Kradzież gołębia przez POCZTĘ POLSKĄ

Kazik
Posty: 30
Rejestracja: pn sty 14, 2008 10:32 am
Kontakt:

Kradzież gołębia przez POCZTĘ POLSKĄ

Post autor: Kazik » pn lut 25, 2008 6:13 pm

W dniu 19 02 2008r została wysłana pocztą paczka od pana Aleksadra Piotrowskiego z Rzeszowa parka białych Brodawczaków Polskich.Przesyłka dotarła do mnie Opinogóra 20 02 2008 o godz. 11.Po otwarciu okazało się że jest jeden gołąbek.

Awatar użytkownika
Palonek
Posty: 223
Rejestracja: pn gru 03, 2007 6:20 pm
Lokalizacja: Okolice Chelma
Kontakt:

Post autor: Palonek » pn lut 25, 2008 6:35 pm

Może jeden był głodny i zjadł drugiego :D :D :D

Kristofer
Posty: 79
Rejestracja: pn lis 13, 2006 4:39 pm
Kontakt:

Post autor: Kristofer » pn lut 25, 2008 7:39 pm

Witam
W zeszlym roku spotkała mnie cos podobnego.Z Rzeszowa została wysłana paczka w niej pieć srok polskich dochodzą tylko trzy sztuki.Reklamacje pisałem trzy razy i nic to nie dało.Poczta tłumaczyła się tym że ptaki nie były przesyłane tak jak nalerzy czyli powiny być przesyłane w klatce na klucz a nie w kartonie itp.Wiec raczej zapomnij że ci zwrucą za tego gołebia ale pisac zawsze warto może akurat się uda.
Ps.troche dziwne nastepna przesyłka z Rzeszowa i gina ptaki :?: .Pozdr

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » pn lut 25, 2008 8:00 pm

No ale czy paczka w której byly wysłane gołębie była w jakiś sposób uszkodzona ????

Kazik
Posty: 30
Rejestracja: pn sty 14, 2008 10:32 am
Kontakt:

Post autor: Kazik » pn lut 25, 2008 9:06 pm

Nie paczka jest okiej. Tylko jest obca taśma karton wrócił do Rzeszowa. Waga nadania 1.68 kg odbioru 1.26 kg

Kazik
Posty: 30
Rejestracja: pn sty 14, 2008 10:32 am
Kontakt:

Post autor: Kazik » wt lut 26, 2008 6:28 am

Morał taki. Trzeba zamknąć na klucz dyrektora Rzeszowskiej Poczty.

carbaloy
Posty: 255
Rejestracja: czw lis 24, 2005 4:52 pm
Kontakt:

Post autor: carbaloy » śr lut 27, 2008 12:44 am

To znaczy ze na poczcie w Rzeszowie pracuja hodowcy golebi :D

Mnich
Posty: 88
Rejestracja: czw gru 07, 2006 2:57 pm
Kontakt:

Post autor: Mnich » śr lut 27, 2008 7:46 am

Jeżeli tak jest to nie hodowcy tylko złodzieje. U mnie na poczcie listonosze też znają sie na gołębiach. Za każdym razem jak coś wysyłam lub odbieram to podglądają przez otwory do paczek. Niekiedy nawet namawiają mnie abym otworzył przy nich paczkę z zakupionymi gołębiami bo chcą sobie pooglądać. Ale to jest wszystko w porządku i w przyjaznej atmosferze.

Awatar użytkownika
pigeonsport
Posty: 35
Rejestracja: pn sty 14, 2008 12:55 pm
Lokalizacja: Myrtana
Kontakt:

Re: Kradzież gołębia przez POCZTĘ POLSKĄ

Post autor: pigeonsport » śr lut 27, 2008 11:56 am

Kazik pisze:W dniu 19 02 2008r została wysłana pocztą paczka od pana Aleksadra Piotrowskiego z Rzeszowa parka białych Brodawczaków Polskich.Przesyłka dotarła do mnie Opinogóra 20 02 2008 o godz. 11.Po otwarciu okazało się że jest jeden gołąbek.
Moze stasiek sobie pozyczył ptaszka on pracuje na poczcie :)

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » śr lut 27, 2008 5:51 pm

Witam
Tak jak pisał Carlaboy na poczcie w Rzeszowie musi pracować jakiś "miłośnik" cudzych gołębi, widocznie zna się na nich nieźle, skoro wybiera najładniejsze...
Wniosek:
Skoro powtarza się to nie pierwszy raz, trzeba wpaść z "mordą" na pocztę, zażądać nazwisk osób, które tego dnia pracowały przy wysyłce paczki, pominąć kobiety (raz, że kobiety, a dwa, że kobiety gołębi nie hodują), po czym dać "na wino" kilku dresom, aby skuli mordy tym sk****ynom.
Jak nawet któryś dostanie "za darmo", to złodziejowi gołębi oberwie się raz jeszcze od niego, bo koledzy z pracy doskonale wiedzą, który to kradnie... I niech nikt mi nie ściemnia, że pracownicy poczty nie wiedzą kto pracował, gdy skradziono te gołębie (zwłaszcza, że kradzieże powtórzyły się dwuktotnie)
Czekam niecierpliwie, aż na tym rynku skończy się monopol złodzieji z Poczty Polskiej...

Awatar użytkownika
stasiek
Posty: 785
Rejestracja: wt sty 10, 2006 9:24 pm
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Post autor: stasiek » śr lut 27, 2008 6:38 pm

Koledzy kradziez golebi nie musi odbywac sie na poczcie ,taki golab nim dotrze do adresata to przechodziu przez kilkadziesiat rak i kilka placowek oraz kilka transportow :oops:

Awatar użytkownika
Palonek
Posty: 223
Rejestracja: pn gru 03, 2007 6:20 pm
Lokalizacja: Okolice Chelma
Kontakt:

Post autor: Palonek » śr lut 27, 2008 6:38 pm

Słuchajcie a może poczta polska chce zrobić nowy lepszy model gołębia pocztowego...takiego co by renty roznosił :D w Rzeszowie maja tajne laboratorium pewnie :D :D a na serio to popieram SETERA. Trzeba sie domagać swego....

Kazik
Posty: 30
Rejestracja: pn sty 14, 2008 10:32 am
Kontakt:

Post autor: Kazik » śr lut 27, 2008 8:23 pm

Dyrektor Poczty Rzeszowskiej twierdzi że znajdzie złodzieja.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » śr lut 27, 2008 8:33 pm

Jeśli sytuacja powtarza się w tym samym mieście, i z paczki znikają konkretne gołębie (a nie wszystkie), to myślę, że kradzież nastąpiła na poczcie w Rzeszowie.
Paczka była transportowana przez pracowników poczty, lub osoby przez nią wynajęte, a nie przez osoby "trzecie" - więc teoria kilkudziesięciu obcych rączek odpada.
Kiedyś robiłem taki eksperyment, z domu do mieszkania w Krakowie (około 150 km) były wysyłane kilkakrotnie listy, i za każdym razem docierały, aż do któregoś został włożony banknot 10 zł osłoniety kartką papieru. List oczywiście nigdy nie dostarł :evil:
Uczciwi ludzie nie sprawdzają kopert, na okoliczność wystepowania w nich banknotów..., nawet jeśli list nie jest polecony, list nie ma prawa zginąć :!: :idea: Poczta jest organizacją "zaufania publicznego", i takie sytuacje nie mają prawa się przytrafiać.
Podczas I wojny światowej, list z Anglii na front we Francji docierał w czasie nie dłuższym niż 40 godzin, a w czasie II wojny światowej, rodziny amerykańskich żołnierzy walczących w Europie wysyłały im często na front... placki itp. i trafiały one na front jeszcze świeże :!: :idea: :wink: I to w czasach, gdy nie było odrzutowców :wink:
Nasi pocztowcy natomiast nie dość, że kradną i się opieprzają (list z odległości 30 km "idzie" często 3 dni..) to jeszcze często strajkują...
Jak im praca nie odpowiada, to niech sobie ją zmienią. Komuna się marzy - co ? :wink:
Większość ludzi których znam, a którzy korzystają często z usług pocztowych, przynajmniej raz została okradziona przez pocztę (a raczej jej anonimowych pracowników) - więc to o czymś świadczy...

Awatar użytkownika
stasiek
Posty: 785
Rejestracja: wt sty 10, 2006 9:24 pm
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Post autor: stasiek » czw lut 28, 2008 7:39 am

SETER wypisujesz takie bzdury ze w głowie ludzkiej nie miesci sie ,pomysl nim coc napiszesz :!: (myslenie nie boli)

Mnich
Posty: 88
Rejestracja: czw gru 07, 2006 2:57 pm
Kontakt:

Post autor: Mnich » czw lut 28, 2008 7:57 am

Zapewne takie przypadki, że jakaś przesyłka zaginie się zdarzają. Ja mimo wszystko mam jednak dobre zdanie o pracownikach poczty polskiej. Być może przez to, że nigdy nic mi nie zginęło, ale ludzie którzy pracują na poczcie i których znam są naprawdę w porządku. Kiedyś w czasach mojej naiwości i większej wiary w ludzi wysłałem nawet pieniądze (60 zł) w kopercie z karteczką dla adresata priorytetem. Adresat jak odebrał te pieniądze to zadzwonił do mnie z wielkim zdziwieniem jak mogłem tak nierozważnie postąpić. Być może on miał gorsze doświadczenia w związku z usługami poczty polskiej. Dodam jeszcze na koniec, że przeżyłem kiedyś miesiąc przepychanek i wiele nieprzyjemności z pewną firmą kurierską.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » czw lut 28, 2008 8:18 am

Oj, zdarzają się. Sam byłem mimowolnym uczestnikiem dochodzenia przeciw pracownikowi poczty w Garwolinie, który kradł listy przychodzace z zagranicy. A jakis czas temu koleżanka przysłała mi pocztą kasetę magnetowidową. Przesyłka dotarła w fatalnym stanie (rozdarta i posklejana byle jak taśmą) z nożykiem do cięcia papieru, którego mi koleżanka nie wysyłała w środku. :-)
Dirko

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » czw lut 28, 2008 10:32 am

Stasiek, czy możesz mi wyjaśnić, w którym miejscu wypisałem bzdury ? W razie potrzeby wyjaśnię Ci wszystko punkt po punkcie na PW. Jeśli poczułeś się dotknięty jako pracownik poczty, to zechciej zauważyć, iż nie napisałem nigdzie, że "wszyscy pracownicy poczty kradną".
O takich sprawach trzeba pisać i mówić głośno, aby im zapobiegać.
Stasiek jak byś potraktował złodzieja, którego zastałbyś we własnym gołębniku ? Kradzież gołębi na poczcie, to jeszcze większe przegięcie (bo przecież poczcie płaci się za przesyłkę, a nie za jej kradzież).

Awatar użytkownika
juszczak
Posty: 93
Rejestracja: pn sty 22, 2007 9:22 pm
Lokalizacja: wlkp
Kontakt:

Post autor: juszczak » czw lut 28, 2008 3:08 pm

W mojej miejscowości na Poczcie Pani kierowniczka cały czas sprawdza swoich pracowników ,czy pracują uczciwie i rzetelnie . Piszę do mieszkańców mojej wioski listy z zapytaniem czy pieniążki lub też paczka w odpowiednim terminie i z odpowiednią zawartością dotarła .Na każdy list muszę odpowiedzieć w bardzo łatwy sposób zaznaczając odpowiednie odpowiedzi które znajdują się u dołu listu pod tym wszystkim się podpisuję i wkładam do nowej koperty która była w środku razem z listem i oczywiście wysyłam . Moim zdaniem takie sytuacje zależą tylko od tego jak dana placówka funkcjonuje , więc nie można uogólniać , że we wszystkich placówkach Poczty takie rzeczy się dzieją jak wyżej wymienione. :D
orientuj się ...

ekolog
Posty: 153
Rejestracja: śr wrz 13, 2006 9:04 pm
Kontakt:

Post autor: ekolog » czw lut 28, 2008 6:09 pm

Kazik postanowiłem na własną ręke popytać coś w tej sprawie na poczcie w Krakowie, bo Rzeszów jest tylko oddziałem, niestety, ale ty nie zgłosiłeś tego faktu na piśmie, a to jest wielki błąd, więc posłuchaj :? zrób sobie kopie nadania i odbioru przesyłki, które dołączysz do pisma, następnie opisz sytuacje, ze szczególnym uwzględnieniem wagi przy wysyłce, a różnice przy odbiorze :twisted: domagając się w tym piśmie zwrotu gołębia lub kwoty, którą sam podasz (oczywiście kilka razy większą niż jest wart) :shock: J takie pismo zanieś osobiście do sekretariatu Dyrektora poczty, za potwierdzeniem. :D Ty możesz na tym etapie tylko tyle reszta zależy od tego jak postąpi Poczta :o
Kristofer podaj mi więcej szczegółów z tymi zaginionymi Srokami, data lub od kogo były wysłane, oczywiście jak możesz :D

Awatar użytkownika
stasiek
Posty: 785
Rejestracja: wt sty 10, 2006 9:24 pm
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Post autor: stasiek » czw lut 28, 2008 6:25 pm

Takie zapytania o pisane wyzej to sa wywiady i dzieje sie to na kazdei poczcie,a co do Setera to chodzilo mnie o wysylanie gotowki w liscie na probe ,Pieniedzy nie wolno wysylac w listach listy tez sa sprawdzane wyrywkowo przez kontrole <przeswietlaja je > lnie na wszystkich pocztach sa uczciwi nie bede tego ukrywal ,ale uwazam ze jest ich coraz mniej Poczta nalezy do tych firm ,bezpiecznych i majaca zaufanie u ludzi

Kazik
Posty: 30
Rejestracja: pn sty 14, 2008 10:32 am
Kontakt:

Post autor: Kazik » czw lut 28, 2008 9:48 pm

Ja zgłosiłem reklamacje na piśmie. Równierz zgłosił nadawca pan Piotrowski.

Kristofer
Posty: 79
Rejestracja: pn lis 13, 2006 4:39 pm
Kontakt:

Post autor: Kristofer » pt lut 29, 2008 6:35 pm

ekolog pisze: Kristofer podaj mi więcej szczegółów z tymi zaginionymi Srokami, data lub od kogo były wysłane, oczywiście jak możesz :D
Witam
Paczka została wysłana z Rzeszowa 03.09.2007r doszła do mnie 04.09.2007 niestety nie ja ją odbierałem. Po powrocie z pracy szybko do gołębnika i szok brakuje dwóch czarnych srok. O dziwo najładniejszych (ktoś się zna).Telefon do nadawcy i na pocztę szybciutko. Na drugi dzień pisze reklamacje na piśmie, nadawca też pisze reklamacje i nic z tego reklamacja nie uwzględniona.
Tłumaczyli się tym że ptaki nie były przesyłane w odpowiednim do tego opakowaniu. Pisałem odwołanie jeszcze dwa razy i za każdym razem ta sama odpowiedz..Najlepsze było to że kierowniczka poczty która przyjmowała zgłoszenie nie kazała mi dołączyć opakowania w którym były przesyłane ptaki,powiedziała że mogę je wyrzucić a na drugi dzień gdy karton znajdował się już w śmietniku raptem se przypomniała ze będzię potrzebny. Karton był zaklejony brozową taśmą a na niej była jeszcze naklejona taśma przezroczysta (nadawca naklejał tylko brozową). Pozatym na przekazie doklejonym do paczki starta była waga,wszystkie inne dane były bardzo dobrze widoczne oprócz tego. Paczka wysłana z Rzeszowa warzyła ponad 2kg dokładnie nie pamiętam już a ta która doszła o ile dobrze pamiętam jakieś 1,68kg.
Ps.Ekolog kto wysyłał ptaki napisałem Ci na PW,ale chyba wiadomo jak Krakusy z Rzeszowa to od kogo...

Awatar użytkownika
pigeonsport
Posty: 35
Rejestracja: pn sty 14, 2008 12:55 pm
Lokalizacja: Myrtana
Kontakt:

Post autor: pigeonsport » sob mar 01, 2008 1:17 pm

Panowie bez nerwów prosze ubezpieczać paczki na dużą kwotę i nie bedzie problemu ukradną ptaszka to poczta zwróci pieniążki w nadmiarze.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » sob mar 01, 2008 6:29 pm

pigeonsport pisze:Panowie bez nerwów prosze ubezpieczać paczki na dużą kwotę i nie bedzie problemu ukradną ptaszka to poczta zwróci pieniążki w nadmiarze.
.
Poczta nie ubezpiecza przesyłek z otworami ,a takowe musza być jeśli wysyłasz żywe zwierzęta, ja to przerabiałem więc nie pisz głupot i nie wprowadzaj kolegów w błąd
Szukaj a znajdziesz

ODPOWIEDZ