BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

sadlak111
Posty: 371
Rejestracja: pn sty 10, 2011 2:11 pm
Lokalizacja: okolice Sierpca
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: sadlak111 » wt lis 08, 2011 3:40 pm

Ja moje mam zamknięte z początkiem listopada. Po 1 teraz nie chce się im już tak latać, a po 2 mieszkam w takim rejonie, że gdybym tylko wypuścił jakiegoś gołębia w zimę to zaraz by mi go jastrząb sprzątnął, więc lepiej nie ryzykuje i tobie też to radzę. Nawet hodowcy pocztowych nie wypuszczają swoich gołębi zimą. Ważne jest żeby podawać odpowiednią karmę aby gołębie się za bardzo nie utuczyły. Latem latają i mają możliwość spalić trochę kalorii, a zimą zamknięte w wolierze czy w gołębniku za dużo nie spalą :)
Pozdrawiam. Kamil

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » wt lis 08, 2011 10:42 pm

Sadlak , szczerze mówiąc to zamknięcie ich już od 1.11 to ostatnia rzecz o jakiej myślałem.
Raczej byłem pewien że nie będę ich puszczał w duży mróz i kiepską pogodę.
Która z tych praktyk jest lepsza? Jak takie ptaki zasiedziałe przez 5 miesięcy później latają i czy niema u nich nie porządanych zwyczajów?

Awatar użytkownika
kalini
Posty: 161
Rejestracja: pn sty 28, 2008 4:42 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: kalini » wt lis 08, 2011 11:51 pm

do Falkos17 o tej porze roku to ptaki lotne dawno powinny już być spieprzone, zgodzę się z adammo87 i sadlak111 że powinieneś zamykać ptaki ale powinny być trenowane dwa lub raz dziennie chyba że jest bardzo kiepska pogoda to nie a co do lotu to powiem tak z początku każdy gołąb na nowym miejscu lata dobrze potem się dostosowuję do reszty lub całkowicie odpada, ale mogą jeszcze być dwie przyczyny karma lub po prostu słabych lotników zakupiłeś
pozdrawiam Łukasz

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » śr lis 09, 2011 9:07 am

Hmm.. Powiem tak ,ptaki są spierzone.
Zawsze gdy je wypuszczałem do latania to od razu po locie zamykałem gołębnik gdy tylko do niego wróciły i stąd moje wcześniejsze pytanie o te wypuszczanie w okresie zimy , wypuszczać czy nie? bo szczerze to nie rozumiem zamknąć według was to klapa na dół aż do wiosny? i pół roku w gołębniku? tego scenariusza chciałbym uniknąć?
Co do karmy wydaje mi się że kupuję im jedną z lepszych mieszanek zawsze staram się domieszać czegoś gratis jak np. teraz dorzuciłem proso,konopie rzepak i dari więc chyba biedy nie ma , dodatkowo mają gryt ,kołacz i preparat witaminowy do wody.
Co do słabych lotników też bym się nie zgodził jest ich na razie 6 szt pierwsze 3 przez pierwsze 2 loty dobiły 4h po zakupie 3 następnych
skończyło się na 1,50 do 2.20 ale lot był zawsze bardzo wysoki dopiero ostatnie 20,30 min to spokojne kręgi niżej nad gołębnikiem.
Szczere dzięki za pomoc nadal jest mi to potrzebne.

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Arkad2007 » śr lis 09, 2011 7:47 pm

Witam. Kol. Tom1 zacznijmy od tego że nie ma jednej recepty na długie i wysokie loty. W hodowli gołębi wysokolotnych ( w tym budapesztów ) musi być spełnionych parę warunków i oprócz tego musimy mieć jeszcze trochę szczęścia. Po pierwsze do hodowli powinny być minimum 2 - 3 gołębniki, parę dobrych i dobranych par rozpłodowych ( najlepiej od sprawdzonych hodowców) i podstawa: hodowca powinien prowadzić ostrą selekcje na zdrowie i lotność. Selekcja na zdrowie - najlepiej aby stado było monitorowane przez weta (szczepienia, profilaktyka itd.). Selekcja na lotność - na każdym etapie życia ptaka, począwszy od piszczka, a skończywszy na dorosłym osobniku (nie ma litości bez względu na pochodzenie i koszt ptaka – nie spełnia oczekiwań hodowcy - nie lata w stadzie, siada nie na swój gołębnik,itd. – do usunięcia). Dobór odpowiednich mieszanek ( rozpłód, lotowa, dla młodych itd.) i sposoby ich podawania ( 1 raz dziennie,2 razy dziennie, czy do oporu przez cały dzień?) itd.itp. Kwestia puszczania ptaków do lotu ( wcześnie rano?, w południe? ,po południu?), śledzenie prognozy pogody i zamykanie lub nie ptaków na zimę – o tym decyduje sam hodowca w zależności od tego jak długo i wysoko latają jego ptaki! Jeżeli ktoś myśli że wystarczy kupić parę gołębi wysokolotnych i osiągać rewelacyjne wyniki to się grubo myli. Potrzeba do tego jeszcze poświęcić swoim pupilom mnóstwo, ale to mnóstwo czasu na obserwację latających (i nie tylko) gołębi i wyciągać umiejętne wnioski. To tak w skrócie. W większości przypadków – ponad 80% to winę za krótkie i niskie loty ponosi niestety niedoświadczony hodowca. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » śr lis 09, 2011 10:32 pm

Oczywiście dziękuję za nieco naprowadzenia na ścieżkę , choć ciągle mi tu coś nie pasuje.
Próbuję dowiedzieć się konkretnych rzeczy , zwróć uwagę że otrzymałem pytania od Ciebie typu "Kwestia puszczania ptaków do lotu ( wcześnie rano?, w południe? ,po południu?), " a liczyłem na odpowiedzi .
Oczywiście zarzucić mi można że chciałbym mieć podane na tacy wszystko na gotowo ,otóż nie sam ciągle wyciągam wnioski , obserwuję i czytam.
W sumie nie trzymam tych gołębi żeby bić rekordy co do czasu ich lotu, zdecydowałem się na nie ponieważ przede wszystkim latają a po drugie wysoko i coś w nich jest .
2-3 h lotu to dla mnie i tak czas niewyobrażalny , jeszcze przecież w tym roku kiedy zaczynałem trzymać gołębie to były to piękne Krymki i Widyny lecz siedziały na drzewie i nie mogłem się z tym pogodzić( zanim je oddałem to mnie mocno zaskoczyły ale już było za późno i nie czas teraz o tym pisać)
Pytam o Budapeszty bo chciałbym pożnać jak najwięcej rzeczy z nimi związane zrozumieć ich zachowania i zapewnić im jak najlepsze warunki ,dlatego ciągle czekam na wasze rady:)

krzysiekR
Posty: 166
Rejestracja: czw lut 18, 2010 2:11 pm
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: krzysiekR » czw lis 10, 2011 10:07 am

jak cie ciesza to dobrze i tak trzymaj nie musisz sie martwic - ja tez kiedys trzymalem krymki bociany srebne jak kupilem wysokoloty to lot 1-2 h na bardzo wysokim pulapie to byla rewelacja- arkad daje dobre rady tylko trzeba je mocno przemyslec - i do puszczania rano, w poludnie lub popoludnie to tez trzeba podgladac golebie jakie i o ktorej godzinie lepiej lataja - bo jedne wola rano inne popoludnie albo tak o tej godzinie byly nauczone - karma i itd... tez sa bardzo wazne - ja teraz probuje troche w akrobatyczne tez sa piekne loty i fascynacja wielka pozdrawiam

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Arkad2007 » czw lis 10, 2011 5:16 pm

Witam.
Próbuję dowiedzieć się konkretnych rzeczy , zwróć uwagę że otrzymałem pytania od Ciebie typu "Kwestia puszczania ptaków do lotu ( wcześnie rano?, w południe? ,po południu?), " a liczyłem na odpowiedzi .
Kwestia puszczania ptaków do lotu ( wcześnie rano?, w południe? ,po południu?), śledzenie prognozy pogody i zamykanie lub nie ptaków na zimę – o tym decyduje sam hodowca w zależności od tego jak długo i wysoko latają jego ptaki!
- oto odpowiedż.
Kol.Tom1 nikt nie odpowie Ci na tak postawione pytanie (kwestia warunków atmosferycznych w danym dniu?, pora roku, średnia długość lotu stada, itp.), jak też na pytanie jak prowadzić selekcję na lot. Jednemu hodowcy gołębie latają rano, drugi puszcza po południu a trzeci przed wieczorem, jednemu wystarczy 1h lotu na średnim pułapie, drugiemu mało 3-4h.na wysokim i ptak idzie do usunięcia !!!. O pewnych kwestiach niestety musisz sam decydować na podstawie obserwacji stada i analizy lotu, taka jest rola hodowcy. Budowa stada lotowego czasami trwa parę lat i nikt Ci nie zagwarantuje że ptaki będą latały długo i wysoko.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » czw lis 10, 2011 9:55 pm

Dziś się wszystko wyjaśniło , powodem krótszych lotów na bardzo wysokim pułapie a następnie włóczęgostwo spowodowane jest zauważeniem przez m0je gołębie także Budapesztów z innego gołębnika oddalonego o jakieś 700 m.
Dziś przyleciały z takim kolegą ,który wylądował na naszym dachu lecz nie zdecydował się na wejście do środka poczekał na moje 15 min po czym wraz z moimi 2szt odleciał chyba do siebie.Na szczęście moje wróciły po 30 min ale to jeden wniosek MAM PROBLEM. :?

Lotnik_94
Posty: 183
Rejestracja: pn gru 31, 2007 5:15 pm
Lokalizacja: Okolice Warszawy
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Lotnik_94 » pt lis 11, 2011 9:39 am

Czemu kolego twierdzisz że masz problem??
Na wsiach czy też dawniej w miastach na co drugim podwórku stał gołębnik. I gołębie nie miały prawa lecieć do sąsiada, siąść na inny dach, a co gorsza wejść do nie swojego gołębnika.
W ten sposób kolego sprawdzisz czy masz lojalne i przywiązane do gołębnika gołębie.
Także nie ma co się dołować, tylko dalej hodować i trenować.

Pozdrawiam
Pozdrawiam
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » pn lis 14, 2011 6:39 pm

Trochę pomyślałem jak to było dawniej w miastach i na wsiach, lecz nie mogę zrozumieć jak właściciele tych gołębi powodowali u nich taką posłuszność?

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Arkad2007 » pn lis 14, 2011 6:54 pm

Witam. Trening, trening i jeszcze raz trening i obserwacja stada czyni mistrza.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » pn lis 14, 2011 7:45 pm

Ok tylko na czym ten trening ma polegać, jak zmusić ptaki by nie latały do innych i z innymi?

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Arkad2007 » pn lis 14, 2011 9:10 pm

Witam. Jak pisałem w poprzednim poście trening i obserwacja czyni mistrza. Więc aby nie być gołosłownym to kol.Tom1 powinieneś zarówno obserwować swoje ptaki jak i gołębie które ścinają się z Twoimi i wyciągać wnioski .Po pierwsze czy hodowca obcego stada puszcza swoje gołębie o stałej porze czy nie? jak długo latają? ile sztuk lata w stadzie? na jakiej wysokości ? itd.itp. i spróbować gonić swoje tak, aby nie łączyły się z obcym stadem. Jeżeli obce latają krótko to powinieneś poczekać aż siądą i wtedy puszczać swoje, jeżeli obce latają rano to Ty starasz się puszczać po południu i odwrotnie. Obserwacja taka wymaga czasu, ale po paru dniach (może tygodniach?), będziesz mniej więcej wiedział o jakich godzinach możesz puścić ptaki bez ryzyka ścinki z drugim stadem. Pamiętać też trzeba że zawsze większe stado będzie ,,wchłaniało” mniejsze i ustalało parametry lotu. Po drugie zawsze możesz porozmawiać z właścicielem i uzgodnić terminy puszczania swoich gołębi. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » pn lis 14, 2011 9:31 pm

Arkad 2007- "Pamiętać też trzeba że zawsze większe stado będzie ,,wchłaniało” mniejsze i ustalało parametry lotu."
Tu się z Tobą zgodzę ,to moje dyktują o wszystkim lecz pociecha to mała.
Gość dziś chyba zareagował odpowiednio widząc co się dzieje z jego ptakami i chyba je zamknął.Moje trochę ich szukały ale po 15 min odpusciły i wszystko wróciło do normy i mam nadzieję że tak już zostanie:)
Poznaję je każdego dnia i prawie każdego dnia mnie zaskakują.
Jeśli ktoś wie na co stać jeszcze Budapeszty i czego się można spodziewać to będę wdzięczny.
Pozdrawiam

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: perros » wt lis 15, 2011 7:38 am

u mnie jeśli któryś usiądzie na dachu u sąsiada, na drzewie już nie mówię żeby poleciał na inny gołębnik to jest od razu eliminowany ze stada dzięki czemu u mnie gołębie jak są puszczone to latają a po lataniu nie ma mowy na jakieś wycieczki tylko od razu na gołębnik i do środka, ewentualnie w weekend jak jestem to mogą sobie trochę trawy poskubać. Tylko obserwacja i zostawianie tych gołębi które maja dobre nawyki żeby się inne od nich uczyły a nie powielały złych zachowań

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: dred » śr lis 16, 2011 11:38 am

Tom, Ja ci radzę teraz ptaki już zamknąć, bi możesz być za chwile zaskoczony ale nie mile bo nie zostanie z tego stadka nic, drapieżniki w locie teraz nie próżnują, ale tak jest zawsze na jesień i wczesną wiosną. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » śr lis 16, 2011 7:57 pm

Dred wszystko ok, tylko czasem wydaje mi się że ten kto mi odpisuje nie czyta moich wcześniejszych wypocin:)
Pisałem że kiedy po locie wracają są automatycznie zamykane w gołębniku,pytałem czy takie zamykanie macie na myśli czy chodzi o definitywne zaprzestanie wypuszczania gołębi aż do wiosny?
Pytałem bo wolałbym tego uniknąć i wypuszczać zawsze gdy pogoda będzie do tego odpowiednia.
Dred czy ty przestajesz je wypuszczać przez całą zimę? jeśli tak to czy na wiosnę gołębie nie mają symptomów zasiedzenia itp.?

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Arkad2007 » śr lis 16, 2011 8:47 pm

Witam. Kol.Tom1 rozwiń temat - co to jest symptom zasiedzenia itp.??? Bo ja od ponad 30 lat zamykam gołębie w listopadzie i przy dobrze zbilansowanej mieszance zimowej ptaki na wiosnę potrzebują około 1-2 tygodnia, aby dojść do swojej optymalnej formy. Póżną jesienią i zimą puszczanie gołębi wysokolotnych jest narażone na duże straty spowodowane niespodziewanym załamaniem pogody,zamgleniem, krótkim dniem i atakami drapoli. Niektórzy hodowcy w tym okresie wystawiają do lotu tz. szturmówkę składajacą się z gołębi przedstawiających mniejszą wartość hodowlaną. Reszta (rozpłód i podstawowe stado lotowe) niestety jest zamknięta i czeka na ładną pogodę do pierwszych dni marca, może kwietnia?.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » śr lis 16, 2011 9:29 pm

Kol.Arkad symptom zasiedzenia to termin mojego autorstwa :wink: dajesz 3 znaki ? a w następnym zdaniu sam na nie odpowiadasz że Twoje gołębie potrzebują 1-2 tyg. na powrót do formy, więc proponuję rezygnację z łapania za słówka.
Udaje mi się w końcu pociągnąć za język i uzyskać choć trochę danych z waszej bardziej doświadczonej wiedzy , lecz to ciągle za mało. Arkad mgły zazwyczaj są ranem, opady śniegu można przewidzieć choćby ze spoglądania w niebo no chyba że kolegi Budapeszty latają 5-8h to co innego.
Tzw. drapole - o ich istnieniu w danym terenie trzeba się przekonać na własnej skórze dla mnie ta zima będzie pierwszą w mojej przygodzie z gołębiami więc jak do tej pory jako takich drapieżników nie widziałem( choć teren pozwala przypuszczać że muszą tam być)
To tak na mój prosty tok myślenia i być może się mylę .
Mimo to wielkie dzięki za cenne wskazówki , mam nadzieję że uda mi się przy Waszej pomocy uzyskać wiedzę na temat Budapesztów na której mi tak zależy.
Pozdrawiam!

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Arkad2007 » śr lis 16, 2011 10:16 pm

Witam ponownie. Kol.Tom1 jako niedoświadczonemu hodowcy budapesztów chciałem Ci tylko uświadomić pewne niebezpieczeństwa które niesie lotowanie wysokolotnych póżną jesienią i zimą. Ty zrobisz jak będziesz uważał. Jeżeli uważasz że w zimie śnieg można przewidzieć patrząc w niebo?, a mgły są tylko rano?, to przecież nikt Ci nie zabrania gonić Twoich ptaków. Odnośnie drapali to miałem na myśli wszelkiego rodzaju ptactwo drapieżne typu sokoły, jastrzębie itp. o których istnieniu już niedługo sam się przekonasz, jeżeli będziesz dalej puszczał swoje ptaki. Poczytaj więcej na ich temat, bo nie pomoże szybkie zamykanie ptaków po locie, drapieżniki te atakują nie tylko na dachu czy w pobliżu gołębnika, ale przede wszystkim, szczególnie sokoły biją w gołębie latające wysoko. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » czw lis 17, 2011 2:42 pm

Arkad mgły są przeważnie rano a opady śniegu i deszczu można przewidzieć obserwując np. niebo , uwierz to możliwe i wcale nie takie trudne.
Dzięki i pozdrawiam.

krzysiekR
Posty: 166
Rejestracja: czw lut 18, 2010 2:11 pm
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: krzysiekR » czw lis 17, 2011 3:29 pm

Tom1 pisze:Arkad mgły są przeważnie rano a opady śniegu i deszczu można przewidzieć obserwując np. niebo , uwierz to możliwe i wcale nie takie trudne.
Dzięki i pozdrawiam.
mgla dzis naprzyklad jest caly dzien - a pogody nie przewidzi sie dobrze - najwieksze szpece od pogoty w TV a sie myla czesto - twoje ptaki sa i bedziesz robil co chcial i jak chcial i nie trzeba az tak przeciagac tematu pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tom1
Posty: 94
Rejestracja: śr sie 24, 2011 9:04 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Tom1 » czw lis 17, 2011 4:03 pm

"mgla dzis naprzyklad jest caly dzien" -więc ptaków nie wypuszczam bo pogoda jest nieodpowiednia , poza tym pisaliśmy o nie miłym zaskakiwaniu przez pogodę więc nie rozumiem co ma do tego utrzymująca się mgła przez cały dzień.
Przepraszam ale na siłę nie potrafię się zgodzić z niektórymi teoriami co nie oznacza że nie może tu być prowadzona retoryczna rozmowa.
Z pisaniem na temat Budapesztów rzeczywiście na tym forum dam sobie już spokój bo odzew był słaby a temat zaczyna co niektórych już nudzić.
Pozdrawiam.

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: BUDAPESZTAŃSKIE WYSOKOLOTNE

Post autor: Arkad2007 » czw lis 17, 2011 6:15 pm

Witam. Kol.Tom1 nie irytuj się. Nikt na siłę nie chce Cię przekonać do własnych teorii. To jest forum dyskusyjne. Nie wiesz – zadajesz pytania, a my próbujemy Ci odpowiedzieć i podzielić się swoim doświadczeniem rozwiewając Twoje wątpliwości. A propos mgły i lotowania budapesztów - mgła przeważnie ogranicza w dość znacznym stopniu widoczność, nie tylko nisko nad ziemią . Dla gołębi wysokolotnych najgroźniejsze są mgły (zamglenia) na większych wysokościach. Budapeszty w takich warunkach niechętnie wznoszą się na znaczne wysokości obawiając się zalegającej mgły i ukrytych tam drapieżników. Mgła o tej porze roku na tych wysokościach utrzymuje się praktycznie cały dzień. Loty stają się coraz krótsze i na niskich wysokościach.
Arkad mgły są przeważnie rano a opady śniegu i deszczu można przewidzieć obserwując np. niebo , uwierz to możliwe i wcale nie takie trudne.
Kol.Tom1 ze swojego doświadczenia wiem, że pogoda późną jesienią, zimą czy wczesną wiosną jest nieprzewidywalna i w każdej chwili ze słonecznej w przeciągu paru - parunastu minut może przejść w opady śniegu. Parę lat temu właśnie w taką pogodę straciłem swoje ptaki. Wypuściłem na czystym niebie, nie upłynęło może pół godziny lotu, a tu nagle nadeszły czarne chmury i zaczął padać gęsty mokry śnieg. Gołębie jak szalone zaczęły uciekać przed śniegiem i był to mój ostatni kontakt z nimi. Oczywiście zrobisz jak będziesz uważał, to jest Twój wybór. Życzę wysokich i długich lotów. Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ