Tippler zagłębiowski

Antoni
Posty: 80
Rejestracja: ndz sty 25, 2009 11:22 am
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Antoni » śr wrz 21, 2011 10:08 pm

Kilka słów uzupełnienia do postu Komandera. Wg mojej wiedzy p. Wygaś zabił wszystkie swoje gołębie przed śmiercią. Przeżył tylko jeden, który siedział w jakimś niedostępnym miejscu gołębnika. "Lalkę" przywiózł z Anglii p. Aniołek w latach 60-tych dla p. Sybilskiego z Poznania. Była to samica niezwykłej urody. Sybilski ją "doił" aż ją wykończył. W Polsce nie była ona lotowana.Niestety nie wiem, czym zasłużyła sobie Lalka na miano "słynnej" Bardzo proszę kol. Komandera o te informacje. Być może jej potomstwo zasłużyło się w hodowli tipplerów zagłębiowskich? A może mówimy o dwóch różnych "Lalkach"?
Pozdrawiam

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Arkad2007 » czw wrz 22, 2011 10:58 am

Witam. Ad.komander. A propos p.Wygasia – nie wiem jak latały ptaki p.Wygasia w Sosnowcu, ale po przeprowadzce do Będzina gołębie te zatraciły swoje zdolności lotowe. Latały na niskich pułapach i niezbyt długo w stadzie ponad 80szt. W tamtych czasach miałem okazje oglądać je praktycznie codziennie, o wiele lepiej prezentowały się gołębie p.S.Nowaka ,p.T.Banasika oraz p.L.Knapczyka z Będzina.Pozdrawiam.

Komander
Posty: 10
Rejestracja: sob sie 29, 2009 8:46 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Komander » czw wrz 22, 2011 4:29 pm

Lalka słynęła nie tylko za swojej urody,ale przede wszystkim z tego że dawała młode o niezwykłej lotności.
Wielu chciało ją kupić ,udało się to dopiero Wygasiowi ,kiedy to razem z braćmi Bednarczykami,na strychu u Sybilskiego,fetowali zakończenie którejś z wystaw.Ten po odchowaniu kilku młodych ,próbował ją oblatać,uciekła mu jednak i weszła do gołębnika Kałuży,który oddał ją Wygasiowi.Gdy przyleciała powtórnie ,Kałuża zapłacił i samiczkę zatrzymał.Następnie kupił ją niejaki Birbaum z Bielska Białej,zachwycony jej urodą i lotnością młodych po niej.Za Lalkę ,samca z którym była sparowana i młodego po tej parze zapłacił 2000zł ,sume jak na owe czasy(ok.1967r)niebotyczną.
Nie nacieszył się jednak nią długo,załatwił ją kot,kiedy wycięta chodziła po podwórku.Lalka była jasnym szymlem z płowym odcieniem,jeżeli taką Lalkę Pan znał Panie Antoni ,to mówimy o tym samym Ptaku, jednak co do okoliczności w jakich znalazła się w Polsce,to znam trochę inną wersję.
Arkad2007,zgadzam się z tym co piszesz,tak rzeczywiście było.Po odejsciu Wygasia od żony i przeprowadzce do Będzina,zaniedbał on hodowlę,brał gołębie od niejakiego Komarka(notabene,podobno mieszkał w tym samym domu co Kurzyński) ,który eksperymentował ,krzyżując tipplery z pocztowymi, jednak do końca miał kilkanaście swoich najlepszych gołębi.Pózniej kiedy amputowano mu nogi ,hodowla jego całkowicie już podupadła.Wspomniałeś tutaj p.Stefana Nowaka ,otóż kupił on od Kałuży córkę Lalki i na tej samiczce i siwym samcu od Burdy(również miał bardzo dobre gołębie)zbudował jeden z najlepszych lotów w tamtych czasach.A jak latały gołębie Wygasia kiedy mieszkał jeszcze w Sosnowcu?
Widziałem kiedyś stado szpaków atakowane przez sokoła-takie właśnie skojarzenie przychodzi mi na myśl.
Pozdrowienia.

Antoni
Posty: 80
Rejestracja: ndz sty 25, 2009 11:22 am
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Antoni » czw wrz 22, 2011 6:56 pm

Lalka którą ja widziałem u Sybilskiego była koloru Light Mottled. Miałem po niej młode, lecz były przeciętnej jakości. Ostatni raz widziałem ją w roku 69 lub 70 jak dogorywała w kartonie.Więc to zdecydowanie inny gołąb niż ten opisywany przez kol.Komandera. Wszystkie tipplery i tzw. keloiny posiadane przez Sybilskiego były przywiezione przez Aniołka z Anglii.Ten import odbywał się kilkakrotnie. Były u niego w gołębniku też inne rasy angielskie, np. średniodziobe angielskie.
Dziękuję kolegom za te wszystkie b. ciekawe informacje zarówno o hodowcach, jak i o poszczególnych gołębiach tej niedocenianej i nadal mało znanej rasy.

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Arkad2007 » pt wrz 23, 2011 8:23 pm

Witam.
Nie miałem szczescia znać wszystkich najlepszych hodowców tej rasy,ale wiem jak latały np. gołębie p.Wygasia.
Ich lot odbywał się na dużych wysokościach ,a to co pokazywały w powietrzu to poezja. Latały jak wicher.
Kol.Komander tak z czystej ciekawości - jak długo latały tipplery p.Wygasia kiedy latały jeszcze w Sosnowcu? i czy trzymały wysokość?.Pozdrawiam.

krzysiekR
Posty: 166
Rejestracja: czw lut 18, 2010 2:11 pm
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: krzysiekR » pt wrz 23, 2011 9:38 pm

witam - wrescie cos wspanialego i bardzo bardzo ciekawego to jest ostatnie posty panow .a nie jakies dziwne i nudne ble ble i jeszcze nie wtym temacie.. Bardzo bym prosil o wiecej histori i danych tej rasy z mala nutka prywatnosci ludzi co tworzyli rase i rozne inne ciekawostki co bardzo przybliza osoby ktorych niestety sie nie znalo i nie slyszalo o nich np. stracil nogi, zabil wszystkie swoje golebie , Lalka itd.. pozdrawiam i dziekuje

Komander
Posty: 10
Rejestracja: sob sie 29, 2009 8:46 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Komander » sob wrz 24, 2011 9:48 pm

Kol.Komander tak z czystej ciekawości - jak długo latały tipplery p.Wygasia kiedy latały jeszcze w Sosnowcu? i czy trzymały wysokość?
Jezeli pogoda była odpowiednia,gonione były codziennie,latały ok.3 godz. z tego większość na dużej wysokości.
Pytanie do p Antoniego,czy Aniołek oraz jego syn byli kierowcami ciężarówki?

Słoneczko
Posty: 6
Rejestracja: pt wrz 23, 2011 11:06 am
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Słoneczko » pn wrz 26, 2011 12:04 pm

Witam. Mam pytanie czy to jest Tippler zagłębiowski przybłąkał się no i lata jak szalony z pocztowymi potrafi tak latać że aż miło popatrzeć .Proszę o odpowiedź .

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: adammo87 » pn wrz 26, 2011 4:55 pm

otrzymales odpowiedz w innym temacie, po co ciekawy temat zasmiecasz...

Antoni
Posty: 80
Rejestracja: ndz sty 25, 2009 11:22 am
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Antoni » wt wrz 27, 2011 7:04 pm

Do kol. Komandera.
Moja wiedza pochodzi od p.Sybilskiego, którego odwiedziłem kilkakrotnie na przełomie lat 60/70. Wspólnie też pojechaliśmy na Śląsk (tamtego środowiska nie znałem do tego czasu zupełnie). Otóż p. Aniołek pozostał w Anglii po wojnie. Tam się ożenił z Polką, która pochodziła z Zagłębia (nie pamiętam już z jakiej miejscowości).Czasami na wakacje przyjeżdżali do Polski. Czy Aniołek przywoził gołębie osobiście, czy przemycał je innymi kanałami, tego nie wiem. Znając realia tamtych czasów przypuszczam, że łatwiej było gołębie przemycić niż przewieżć je legalnie. Podobno Aniołek był znanym a Anglii hodowcą i propagatorem polskich ras.Jego osobistą pasją było wyhodowanie rasy, którą nazwał KELOINA, tzn. słowo Aniołek czytane wspak. Była to wielokrotna krzyżówka tipplera angielskiego z orlikiem polskim.Bywając w Zagłębiu miał dostęp do najlepszych orlików. Przywoził do Polski zarówno tipplery, jak i keloiny. Widziałem je na gołębniku u Sybilskiego. Keloiny z budowy wyglądały zupełnie jak tipplery. Tylko z koloru nawiązywały do orlików-były czarne lub czarne z białym ogonem (także w ramkach). Jeden z tych czarnych keloinów miał certyfikat za udział w konkursie lotu. Wylatał kilkanaście godzin (dziś już nie pamiętam ile). Dla mnie była to szokująca ilość. Te gołębie u Sybilskiego nie latały, ciągnął młode i sprzedawał. Przypuszczam, a nawet jestem pewny, że zarówno tipplery, jak i keloiny od Aniołka trafiały do hodowli śląskich nie tylko przez pośrednictwo Sybilskiego, ale też bezpośrednio (zważywszy na region pochodzenia p.Aniołkowej).
Czy Aniołek był kierowcą? Nie sądzę. Aniołkowie byli dobrze sytuowani; nie wiem jaki zawód wykonywał Aniołek, ale jego żona była stomatologiem.
To tyle wspomnień sprzed 40 lat. Wielu szczegółów nie pamiętam, np. nazwy miasta skąd pochodziła p. Aniołkowa, czy nazwisk hodowców, które przewijały się w rozmowach.
Pozdrawiam

benek
Posty: 9
Rejestracja: ndz lut 13, 2011 2:39 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: benek » ndz paź 02, 2011 6:45 pm

Odnosząc się do postu p. Komandera tak było, tylko był p. M. Bednarczyk z Wygasiem. Lalkę kupił od p. Kałuży Franciszek Krzemiński i słynnego bladego samca, który mnie się udusił kukurydzą to był syn lalki. Wracając z pracy z p. M. Krzemińskim poszliśmy do mojego gołębnika i zobaczyliśmy martwego bladego. Bladego złączyłem z córką Lini 22 i uchowałem 5 młodych, blady miał piękne upierzenie i był bardzo silnym gołębiem, do dziś jest to pokolenie w hodowli tylko trzeba o tym wiedzieć. Pan Komarek przywiózł gołębie do Sosnowca, które nazywał tipplerami ja je osobiście widziałem to były bardzo brzydkie gołębie. Burda krzyżował tego siwego samca z samicą Orlika czarnego, ta krzyżówka długo latała i wysoko lecz były bardzo wolne. Gołębie Wygasia latały dobrze razem z Jelenkiewiczem, Jaszczenką i J. Serwą dlaczego to wam opowiem: P. Majos z mienił miejsce zamieszkania i nie miał tipplerów. Natomiast p. M. Sobczyk posiadał tipplery od p. Knapczyka i Bednarczyka, które latały fenomenalnie to znaczy ich lot można było tylko podziwiać. W pewnym momencie dostał pisemne polecenie kasacji gołębi zaproponował p. Mojosowi, żeby wziął je za darmo i tak powstały najpiękniejsze i najlepsze tipplery zagłębiowskie, które pozostały w hodowli do dziś, każdy z tych wielkich hodowców których wymieniłem chciał mieć takie gołębie dla nie których było to nie osiągalne. Tipplery trzeba kochać i dużo o nich wiedzieć to jest temat bardzo duży. Zostało tylko 5 hodowców z tego okresu i mogą to powtórzyć i opowiedzieć wiele innych wiadomości. O tipplerach z. wiem wszystko.
Benek

Komander
Posty: 10
Rejestracja: sob sie 29, 2009 8:46 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Komander » pn paź 03, 2011 10:09 am

Pozbierajmy wiec fakty-Sybilski sprzedał Lalkę Wygasiowi ,a Antoni widział ją u niego jeszcze w 1970r.Kałuża kupił ja od Wygasia ,następnie trafiła do Birbauma ale Benek widział ją u Krzemińskiego(ja słyszałem że Krzemiński kupił jakieś młode po samiczce z pary Lalka+szymel od Młynarskiego-była koloru czarnokrasego) To są fakty,są naoczni świadkowie.Przypadkowa zbieżność imion raczej wykluczona ,jest więc pytanie która Lalka była prawdziwa i kto postanowił zarobić podwójnie na legendzie.
Proponuję aby ci którzy ją widzieli ,dokładnie opisali jej wygląd i kolor upierzenia.,Antoni napisał - Light Mottled ,taki opis nie wyklucza gołębia którego ja opisałem.

benek
Posty: 9
Rejestracja: ndz lut 13, 2011 2:39 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: benek » pn paź 03, 2011 4:58 pm

Wykonując telefon do p. Mariana Krzemińskiego zapytałem się po raz kolejny. Tak jak napisałem tak było kupił ją brat Mariana Franek Krzemiński. Marian twierdzi, że tam była druga samica identyczna jak lalka to mogła być jej córka.Pana Birbauma poznałem osobiście.
pozdrawiam
Benek

Antoni
Posty: 80
Rejestracja: ndz sty 25, 2009 11:22 am
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Antoni » pn paź 03, 2011 9:49 pm

To wszystko co czytam jest niezmiernie ciekawe.I choć zawodzi mnie już pamięć, to wspólnie możemy zrekonstruować niektóre fakty. Jeżeli Sybilski sprzedał Lalkę p.Wygasiowi, a ja ją widziałem w póżniejszych latach, to z pewnością była to inna samica. Kolejna Lalka. Prosty zabieg reklamowy. Sybilski miał wśród hodowców pseudonim "Żyd". Niektórzy wręcz nie znali jego nazwiska, bo nie musieli; na hasło Zyd wszyscy wiedzieli o kim mowa. Dla pieniędzy produkował on mieszańce pod tytułem-tipplery. Były u niego w gołębniku np. gołębie, które nazywał stawropole. Były one bose, były i w pończoszkach. Moje tipplery też czasami rzucały młode w pończochach. Ja przejrzałem na oczy dosyć szybko, bo miałem szansę widzieć efekty jego "eksperymentów hodowlanych" w jego własnym gołębniku (i w swoim też). Ale inni, którzy tam nie bywali, kupowali od niego tipplery na ładne oczy. Bo Sybilski był znany jako hodowca górnolotów. Miał też orliki. Kiedyś chciałem kupić od niego niebieskiego orlika. Zaproponował mi młódka z niebieskim ogonem. Nie kupiłem. Po jakimś czasie zaoferował mi go jako tipplera.
Wracając do Lalki. Uważam, że były dwie. Pierwsza, ta właściwa, pojechała do Wygasia. Druga (marketingowa) nadal płodziła młode na handel. Miała oryginalną obrączkę. Ale teraz już nie wiem, czy była importem z Anglii, czy została wychowana przez Sybilskiego. Z całą pewnością była piękna i nie miałem wówczas wątpliwości, że ma imię Lalka zasługuje.

Antoni
Posty: 80
Rejestracja: ndz sty 25, 2009 11:22 am
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Antoni » wt paź 04, 2011 5:21 pm

Myślę nad tą Lalką. Prawda może być jeszcze inna. I w gruncie rzeczy prosta.Lalka którą znałem nie padła w kartonie,lecz przeżyła i kupił ją p. Wygaś w 1970 roku.A nie w 1967-różnica lat nie jest wielka. Różnica koloru zapamiętana przez nas też może nie być tak bardzo istotna. Może się więc okazać, że wszyscy mówimy o tej samej Lalce, lecz tylko pamiętamy ją nieco odmiennie. Prawda?
Pozdrawiam Kolegów, Antoni

Komander
Posty: 10
Rejestracja: sob sie 29, 2009 8:46 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Komander » wt paź 04, 2011 8:09 pm

Antoni , ja bym się przychylał raczej do tej pierwszej wersji o której piszesz.Wygaś kupił Lalkę ok. roku 1965. a 3-4 lata później już nie żyła.
Pozostaje kwestia kto kupił ją od Kałuży.Birbaum od wielu lat znał Kałużę i jego hodowlę ,Lalkę widział wielokrotnie jeszcze u Wygasia ,wątpię więc żeby zapłacił takie pieniądze za gołębia którego pochodzenia nie był by pewny.Kałuża sprzedawał bardzo dużo gołębi,nigdy nie puszczał do lotu więcej jak kilka szt.z obawy że zginą.Stanowiły dla niego w dużej mierze wartość handlową.Przed śmiercią sprzedał całą swoja hodowlę.Hodowca który ją kupił nie miał szczęścia ,kuna bowiem dostała mu się do gołębnika i zabiła wszystkie gołębie, z wyjątkiem jednego samca.Z tej krwi pozostały jeszcze gołębie,które miał jego syn i zięć,pierwszy roztrwonił hodowlę głównie z powodu trybu życia jaki prowadził ,zięć K.Noga przeniósł hodowlę do gołębnika teścia i hoduje nadal tipplery,jednak z dawnej świetności tych gołębi już bardzo niewiele pozostało.
Pozdrowienia

janusz rak
Posty: 6
Rejestracja: czw maja 05, 2011 2:39 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: janusz rak » wt paź 04, 2011 8:35 pm

Witam nazywam się Janusz Rak jak widzę Panowie posiadają ogromną wiedzę o tiplerach zagłębiowskich .Obecnie zajmuje się organizacją szkoleń dla sędziów w Polskim związku a konkretnie szkolenia o rasach gołębi wysokolotnych .Jedno ze szkoleń ma dotyczyć właśnie tiplerów zagłębiowskich . Chętnie porozmawiam o cechach i wyglądu i charakteru tych gołębi .Zainteresowanych tym tematem proszę o pomoc i kontakt pod numerem telefonu 602 274 792 z góry dzękuje .

krzysiekR
Posty: 166
Rejestracja: czw lut 18, 2010 2:11 pm
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: krzysiekR » śr paź 05, 2011 1:36 am

witam robi sie coraz ciekawiej w temacie i bardzo dobrze ale to bazuje na kilku osobach i w jednej okolicy - a zadam glupie pytanie czy byly inne grupy i w innym miejscu co trzymali tipplery bo czesto bywa ze wtym samym czasie w roznych miejscach inni ludzie rozpoczynaja dobra linie rasy pozdrawiam

benek
Posty: 9
Rejestracja: ndz lut 13, 2011 2:39 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: benek » wt paź 11, 2011 4:33 pm

Nowe zdjęcia Tipplerów Zagłębiowskich: http://www.fotosik.pl/u/benedyktwarot/album/988022





pozdrawiam

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: dred » śr paź 12, 2011 3:10 pm

Piękne ptaszki aż oczko cieszą :)

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Arkad2007 » śr paź 12, 2011 8:41 pm

Witam. Tipplery zagłębiowskie to jedne z najbrzydszych gołębi wysokolotnych, ale nie dla ich hodowców. Bo tak naprawdę to co w nich można podziwiać? Kolor?, upierzenie?, dziób?, głowę? itd, itp. W zasadzie jeżeli utrzymane są w rasie to w dużym stopniu podobne są do siebie, i te które latają i te które udają że latają. O klasie tych ptaków decyduje lot, a w zasadzie wysokość ,szybkość i długość lotu. Oczywiście gołębie te powinny być utrzymywane w czystości rasy, bez domieszek krwi innych ras długo czy wysokolotnych. Zgadzam się tu z kol.Komanderem że:
Dzisiaj prawdziwe ,lotne Tipplery Zagłębiowskie czystej krwi ma w Polsce niewielu hodowców i obawiam sie że wyginą one wraz z ich hodowcami. Wszak to gołębie niezbyt urodziwe, interesu się na nich nie zrobi bo tanie ,a na sentymenty w dzisiejszym świecie miejsca nie ma.
jak również z tym stwierdzeniem:
Obecnie pod nazwą Tippler Zagłębiowski można by lotować właściwie wszystkie gołębie które przypominaja je sylwetką i kolorem upierzenia ,jak np.niektóre Tipplery Angielskie. Niebawem kilkunastogodzinne loty "Zagłębiowskich"mogą stać się faktem ,bez żadnych oczywiscie aluzji pod adresem członków Klubu Wysokolotów,których cenię i szanuję za to co robią.
Pozdrawiam.


jurekmm
Posty: 8
Rejestracja: wt lis 01, 2011 2:40 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: jurekmm » sob lis 05, 2011 8:43 pm

Witam chetnie nawiaże kontakt z hodowcami tiplerow zaglebiowskich zainteresowanych prosze o kontakt.
Pozdrawiam Jurek.

Awatar użytkownika
ARES
Posty: 119
Rejestracja: pt lut 24, 2006 4:39 pm
Lokalizacja: Warmia i Mazury
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: ARES » ndz lis 06, 2011 9:02 pm

Witam. W czwartek tj. 03.11.11r. o godz. 14 wypuściłem jak prawie co dzień swoje tiplery zagł.(25 szt.+ 2 csepele). Wróciłem do domu wieczorem i zdumiałem, bo w gołębniku było tylko 5 szt. Myślałem że zanocowały na dachu bo zdarzało im się to już w okresie letnim. Następnego dnia zobaczyłem, że jest tylko ta piątka a reszty nie widać. W południe wróciło jeszcze 5 szt. i to by było na tyle. Wieczorem spotkałem sąsiada (hodowca), który opowiedział mi że właśnie w ten feralny dzień, widział jak sokoły zrobiły polowanie na moje stado, które rozproszyło się na kilka grupek po 3-4 szt. Więc wiedziałem co było przyczyną takich strat. W sobotę doleciała 1 szt. i w południe zadzwonił do mnie gość, że ma mojego tiplera (zakładam też obrączki adresowe). Pojechałem do niego, mieszkał 33 km od mojego domu. Opowiedział mi że wleciał do jego mieszkania przez otwarte drzwi do salonu, siadł na podłodze, a gość podszedł i chwycił go w rękę gołąb był wystraszony. Tak że na dzień dzisiejszy posiadam 12szt.+ 7 samców, które nie wypuszczam wcale. Myślę że w tym okresie roku nie ma co wypuszczać gołębi. http://www.youtube.com/user/PESZT?feature=mhee

Arkad2007
Posty: 238
Rejestracja: czw lut 18, 2010 12:05 pm
Kontakt:

Re: Tippler zagłębiowski

Post autor: Arkad2007 » ndz lis 06, 2011 9:23 pm

Witam. ARES bez obrazy - ale kto puszcza tipplery z. w listopadzie o godz.14 ???!!! - to samobójstwo .Przecież o 16.30 jest już szarówka a o 17 ciemno!!!.Raptem 2h lotu?! Pogoda w tym roku dopisuje i ja jeszcze nie zamknąłem swoich ptaków (co rok 1 listopada u mnie jest koniec sezonu lotowego), jeszcze puszczam, ale puszczam między 10 a 11 i już parę razy miałem sytuację przedzawałową. Ptaki wystraszył drapol i miały problemy z dosiadem.Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ