Co się stało z wróblami ?...

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Co się stało z wróblami ?...

Post autor: SETER » wt sty 29, 2008 11:51 am

Witam
Temat trochę nietypowy. Tylko proszę bez głupich komentarzy :wink: .
Otóż, od dłuższego czasu, obserwuję, a właściwie nie obserwuję, bo nie ma czego…, zanik wróbli i innych wróblowatych mojej okolicy. Od ponad miesiąca nie widziałem ani jednego wróbla… :shock:
W okolicy ogródków działkowych, były ich całe chmary, a teraz cisza… nie słychać świergotu, okolica jest jak wymarła. Drobnych ptaszków, prawie nie widać, sporadycznie pojawiają się sikorki, i inne gatunki.
Czyżby jakaś choroba ? (niekoniecznie "ptasia grypa"). Zima jest przecież raczej bezśnieżna, i niemroźna…
Aż boje się pomyśleć, na co będą polowały na wiosnę krogulce, gdy okaże się, że wróble niemal wyginęły… :roll:
Proszę się wypowiadać, jak jest w Waszej okolicy. Może jest na forum jakiś pasjonat dzikich ptaków, który postara się wyjaśnić to "zniknięcie" wróbli… 8)

Awatar użytkownika
lambert2008
Posty: 58
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:16 pm
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: lambert2008 » wt sty 29, 2008 2:11 pm

Witam.Dobrze poruszyłeś. Jestem z Radomia i tam gdzie trzymam gołębie było ich pamiętam rok temu zawsze o tej porze mnóstwo teraz naliczyłem na drzewie kilkanaście.Z tego co słyszałem i zaobserwowałem to wszystko ptaki drapieżne wyłapały typu:pustułka.Widać teraz inne gatunki np. czyże.Pozdrawiam wszystkich miłośników ptactwa.
Ostatnio zmieniony śr sty 30, 2008 10:52 am przez lambert2008, łącznie zmieniany 1 raz.
moretel.webpark.pl

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » wt sty 29, 2008 2:24 pm

Widziałem ostatnio reportaż o ornitologach którzy liczyli w mieście ptaki (nie pamietam co to było za miasto) i wynika z tego ze wróble powoli zaczynają wymierać gdyż zwiększyłą się liczba drapieżników i spadła liczba miejsc w których mogły by gniazdowac

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » wt sty 29, 2008 2:56 pm

W moich rejonach narazie nie brakuje ,może kilka Wam wyexportować? :lol:
Szukaj a znajdziesz

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » wt sty 29, 2008 3:18 pm

Witam.Nie tylko wróbli jet mniej.Zajecy i kuropatw także.Dawniej wróble robiły sobie gniazda w słomianych strzechach.Robiły też słomiane gniazda na dużych starych drzewach owocowych.W starym sadzie ulubionymi drzewami były drzewa gruszy lipcówki.Na dużym drzewie było po kilkanaście gniazd.Teraz znam tylko jedno miejsce gdzie co roku wróble mają gniazdo.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » wt sty 29, 2008 3:48 pm

opal pisze:.Robiły też słomiane gniazda na dużych starych drzewach owocowych.W starym sadzie ulubionymi drzewami były drzewa gruszy lipcówki.Na dużym drzewie było po kilkanaście gniazd.Teraz znam tylko jedno miejsce gdzie co roku wróble mają gniazdo.Pozdrawiam.

Wróble gniazda na dzrewach? takiego czegos jeszcze nie widziałem ,w budkach ,dziuplach ,w bocianich gniazdach ,pod strzechą ,dachówką itp ,ale bezpośednio na drzewie :shock:
Szukaj a znajdziesz

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » wt sty 29, 2008 4:21 pm

Witam.Tak na drzewie .W kształcie podłużnego worka z jednem otworem wlotowym.Pozdrawiam.Ps.Zbyszek a może te ptaki .które chcesz do nas eksportować to nie wróble?Może to pingwiny?One gniazd na drzewach nie robią a 100%.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » wt sty 29, 2008 6:28 pm

Myślę, że drapiezniki miały tu akurat mały wpływ. Chmary wróbli widywałem jeszcze na jesieni, a drapieżniki były zawsze... :wink:
Sądzę, że to jakieś choróbsko, ale w tej sprawie niech wypowie się lepiej znawca tematu.
Zniknięcie wróbli, może boleśnie dotknąć tych, którzy wypuszczają gołębie, bo gdy krogulec straci swoje główne źródło pokarmu, to zacznie szukać łatwej zdobyczy w postaci naszych ulubieńców :?, choć mam nadzieję, że się mylę...

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » wt sty 29, 2008 6:58 pm

Witam. Ciekawa sprawa z tymi wróblami, nie zwróciłem na to wcześniej uwagi, ale u mnie też ostatnio ich nie widać. Są czyże, szczygły i inne wróblowate, ale typowych wszędobylskich wróbli nie widać. Może Subbuteo coś wie na ten temat?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » wt sty 29, 2008 7:02 pm

Witam.A może Tomek kręci drugą część "Ptaków" i kompletuje obsadę?Pozdrawiam.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Post autor: Dispar » wt sty 29, 2008 7:33 pm

Łagoda zima powoduje, że wróble mają ułatwione zdobywanie pokarmu i trzymają się trochę dalej od ludzi tak jak i sikorki. Niedawno czytałem w Wolierze, że rzeczywiście populacja wróbla w kraju zmniejsza się a przyczyn jest kilka - jedna z nich to kłopoty z znajdowaniu miejsc gniazdowania. U mnie sprawa z wróblami jest taka: dopóki miałem jeden gołębnik z wolierą o siatce uniemożliwiającej przechodzenie przez nią wróbli to nie widziałem ich prawie wcale bo tylko sporadycznie jakiś tam przeleciał w pobliżu. W tej chwili mam drugi gołębnik z samymi mamkami a siatka woliery na razie jest ogrodzeniowa. Jak tylko wpuściłem tam gołębie to i zaraz pojawiły się wróble które wchodzą do gołębnika i coś tam pokradną ze zboża.
To są takie wahania populacji które często występują w przyrodzie jak się jakiś gatunek nadmiernie rozmnoży. I jak na razie tylko człowiek daje sobie z tym radę - tylko jak długo jeszcze???

Awatar użytkownika
Palonek
Posty: 223
Rejestracja: pn gru 03, 2007 6:20 pm
Lokalizacja: Okolice Chelma
Kontakt:

Post autor: Palonek » wt sty 29, 2008 8:00 pm

U mnie na wsi na brak wróbli nie narzekam. W mojej szopie śpi spora gromada i jedzą z moimi kurami :D

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Post autor: Dispar » wt sty 29, 2008 8:20 pm

Od kilku lat spada populacja wróbla a wzrasta populacja podobnego do niego mazurka który bardziej utrzymuje się na terenach wiejskich.

Awatar użytkownika
@Robert
Posty: 390
Rejestracja: pt cze 23, 2006 3:37 pm
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: @Robert » wt sty 29, 2008 8:25 pm

Owszem Temat godny uwagi. Kiedys Wroble byly przy kazdym Golebniku troche sie pozywic, a teraz nie widac. Poczatkowo takrze Tata Mi kiedys opowiadal o Bulgarach ktozy je jedza. Drapiezniki owszem maja wplyw. Wszystko co bylo wymieniane wyzej to wlasnie przyczyna wymarcia prawie doszczetnie Wrobli. No cos widocznie tak musi byc, a musza powstawac wieksze skupiska innych Ptaszkow.

Awatar użytkownika
pigeonsport
Posty: 35
Rejestracja: pn sty 14, 2008 12:55 pm
Lokalizacja: Myrtana
Kontakt:

Post autor: pigeonsport » wt sty 29, 2008 8:56 pm

Palonek pisze:U mnie na wsi na brak wróbli nie narzekam. W mojej szopie śpi spora gromada i jedzą z moimi kurami :D
Przy okazji zarazaja choroba kury a te za chwile zaraza gołębie :)

pozd

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » wt sty 29, 2008 9:36 pm

Dispar ma racje wielu ludzi myli wróble z mazurkami u mnie te ptaki gniazdowały w lepienkach jaskółek :D

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » śr sty 30, 2008 9:46 am

Moja hodowla znajduje się na wsi, w dodatku otoczonej lasami i wróbli prawie nie ma, a w zeszłym roku jeszcze były.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » śr sty 30, 2008 11:35 am

Witam
Panowie nie wierzę, że drapieżniki mogły tak drastycznie zredukować populację wróblowatych. Z drapieżników polujących głównie na wróble i ptaki podobnej wielkości, w większych ilościach zimuje w Polsce tylko krogulec (a i te ptaki są nas przelotem, "nasze" krogulce zimują na południu). A koty, w zimie, gdy ptaki się nie gnieżdżą, nie są w stanie dokonać takiego spustoszenia.
A kwestia kurczenia się środowiska dla wróbli mnie nie przekonuje, gdyż jeszcze na jesieni 2007 r. widywałem duże stada wróbli (być może i mazurków), podczas wcześniejszych zim również.
Oczywiście spada ilość miejsc do gnieżdżenia się wróbli, ale co to ma do rzeczy, gdy piszemy o okresie jesienno-zimowym ?
Każdej zimy (również w czasie tych "lekkich"), pod moim gołębnikiem koczowało stadko wróbli, i innych tego typu ptaszków. Zawsze coś dla nich rzuciłem, a obecnie ziarno leży nietknięte… :?
Zaletą takich ptaszków w pobliżu gołebnika jest to, że w razie zbliżania się drapieżnika robia rwetes, co ostrzega gołębie (naprawdę), poza tym, te ptaszki są główną "bazą" pokarmową krogulców, im wróbli więcej, tym rzadziej krogulce interesują sie moimi gołębiami, a z jastrzębiami od 3 lat mam spokój.
Panowie, nie chce krakać, ale na wiosnę, gdy przylecą pozostałe drapieżniki, i zaczną się lęgi, może być masakra… :shock:
I to nie tylko naszych gołębi, ale pozostałych przy życiu „niedobitków” wróblowatych.
Ostatnio zmieniony śr sty 30, 2008 12:24 pm przez SETER, łącznie zmieniany 2 razy.

Mnich
Posty: 88
Rejestracja: czw gru 07, 2006 2:57 pm
Kontakt:

Post autor: Mnich » śr sty 30, 2008 12:15 pm

opal pisze:Witam.Nie tylko wróbli jet mniej.Zajecy i kuropatw także.Dawniej wróble robiły sobie gniazda w słomianych strzechach.Robiły też słomiane gniazda na dużych starych drzewach owocowych.W starym sadzie ulubionymi drzewami były drzewa gruszy lipcówki.Na dużym drzewie było po kilkanaście gniazd.Teraz znam tylko jedno miejsce gdzie co roku wróble mają gniazdo.Pozdrawiam.
Tak to prawda choć dla niektórych może brzmieć abstrakcyjnie gniazdo wróbli na drzewie. Jeszcze jakieś 10 lat temu pamiętam takie gniazdo na starej akacji w sąsiedztwie mojego domu. Spokojnie latem wychodziły w nim młode. Było to coś w kształcie kuli uwitej z drobnych gałązeczek z przewagą ździebeł trawy i pierza. Od tamtego czasu już później nie spotkałem się z takim gniazdem. Zapewne wróble dlatego wybierają stryszki i wszelkie tego typu zakamarki, że jest tam bezpieczniej wyprowadzić lęgi. Gniazdo na drzewie to ryzyko ataku wszelkiego rodzaju drapieżników typu kuny, tchórze a nawet wiewiórki. Nie każdy zdaje sobie sprawę jakie spustoszenie wśród małych ptaków gniazdujących na drzewach powodują wiewiórki wybierające im jajka. Wracając do wróbli. U mnie jest ich dostatek, a nawet nadmiar. Są dosłownie wszędzie i zawsze liczną gromadą. Codziennie praktycznie poluje na nie jastrząb myszołów (najprawdopodobniej) z różnym skutkiem. Natomiast ciągłe ataki jastrzębia na wróble płoszą mi gołębie. Doszło do tego, że niektóre z gołębi już się przyzwyczaiły i nie reagują na uganiającego się za wróblami jastrzębia. Czyli w przyrodzie jak to w życiu dobrze by było gdyby wszystko utrzymywało się w normie włączając w to populację wróbli.

eros
Posty: 70
Rejestracja: wt sty 15, 2008 8:04 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: eros » śr sty 30, 2008 8:32 pm

Według mnie wrony mogą niszczyć gniazda wróbli

peszt11
Posty: 23
Rejestracja: pn sty 14, 2008 8:23 pm
Kontakt:

Post autor: peszt11 » śr sty 30, 2008 8:38 pm

wroble tam gdzie byly to sa.moze miejsze ilosci ale tego darmozjadztwa nie brakuje.ja mam na to sposob :D wiatroweczke z luneta.pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » śr sty 30, 2008 9:12 pm

Witam.Puknij się w czoło .Tylko nie wiatróweczką ale czymś cięższym.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » śr sty 30, 2008 9:48 pm

A może właśnie sprzedaż wiatrówek bez zezwoleń jest tego przyczyną?
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
Piotrek W.
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 9:45 am
Lokalizacja: Zakrzowek (lubelskie)
Kontakt:

Post autor: Piotrek W. » czw sty 31, 2008 8:35 am

No dobra chłopaki - komu wysłać te wróbelki ( 100 - 200 szt :?: ). U mnie jest ich pod dostatkiem, mają co żreć :wink: a i niedługo będą ważyć po kilogramie :lol: . Także odbiór chyba raczej osobisty - bo koszty wysyłki potężne :lol: .
Mam zaprzyjaźnionego drapolka - ten troszkę ich trzebi. Zawsze czeka sobie delikwent na rosnącej w pobliżu lipce aż wrócę z pracy i ruszę złożonymi u sasiada gałęziami, wystawiając mu tym samym jakąś sztukę do konsumpcji :wink: . Dość ciekawie to wygląda bo bardzo często zgarnując uciekającą zdobycz - sam przelatuje tuż obok mnie. No może wróbelkom jest mniej ciekawie :? , ale doprawdy są ich setki :roll: .

Awatar użytkownika
Bajbus
Posty: 141
Rejestracja: pt paź 13, 2006 6:21 am
Kontakt:

Post autor: Bajbus » czw sty 31, 2008 10:35 pm

U mnie rowniez nie brakuje wrobli mieszkam na wsi wojewodztwo Opolskie :)

ODPOWIEDZ