykonany rysunek z którego można wiele wyczytać i uzupełnić braki w części wzorca pisanego. A więc jest trochę inaczej niż pisze Pan Szawiel. Głowa jest o wyraźnym łuku, wydłużona w części środkowej w porównaniu z dotychczasowym naszym wzorcem, dziób nieco grubszy. Natomiast ogon jest trochę bardziej płaski i nie ma mowy o tzw ,,wadze" Dodam jeszcze, że noga jest trochę wyższa. To są podstawowe różnice między starym a nowym wzorcem. Może to się wielu osobom nie podobać ale mamy już taki oficjalny wzorzec. Osobiście zbyt płaski ogon mi się nie podoba ale to jest tylko moje zdanie.
A żebym nie odbiegał zbytnio od głównego tematu dodam, że szkoda, iż Pan Szawiel nie dostrzegł np czerwonego gdańskiego, zgodnego z nowym wzorcem. Wart był wyróżnienia.
golebiewski

Michu_83
Posty: 72
Rejestracja: wt wrz 26, 2006 11:02 pm
Lokalizacja: Grudziadz
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: Michu_83 » wt lut 23, 2010 12:30 am

Bardzo ciekawe, dlaczego Pan Szawiel sędziował na Krajowej Wystawie w Poznaniu i w Gdańsku . Przecież brak go wykazie sędziów PZHGRiDI. Moim zdaniem osoby z poza tego wykazu nie mają prawa sędziować i to takiej rangi wystawy.

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 723
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: golebiewski » wt lut 23, 2010 8:55 am

Wykaz jest nieaktualny. Słyszałem, że Pan Szawiel złożył stosowne deklaracje i jest już sędzią PZHRiDI.
golebiewski

raczkowski16
Posty: 134
Rejestracja: pn sty 28, 2008 4:29 pm
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: raczkowski16 » śr lut 24, 2010 6:39 pm

Szanowni Koledzy pomóżcie staremu! Szukam opisu nowego wzorca -Gdańskiego Wysolotnego.Liczę na Pana Gołębiewskiego Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 723
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: golebiewski » czw lut 25, 2010 1:58 pm

No właśnie, nowy wzorzec jest ale chyba tylko dla tych co zapłacą za nowy katalog wzorców. Dziwne jest, że przy rasie która wzbudza tak wiele dyskusji, skłócając niejednokrotnie miłośników tej rasy, do tej pory ani PZHGiDI, ani kluby tych gołębi nie zamieściły jeszcze nowego wzorca. Czyżby katalog objęty był prawami autorskimi i za udostępnienie jego trzeba by było wybulić kasę? Jeżeli tak to określiłbym to działaniem na szkodę hodowli tej rasy w Polsce. Zaczyna się nowy sezon a nie wszyscy hodowcy wiedzą w jakim kierunku mają podążać w hodowli.
Na dzień dzisiejszy mogę tylko podać link do wzorca niemieckiego z którego najprawdopodobniej dokonanano tłumaczenie na j. polski. http://giesecke-world.homepage.t-online.de/dahomb.html
golebiewski

Filip30
Posty: 74
Rejestracja: pn sty 15, 2007 12:43 pm
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: Filip30 » pt lut 26, 2010 10:08 pm

Witam kolegów hodowców.Jeśli chodzi o wzorzec Gdańskiego to był podany przez pana Bogacza i zamieszczony w dziale wzorce jakieś trzy tygodnie temu,a co jest dziwne to cudem zniknął :?: .Pewnie Polski Związek chce zarobić na innych bo gdyby podali znowelizowane wzorce do wglądu to by się im nie opłacało.Przecież nie każdego stać na kupienie książki z wzorcami gołębi ,a nawet nie opłaca jeśli hoduje się tylko jedną ,a nawet dwie rasy :?

Awatar użytkownika
jbogacz
Posty: 105
Rejestracja: wt lis 15, 2005 2:31 pm
Lokalizacja: Golęczewo koło Poznania
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: jbogacz » pt lut 26, 2010 11:18 pm

Witam
Muszę sprostować wypowiedź pana Filipa30 – nie zamieszczałem w ostatnim czasie aktualnego wzorca Gdańskiego wysokolotnego. Czyniłem starania o pozyskanie znowelizowanych i nowo przetłumaczonych wzorców gołębi pod koniec ubiegłego roku celem wgrania ich na portal GOŁĘBNIKA. Wszystko było uzgodnione z Przewodniczącym Komisji Standaryzacyjnej, ale dyskietka do mnie nie dotarła. Na Wystawie Krajowej w Poznaniu dowiedziałem się, że zakazano panu Przewodniczącemu wydawania jakichkolwiek wzorców. I tak koledzy pozostało nam hodować gołąbki według własnych wzorców lub we własnym zakresie tłumaczyć wzorce z niemieckiego lub angielskiego. Ze strony Polskiego ZHGRiDI usunięto wzorce, bo po co pospólstwo ma być mądrzejsze od „władzy”. Przecież te wzorce zostały przetłumaczone za nasze pieniądze, które nam doliczają do obrączek. Panowie sędziowie wydaje mi się, że waszym obowiązkiem powinno być rozpowszechnianie wzorców wśród hodowców, a nie ich ukrywanie. Może, któryś z sędziów będzie na tyle odważny i zabierze głos w tej sprawie na najbliższym posiedzeniu Kolegium Sędziów i odpowie nam jakie zapadły decyzje.
Jurek Bogacz

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: lewap125 » ndz lut 28, 2010 12:47 am

Witam. Nic tylko BRAWO PANIE JURKU !!!! . Zbierać składki to jest komu ale upomnieć się i rozpowszechnić aktualne wzorce , aby była jedność między nami "gołębiarzami" to każdy musi na własną rękę i to jeszcze za dodatkową i nie małą opłatą . Chcesz mieć wzorzec - kup sobie jedną parę gołąbków (jak cię stać) od "władzy" :lol: Pozdrawiam .

jack
Posty: 456
Rejestracja: czw gru 29, 2005 10:58 pm
Lokalizacja: w.mazowieckie
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: jack » pt mar 12, 2010 7:51 am

Nie zakładam nowego tematu bo sprawa dotyczy wystaw gołębi. Przypadkiem przejrzałem sobie regulamin wystaw na miniony sezon wystawowy i zainteresował mnie jeden ,wg mnie bardzo ważny, zapis, który pozwalam sobie zacytować ;

"Numeracja obrączek rodowych gołębi , drobiu pokazanych przez
hodowcę na każdej wystawie musi być zgodna z wykazem obrączek wydanych temu
hodowcy przez Związek macierzysty -- gołębie wystawione muszą pochodzić
z hodowli tego wystawcy i mieć udokumentowanie przez potwierdzenie numeracji
obrączek wydanych przez organizację macierzystą.
Na wystawach krajowych oraz o zasięgu ogólnokrajowym obowiązkiem organizatora
jest posiadanie na piśmie dostarczonego przez wystawcę a potwierdzonego podpisem i
pieczątką swojej organizacji o numeracji pobranych obrączek. Winno to być na karcie
zgłoszeń. W sytuacji uzasadnionej udostępnione Obserwatorowi.
W przypadku złamania tego zastrzeżenia gołąb, drób nie może być oceniany i być
nagradzanym . W wyjątkowych przypadkach [ np. wystawcy zagraniczni ] eksponat
może być oceniony i nagrodzony pod warunkiem jednoznacznego zapisu w
Regulaminie wystawy. "

Co Wy na to ?

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: Sędziowanie na Krajowej Wystawie Poznań 2010

Post autor: lewap125 » pt mar 12, 2010 9:46 am

Zapis zapisem , a życie życiem :wink: , wydaje mi się że nikt tego nie przestrzega wiem że gołębie zakupione ,za ciężkie pieniądze do hodowli (od czegoś trzeba zacząć) , są wystawiane razem z potomstwem na wystawach .Uważam że jeśli jest to 1-2 gołębie nie twojego chowu na wystawianych kilka , lub kilkanaście sztuk to nie ma problemu , ale niektórzy (hodowcy) na takich zakupionych czempionach wygrywają wystawy w danej rasie , to już chyba trochę nie tak.

ODPOWIEDZ