Jastrzab

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » pt lis 23, 2007 10:02 pm

Nic z tego. To na pewno byl jastrzab i to spory, sadze, ze samica. Zreszta to co go zjadalo to tez byla samica.

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » pt lis 23, 2007 10:11 pm

widze ze sie dobrze znasz na tych drapieznikach no i oko masz dobre skoro z daleka dojzales ze ten zabojca to byla samica nie no wyrazy uznania

garlacz84
Posty: 88
Rejestracja: śr cze 06, 2007 10:30 pm
Kontakt:

Post autor: garlacz84 » pt lis 23, 2007 10:35 pm

Lukezi pisze:no i oko masz dobre skoro z daleka dojzales ze ten zabojca to byla samica nie no wyrazy uznania
Kol. Lukezi prawie u wszystkich odmian ptakow drapieznych samice sa wieksza od samcow, wiec niewiem czemu takie z twojej strony zdziwienie???

Warcraft
Posty: 356
Rejestracja: pt lis 18, 2005 6:55 pm
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

Post autor: Warcraft » ndz lis 25, 2007 11:29 am

Nie slyszalem nigdy o kanibaliÂźmie wsrod jastrzebi..;/ dziwne.

Awatar użytkownika
Widyn
Posty: 124
Rejestracja: śr lis 16, 2005 12:34 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Widyn » ndz lis 25, 2007 6:14 pm

Witam.
Na co dzieĂą pracuje z ptakami drapieznymi. Pod moja opieka sa (byly) wszystkie ptaki drapiezne wystepujace w Polsce.
Kanibalizm zdarza sie w tej grupie ptakow. Czesto ofiarami padaja samce, ktore sa mniejsze od samic oraz osobniki slabsze. Rowniez zamkniecie w jednej wolierze ptakow nalezacych do roznych gatunkow moze zakoĂączyc sie pozarciem mniejszego osobnika. Plec ptaka mozna rozpoznac nie tylko po wielkosci ale rowniez po umaszczeniu i rozlozeniu rysunku upierzenia.

Warcraft
Posty: 356
Rejestracja: pt lis 18, 2005 6:55 pm
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

Post autor: Warcraft » pn lis 26, 2007 3:26 pm

Dziekuje Widyn:) Dobrze sie nauczyc czegos nowego:)
a jesli mozna to chcialbym wykorzystac Twoje doswiadczenie do skomentowania pewnego zdarzenia ktore mi sie ostatnio przydarzylo:)
otoz oblatywalem nowego golebia. usiadl on na domu kolo golebnika. siedzial chwile i nagle ku mojemu zdziwieniu z dzialki obok cos duzego sie zerwalo i zaatakowalo tego golebia na dachu. myslalem ze to jastrzab ale ten ptak byl "grubszy" i krotszy. usiadl on na drzewie kolo domu a golab zdarzyl uciec. Kiedy podszedlem do drzewa zobaczylem iz jest to...... SOWA nie wiem wogole jaki gatunek ale chyba jakis puchacz bo byla duzo wieksza niz plomykowka. siedziala tam chwile i nagle sie zerwala z drzewa (to byl swierk) i poleciala spowrotem w zarosla z ktorych przyleciala. Nasuwa mi sie jedno pytanie. Czy sowy poluja w dzieĂą??

Awatar użytkownika
Widyn
Posty: 124
Rejestracja: śr lis 16, 2005 12:34 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Widyn » pn lis 26, 2007 5:13 pm

Mogl byc to puchacz, poniewaz zadna inna sowa nie zdolala by zaatakowac golebia. Sowy moga polowac w dzieĂą w okresie legowym jesli jest malo pozywienia. Obecnie jednak wychow mlodych sie zakoĂączyl wiec moze byl to ptak wyploszony ze swojej kryjowki.

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » wt lis 27, 2007 9:45 am

Witam. W moich stronach czesto w wiejskich hodowlach stosuje sie budki dla golebi zawieszane pod dachami budynkow gospodarskich. Slyszalem wiele opowiesci o tym, ze w nocy sowa wybrala ptaki z budki. Sadze, ze w wiekszosci przypadkow mogla to zrobic raczej kuna, tchorz, a nawet szczur, ale sowa tez mogla byc sprawca. Wracajac do jastrzebia zjadajacego innego jastrzebia, to nie widzialem, czy go zaatakowal, czy po prostu znalazl na polu padline lub ptaka rannego i niezdolnego do lotu. Czesto w okolicy, gdzie mam golebie zdarzaja sie przypadki strzelania do jastrzebi lub lapania ich w roznego rodzaju pulapki i ten niezywy ptak mogl byc postrzelony lub zraniony przez pulapke.

Awatar użytkownika
Antek
Posty: 37
Rejestracja: ndz paź 08, 2006 11:58 am
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Jastrzab

Post autor: Antek » pt gru 14, 2007 7:03 pm

Czytajac wypowiedzi na temat jastrzebi przypomnialo mi sie,co mi opowiadal pewien hodowca. A mianowicie on odstraszal jastrzebie i sokoly odglosem ich naturalnego wroga - sowy. Na widok drapola poprzez megafon nadawal odglosy puchacza. Mowil ze to skutkowalo. Prosze o wypowiedz doswiadczonych mysliwych , czy jest to mozliwe?

Awatar użytkownika
BigGrzyb
Posty: 160
Rejestracja: czw lis 17, 2005 12:18 am
Kontakt:

Post autor: BigGrzyb » pt gru 14, 2007 7:44 pm

Chociaz nie jestem mysliwym to wydaje mi sie ze z poczatku ten sposob moze i jest skuteczny ale poÂźniej jak jastrzebie sie przyzwyczaja do tych odglosow to beda je poprostu ignorowac. Tak samo bylo z golebiami ktore probowano odstraszac odglosami drapoli. Po jakims czasie zwyczajnie je olaly.

ODPOWIEDZ