Czyżby nowi przeciwnicy gołębi???

Awatar użytkownika
Palonek
Posty: 223
Rejestracja: pn gru 03, 2007 6:20 pm
Lokalizacja: Okolice Chelma
Kontakt:

Czyżby nowi przeciwnicy gołębi???

Post autor: Palonek » czw maja 01, 2008 9:39 pm

Witam. Może niektórzy nie uwierzą ale zauważyłem dzisiaj jak za jednym z moich gołębi latał gawron. Na początku myślałem że to drapak ale kiedy usiadł na moim dachu to zobaczyłem co to naprawde było. Co o tym sądzicie?? :D

Awatar użytkownika
Widyn
Posty: 124
Rejestracja: śr lis 16, 2005 12:34 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Widyn » czw maja 01, 2008 11:17 pm

Witam.
Poruszyłeś tutaj kolego Palonek dość istotny problem.
Najprawdopodobniej była to wrona siwa. Te ptaki zaczynają być w naszym kraju plagą. To już kolejny przypadek ataku wron na inne ptaki o którym słysze.
Do naszego ośrodka trafiają coraz częściej np. gołębie miejskie poważnie poranione przez wrony. Najgorsze jest to, że niczego się nie boją, nawet swoich naturalnych wrogów tzn. ptaków drapieżnych. Wręcz atakują w taki sam sposób. Zauważyłem też, że wrony z roku na rok robią się większe i silniejsze, a z ich inteligencją stają się nowym drapieżnikami naszego nieba.

Awatar użytkownika
kalini
Posty: 161
Rejestracja: pn sty 28, 2008 4:42 pm
Kontakt:

Post autor: kalini » pt maja 02, 2008 4:25 am

panowie bardzo często to się dzieje, mojemu koledze jak gawron się z mrowił i nauczył w chodzić do gołębnika w zeszłym roku to zabił 30 młodych i 10 dorosłych ptaków a o jajkach już nie wspomnę i ten precedens trwał przez 2 miesiące, poczym kolega się rozłościł i złapał ptaka co się z nim stało tego wam nie powiem domyślcie się sami, ale i u mnie tak że się zdarza że gołębie są atakowane przez wron i gawron
pozdrawiam Łukasz

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Post autor: pampalini » pt maja 02, 2008 8:46 am

witam
też byłem kiedyś świadkiem jak gawrony rozszarpywały młodego miejskiego gołębia - widok paskudny ponieważ robiły to niemal na żywca tłukły go dziobami aż go zabiły

a co do młodych i wybieraniu jaj z gniazd to jest to normalne zachowanie tych ptaków, zwłaszcza widoczny jest ten problem wśród dzikich ptaków

natomiast co do panoszenia się i rozprzestrzeniania się tych ptaków to jest tak, że kiedyś były uznane za szkodniki i myśliwi strzelali do nich a na polach i w ich miejscach przebywania były wykładane zatrute jajka i tym podobne rzeczy ograniczające ich populację
w dzisiejszych "ekologicznych" czasach gdzie dba się głównie o drapieżniki dojść może do tego, że "rozdziobią nas kruki i wrony" :evil:

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » pt maja 02, 2008 6:45 pm

u mnie wczoraj wrona atakowała moje gołębie. rozgoniła mi nowo zakupione gołębie i 2 z nich do tej pory nie wróciły.

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » pt maja 02, 2008 7:23 pm

Najprawdopodobniej była to wrona siwa. Te ptaki zaczynają być w naszym kraju plagą.
- ciekawe, bardzo ciekawe
Zauważyłem też, że wrony z roku na rok robią się większe i silniejsze
- a to jest jeszcze ciekawsze :shock:

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » pt maja 02, 2008 7:47 pm

Lukezi pisze:u mnie wczoraj wrona atakowała moje gołębie. rozgoniła mi nowo zakupione gołębie i 2 z nich do tej pory nie wróciły.
Pewnie je zjadła :lol: :lol: :lol:
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » pt maja 02, 2008 9:37 pm

Zjeść raczej nie ale w pewnym momencie myslałem że to drapol atakuje a tu prosze pospolite wronisko:P

Awatar użytkownika
Widyn
Posty: 124
Rejestracja: śr lis 16, 2005 12:34 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Widyn » pt maja 02, 2008 11:14 pm

Do kolegi Sub_zero.
Na co dzień pracuje z dzikimi ptakami, więc moja poprzednia wypowiedź jest wnioskiem moich obserwacji. Sam ostatnio miałem poważne problemy z wronami, które stadem liczącym ok. 30 sztuk zaatakowały układanego przez nas myszołowa.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » sob maja 03, 2008 9:13 am

Witam
U znajomego zdarzały się przypadki, że kawki wynosiły z gołębnika pisklęta i niszczyły jajka.
Najprostszym rozwiązaniem problemu krukowatych, była by liberalizacja przepisów dotyczących posiadania broni palnej, oraz wprowadzenie przepisów podobnych jak w USA - gdzie właściciel może strzelać do zwierząt, które czynią szkody. Natomiast niszczenie gniazd, czy niepokojenie w miejscach gdzie ptaki się gnieżdżą, powinno być surowo karane.
Zaznaczam, że jest to moja propozycja dotycząca problemu gatunków pospolitych.
Niestety w Polsce jest nacisk na ochronę drapieżników, ale bez większej ochrony ich siedlisk, i bazy pokarmowej - o czym zapominają domorośli ekolodzy.

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » sob maja 03, 2008 10:34 am

ad Widyn
W jakiej to części kraju występuje ta plaga wron siwych których DNA mutuje w tak zastraszającym tempie?

chwedor93
Posty: 99
Rejestracja: pn lis 26, 2007 6:15 pm
Lokalizacja: janów podlaski
Kontakt:

Post autor: chwedor93 » sob maja 03, 2008 2:21 pm

SETER pisze:Witam
U znajomego zdarzały się przypadki, że kawki wynosiły z gołębnika pisklęta i niszczyły jajka.
Najprostszym rozwiązaniem problemu krukowatych, była by liberalizacja przepisów dotyczących posiadania broni palnej, oraz wprowadzenie przepisów podobnych jak w USA - gdzie właściciel może strzelać do zwierząt, które czynią szkody. Natomiast niszczenie gniazd, czy niepokojenie w miejscach gdzie ptaki się gnieżdżą, powinno być surowo karane.
Zaznaczam, że jest to moja propozycja dotycząca problemu gatunków pospolitych.
Niestety w Polsce jest nacisk na ochronę drapieżników, ale bez większej ochrony ich siedlisk, i bazy pokarmowej - o czym zapominają domorośli ekolodzy.
na miejskich bazarach za 100 można kupić wiatrówke

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » sob maja 03, 2008 3:24 pm

Widyn pisze:Do kolegi Sub_zero.
Na co dzień pracuje z dzikimi ptakami, więc moja poprzednia wypowiedź jest wnioskiem moich obserwacji. Sam ostatnio miałem poważne problemy z wronami, które stadem liczącym ok. 30 sztuk zaatakowały układanego przez nas myszołowa.
Akurat te ptaki sa dla siebie natyralnymi wrogami. Kiedys polowało się na krukowate za pomocą wabia ,mógł to być np, wypchany puchaćz lub żywy umeszczony na wysokiej tyczce któreogo wrony atakowały
Szukaj a znajdziesz

Warcraft
Posty: 356
Rejestracja: pt lis 18, 2005 6:55 pm
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

Post autor: Warcraft » pn maja 05, 2008 1:24 am

"Pewnie je zjadła" rozbroił mnie ten post;P
Zbiter co Ty taki dowcipny ostatnio??:D:D:D:D :lol: :lol: :lol:

krzysiek
Posty: 3653
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » pn maja 05, 2008 9:07 am

Witam. Jakby na temat nie spojżeć, z przymrużeniem oka czy powaznie, coś jednak się z naszymi krukowatymi ostatnio dzieje nie tak jak trzeba. Być moze jest ich zbyt dużo w stosunku do ilości ich naturalnych ofiar, w kazdym razie rzeczywiscie od pewnego czasu obserwuję zainteresowanie tych ptaków gołębiami i drobiem. Od pewnego czasu mieszka w moim najbliższym sąsiedztwie para kruków. Dotychczas żyliśmy z sobą w zgodzie bo nie szkodziły w hodowli, a parę razy pogoniły jastrzębia i błotniaka, zwłaszcza na wiosnę, gdy szykują się do lęgów są agresywne wobec wszelkiego rodzaju skrzydlatych drapoli. W tym roku zaobserwowałem jednak, ze na widok gołębi na dachu zaczęły się jakby sposobić do ataku. Są to na razie takie niesmiałe próby polowania, ale obawiam się, ze w końcu mogą spróbować na serio. Nie są tak sprawne jak jastrząb, ale mogą jednak ptaki nieżle popłoszyć.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » pn maja 05, 2008 3:56 pm

Wydaje mi się że jadłospis krukowatych sie kurczy ,dlatego ze coraz mniej jest zajączków ,kuropatw ,bażantów i dlatego myslę że te ptaszyska szukaja alternatywnego pozywienia ,które bez problemu zdobędą, Np,kruk jest wiekszym drapieżscą niz jastrząb tylko my tego nie obserwójemy. Znam przypadek ze sroka która wchodziła znajomemu do gołębnika i wybierała młode i jaja a on się głowił co to moze być . Aż odsiedział w okolicy gołebnika i obserwował i złapał drapieżcę.Krukowate sa naturalnym wrogiem wszelkich jastrzębi i ktos kto ma w okolicy kolonie krukowatych -wron i kawek ma napewno spokój z drapolami.
Co do postu Lukeziego (u mnie wczoraj wrona atakowała moje gołębie. rozgoniła mi nowo zakupione gołębie i 2 z nich do tej pory nie wróciły.) odruchowo to napisałem gdyż bardzo mnie to rozsmieszyło. Poprostu do tej pory nie widziałem aby wrony bezpośrednio atakowały gołębie ,a te swieże poprostu zwiały.
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » wt maja 06, 2008 8:24 pm

Być może masz racje. Co do tej wrony to nie pierwszy raz się dzieje że wygląda jakby atakowała gołębie ale w ostatnim momencie odlatuje. Zgodze się również ze stwierdzeniem o atakowaniu jastrzębia przez wrony. Fakt nie jednego gołębia wrona atakiem na jastrzebia uratowała ( na własne oczy widziałem) ale często gęsto widze że wrony atakują jastrzebia grupkami składającymi się z 3- 4 osobników.

ODPOWIEDZ