Strona 5 z 5

Re: kraty

: pt lip 08, 2011 1:43 pm
autor: Garłaczek
Nie znam się na tipesach, ale podejrzewam, że aby zdjąć takiego tipesa trzeba gołębia po prostu zabić lub zmiażdżyć mu nóżkę... A bynajmniej tak jest przy ściąganiu obrączek związkowych pocztowym. Niestety dane mi było patrzeć jak to robiono...

Pozdrawiam

Re: kraty

: pt lip 08, 2011 2:52 pm
autor: Falkos17
Nie trzeba miażdżyc ani odcinać nogi wystarczy trochę srubokrętem podchaczyc

Re: kraty

: pt lip 08, 2011 4:25 pm
autor: bubi
Garłaczek pisze:Nie znam się na tipesach, ale podejrzewam, że aby zdjąć takiego tipesa trzeba gołębia po prostu zabić lub zmiażdżyć mu nóżkę... A bynajmniej tak jest przy ściąganiu obrączek związkowych pocztowym. Niestety dane mi było patrzeć jak to robiono...

Pozdrawiam
To dobre masz sumienie,przy mnie jak by ktoś tak zrobił to do końca życia bałby się gołębia do reki wziąść :wink:

Re: kraty

: pt lip 08, 2011 4:46 pm
autor: Garłaczek
Drogi bubi:)
Tak jak wcześniej już pisałem, sprzedaję młodziaki berlinków na rynku okolicznym "hodowcą". Raz poszedłem także z gołąbkiem, gościowi spodobał się berlinek i mówi, że bierze, tylko chwilkę bo jego kolega już idzie a on chce od niego grocha pocztowego kupić. Kupił za chyba 2 zł, przekręcił ptaszka na plecy i stanowczym mocnym ruchem zdjął obrączkę z jego nóżki. Tylko chrupło... Gołąbek, prawdopodobnie ze złamaną nóżką, odleciał w popłochu...

Pozdrawiam

Re: kraty

: pt lip 08, 2011 7:42 pm
autor: michu1530
Garłaczek pisze:Drogi bubi:)
Tak jak wcześniej już pisałem, sprzedaję młodziaki berlinków na rynku okolicznym "hodowcą". Raz poszedłem także z gołąbkiem, gościowi spodobał się berlinek i mówi, że bierze, tylko chwilkę bo jego kolega już idzie a on chce od niego grocha pocztowego kupić. Kupił za chyba 2 zł, przekręcił ptaszka na plecy i stanowczym mocnym ruchem zdjął obrączkę z jego nóżki. Tylko chrupło... Gołąbek, prawdopodobnie ze złamaną nóżką, odleciał w popłochu...

Pozdrawiam


Ale chyba kolega już mu nie sprzedał gołębi

Re: kraty

: pt lip 08, 2011 10:18 pm
autor: Garłaczek
No ba. Bałem się, że i temu nóżkę skręci, choć nie był na obrączce.
Od tamtej pory nawet nie patrzę na to co przynosi, ani nie daje gołębi do ręku.

Pozdrawiam