ciekawostka sprzed lat:)

Warcraft
Posty: 356
Rejestracja: pt lis 18, 2005 6:55 pm
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

ciekawostka sprzed lat:)

Post autor: Warcraft » śr cze 13, 2007 2:19 pm

mam dla was ciekawostke. Nie jest to co prawda sytuacja aktualna bo miala miejsce juz kilka lat temu. Mialem wtedy okolo 15 golebi. w kazdym razie wygladalo to tak. Przyjezdzam do swoich golebi na dzialke wchodze do golebnika a tam pusto. Nie bylo ani jednej sztuki. w pierwszym momencie oslupialem , potem sie rozplakalem:P (w koĂącu dzieciak bylem jeszcze maly:P) a na koĂącu wsciekalem. Probuje rozwazyc co jest powodem znikniecia tych golebi. najdziwniejsze ze w golebniku nie bylo wcale duzo pior a dzieĂą wczesniej stado bylo w komplecie. wszystko stalo sie w jedna noc. Ja stawiam ze to kuna chociaz nie do koĂąca jestem pewny ze kuna przez jedna noc zabilaby i wyniosla 15 sztuk... poza tym po kunie zostalo by pewnie sporo pior... a jakie sa wasze opinie??:)

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » śr cze 13, 2007 3:58 pm

Jesli nie bylo sladow kradziezy to kuna ,potrafi wiecej zabic przez noc ,a praktycznie pior to nie ma na pobojowisku ,miala czas i wyniosla wszystko
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
Grzesiek2f
Posty: 52
Rejestracja: pn mar 26, 2007 1:36 pm
Lokalizacja: ok. PloĂąska
Kontakt:

Post autor: Grzesiek2f » śr cze 13, 2007 4:48 pm

a moze to sprawka innego czlowieka... takie kradzieze tez sie przeciez zdazaja :P a nie bylo moze sladow wokol golebnika?

Awatar użytkownika
stasiek
Posty: 785
Rejestracja: wt sty 10, 2006 9:24 pm
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Post autor: stasiek » śr cze 13, 2007 8:06 pm

Ja to mysle ze to kuna na dwoch nogach

Warcraft
Posty: 356
Rejestracja: pt lis 18, 2005 6:55 pm
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

Post autor: Warcraft » czw cze 14, 2007 9:39 am

Tez myslalem czy ktos ich nie ukradl, ale po pierwsze to nie byly golebie przedstawiajace jakas wieksza wartosc materialna, po drugie sladow nie bylo, po trzecie w okolicy nikt sie raczej golebiami nie interesuje a dzialke mam daleko od drogi wiec nie wida golebi ja jak mowie stawialem na kune;)

Awatar użytkownika
adam191
Posty: 121
Rejestracja: ndz lis 19, 2006 10:44 pm
Lokalizacja: Kolobrzeg
Kontakt:

Post autor: adam191 » czw cze 14, 2007 10:50 am

wg mnie kuna.
ja tez mam historyjke. jakies 12/13 lat temu ojciec mial w golebniku ok 13/150 pocztowych. sam nie wiedzial dokladnie ile:). w pewien wtorek golebie od rana siedzialy na dachu, dopiero na wieczor na mus wchodzily. i tak do piatku. w sobote nie bylo juz ani jednego. zostalo z tego stada tylko kilka kupek pior. nikt ich nie ukradl bo to golebnik strychowy. to bylo na wiosne, wiec wg mnie to sprawka kilku kun. co o tym myslicie?

Awatar użytkownika
Grzesiek2f
Posty: 52
Rejestracja: pn mar 26, 2007 1:36 pm
Lokalizacja: ok. PloĂąska
Kontakt:

Post autor: Grzesiek2f » czw cze 14, 2007 2:56 pm

w sumie to ja tez mialem taki przypadek. w zeszlym roku, wczesna wiosna regularnie co cztery dni ginal mi golab. nie bylo zadnego sladu, ani jednego piorka i nie wiedzialem co sie dzieje. po stracie czterech golebi zaczalem zostawiac w nocy zapalone swiatlo i pouszczelnialem wszystkie, nawet najmniejsze dziury przez ktore moglaby sie przecisnac kuna. od tamtego czasu nie mialem zadnych niewyjasnionych zaginiec moich ptakow, ale do tej pory nie wiem czy to byl jakis zlodziej- ale to raczej nie mozliwe, czy moze jakis gryzon...

Awatar użytkownika
Piotrek 91
Posty: 33
Rejestracja: pn maja 28, 2007 3:46 pm
Kontakt:

Post autor: Piotrek 91 » czw cze 14, 2007 3:26 pm

Ja na poczatku mojej przygody z tymi ptakami mialem 2 pary pawikow. Byly w golebniku juz miesiac i nic sie nie dzialo gdy jednego ranka przyszedlem do nich i patrze a jednego nie ma, drugi lezy na ziemi bez glowy (straszny widok), a trzeci nie mial juz prawie zadnych pior w ogonie tzn. mial ale obgryzione. Gdy one mnie zobaczyly od razu podlecialy i chowaly sie pod rozpieta bluza - byly przerazone, pierwszy raz sie z tym spotkalem zeby golebie ktore sie ma miesiac siadaly na mnie. A w ogole ,ze probowaly sie schowac. Szybko zabralem je do domu i wlozylem do klatki do parowania potam dokladnie uszczelnilem golebnik. Mysle ze weszlem chwile po ataku drapieznika bo tamten golab co lezal byl jeszcze cieply...
Widyny
Motyle Warszawskie
Pawiki

Awatar użytkownika
Grzesiek2f
Posty: 52
Rejestracja: pn mar 26, 2007 1:36 pm
Lokalizacja: ok. PloĂąska
Kontakt:

Post autor: Grzesiek2f » czw cze 14, 2007 4:22 pm

to musial byc atak szczura. wlasnie one tak zalatwiaja ptaki... :/

Awatar użytkownika
adam191
Posty: 121
Rejestracja: ndz lis 19, 2006 10:44 pm
Lokalizacja: Kolobrzeg
Kontakt:

Post autor: adam191 » czw cze 14, 2007 8:51 pm

szczur na bank. rozkladaj trutke, bo jak sie rozpleni to sobie nie poradzisz.

Dawid Rogowski
Posty: 24
Rejestracja: pn lut 12, 2007 6:43 pm
Lokalizacja: SHGRiDO Malbork
Kontakt:

Post autor: Dawid Rogowski » pt cze 15, 2007 11:25 pm

To byla kuna ,tchorz lub cos podobnego.Ta czysta robota wskazuje na ten typ drapieznika.One potrafia wykrasc z golebnika w ciagu nocy nawet wieksza ilosc golebi bez zostawienia najmniejszych sladow.Szczur odpada napewno, bo bylyby slady porozwlekanych wnetrznosci w golebniku.
Dlatego zaleca sie budowac szczelny golebnik zeby zaden nieproszony gosc sie nie dostal do srodka.Pozdrawiam.
Raspi

krzysiek
Posty: 3656
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » sob cze 16, 2007 8:34 am

Też mam ciekawą historyjkę i sam nie wiem co na ten temat myśleć . Na moim ranczu w lesie mam pod dachem budynku gospodarczego gołębnik budkowy z dwoma przedziałami gniazdowymi- spadek po poprzednim właścicielu gospodarstwa. Nie usuwałem go, bo wygląda nienajgorzej i nadaje całości swojski, wiejski klimat. Na jesieni zeszłego roku wprowadziła mi się tam para wywrotkow i dwa razy w kilka dni po zniesieniu jajek te jajka zniknęły. Za drugim razem ptaki się wyniosły do gołębnika. W tym roku na wiosnę zagnieżdziły mi się tam orliki, miały jednego młodka, ktoremu założyłem obrączkę. Po kilku dniach zauważyłem, że oba orliki paradują dłuższy czas po dachu nie interesując się gniazdę. Szybciutko myknąłem po drabinę i ganiam do gniazda, a tam echo-po młodku ani śladu. Po tym zdarzeniu orliki też się z budki wyniosły do gołębnika, a za parą dni na ziemi pod budką znalazłem obrączkę, ktorą wcześniej założyłem nieszczęsnemu młodkowi. Dodam, że na strychu tego budynku mam gołębniki i nigdy tam nie miałem problemow z drapieznikami. Naprawdę mnie to zaskoczyło.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » sob cze 16, 2007 9:17 am

krzysiek pisze:po mlodku ani sladu
Wydaje mi sie ze w Twojej budce moze przebywac jakis nocny ptak drapieznik lub w nocy tam zaglada -sow lub puszczyk i to moze byc powod dla ktorego golebie sie z tamtad wyprowadzaja
Szukaj a znajdziesz

ODPOWIEDZ