zdychające młode w wieku 5-10 dni

Awatar użytkownika
bru4
Posty: 109
Rejestracja: pn kwie 07, 2008 6:31 pm
Lokalizacja: Kamień Krajeński
Kontakt:

zdychające młode w wieku 5-10 dni

Post autor: bru4 » wt maja 13, 2008 10:23 am

Mam problem z młodymi a szczególnie z karierami młode w wieku tak około 5-10 dni zaczynają karłacieć i zdychają zaczyna to się w okresie, kiedy dostają piórka a są jeszcze w pałkach. Proszę o poradę jak może być tego przyczyna i jak ratować młode. Stare gołębie na jesień odrobaczałem podałem leki przeciwko rzęsistkowi i kokcydiozie oraz szczepiłem mykosalmovirem. Lecz te młode, które zdychają pochodzą od rodziców nie z mojej hodowli a były zakupione i nie wiem czy były zaszczepione. Choć sprzedawca zapewniał, że tak. Proszę o pomoc, w jaki sposób mam ratować młode. I czy np. mogę teraz podać leki tym danym rodzicom przeciwko kokcydiozie i rzęsistkowi :?:

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Post autor: Slawek » wt maja 13, 2008 10:54 am

Młodym pieciodniowym podawaj po pół tabletki SPARTRIXU i musi byc dobrze. Stare przelecz trinidazolem kuracja tra 9dni

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Post autor: Slawek » wt maja 13, 2008 10:55 am

Trichonidazol

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Post autor: Dispar » wt maja 13, 2008 10:59 am

Jeśli masz możliwość to zanieś 1-2 sztuki tych młodych na wymaz z wola do weta i będziesz wiedział co im jest.
Ja osobiście podejrzewam, że jest to trichomadoza a musisz wtedy przeleczyć całe stado. Trichonidazol w saszetkach można podawać w okresie lęgów.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » wt maja 13, 2008 12:39 pm

Witam.Przygotowałeś stado do zimowania.Zrobiłeś to poprawnie.Ale teraz mamy wiosnę. Co z przygotowaniem stada do sezonu lęgowego?Badałeś kał (robale,kokcydia,bakterie coli,salmonelka),dałeś wymaz do badania na rzęsistka?Nic o tym nie piszesz.Po zrobieniu badań ,eliminacja patogenów.Potem karma lęgowa,kołacze mineralne,grity i to te z dużą zawartością wapnia(budowa skorupki jaja),preparaty wielowitaminowe,witamina E z Selenem,granulaty warzywne i oczywiście prebiotyka(zakwaszanie) oraz probiotyka(jogurt,Duolac,Protexin).Dopiero teraz masz przygotowane stado do lęgów.W trakcie lęgów profilaktyka rzęsistka obowiązkowa.W trakcie wysiadywania jaj tydzień przed kluciem młodych obydwojgu rodzicom daj po pastylce Spartrixu.Po takim postępowaniu nie powinno być kłopotów.Co do tych młodych są dwie możliwości:rzęsistek lub para za wcześnie zaczyna schodzć z młodych i je oziębia.Pozdrawiam.Ps.Osobiście stosuję jeszcze jeden greps dotyczący karmy.Mimo,że hoduję kariery stawiam w mniejszym karmiku mieszankę lęgową dla gołębi krótkodziobych oraz najdrobniejsze grity.

Awatar użytkownika
bru4
Posty: 109
Rejestracja: pn kwie 07, 2008 6:31 pm
Lokalizacja: Kamień Krajeński
Kontakt:

Post autor: bru4 » wt maja 13, 2008 7:51 pm

Dziękuję za porady w najbliższym czasie zakupie Spartix. Dzisiaj zacząłem podawać całemu stadu Avimetronid. A i jeszcze mam takie pytanie czy mogę jednocześnie podawać avimetronid z doxycykliną?? Witaminy i grity podaję, jeżeli chodzi o karmę to podaje 60% pszenicy 15% jęczmienia 20% grochu i 5% rzepaku. A jeśli chodzi o badanie kału i wymas z wola to nie przeprowadzałem. Nie dogrzanie to może też ma jakiś wpływ, ponieważ krótko siedzieli na nim.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » wt maja 13, 2008 8:39 pm

Witam.W pierwszej kolejności odrobaczenie potem rzęsistek .Antybiotyk podajesz po zbadaniu kału i stwierdzeniu,że masz jakieś choróbsko.Wynik badań kału określi też czy masz kokcydia.Nigdy nie podawaj antybiotyków profilaktycznie(w ciemno).Pozdrawiam.

Żałoba
Posty: 12
Rejestracja: sob mar 22, 2008 4:29 pm
Lokalizacja: Skierniewice
Kontakt:

Witam!

Post autor: Żałoba » wt maja 13, 2008 9:57 pm

Jeżeli dobrze rozumiem to chce Pan podawać nie zdiagnozowanym gołębiom preparat na rzęsistka i do tego jeszcze antybiotyk. Proszę Pana antybiotyki podajemy tylko i wyłącznie w przypadku gdy:
1. wiemy z czym mamy do czynienia,
2. nie ma innej skutecznej metody pozbycia sie choroby,
i tylko wtedy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To jest elementarz ( banał powtarzany na forum do złudzenia a końca problemu nie widać). Chce Pan podawać antybiotyki w ciemno, bardzo proszę, po około 2-3 latach, może dłużej, dochowa się Pan takich szczepów bakterii i wirusów z którymi nie będzie można walczyć żadnymi dostępnymi farmaceutykami. I co wtedy? Dołek za gołębnikiem(gołębnik też raczej będzie nadawał się do spalenia).
Spotkać można się czasem z opiniami, że szkoda kasy na badania, ale jak dobrze policzyć to jest to zdecydowanie tańsze niż leczenie na chybił trafił. Często też sam vet na dzień dobry zaleca antybiotyk nie biorąc ptaka nawet do ręki. Ale to zupełnie inna historia.
W mojej około 15 letniej przygodzie z gołębiami (dla wielu Kolegów to z pewnością krótko) tylko kilka razy podawałem antybiotyki. To rzadko , bardzo rzadko, może gdyby częściej to udałoby sie uniknąć strat. Kiedy zacząłem hodować gołębie antybiotyki były rzadkością wśród hodowców, przynajmniej wśród tych których znałem. Być może z braku wiedzy, lub ograniczonej ich dostępności. Dziś bywając na wystawach czy giełdach często słyszę że gołębie są słabe i nic bez prochów nie da się już wyhodować (oczywiście problem jest bardziej złożony trzeba pamiętać choćby o przyjętych kierunkach hodowli danej rasy które czynią ją bardziej podatną na choroby itd.). Ścierpła mi skóra kiedy od Pani VET na wystawie w Broniszach usłyszałem, że profilaktycznie na biegunkę najlepiej jest podawać Doxy. Takie sytuacje można mnożyć. Antybiotyki są stosowane nagminnie i bez jakiegokolwiek umiaru. Efektem jest powstawanie coraz bardziej odpornych i zjadliwych chorób. Tak więc Koledzy, tak naprawdę sami warzymy sobie to piwo. Sprawiamy że hodowla gołębi staje się coraz trudniejsza, droższa a jej wyniki niekoniecznie zadowalające. Na tym zakończę bo trochę popłynąłem. Pozdrawiam!

Żałoba
Posty: 12
Rejestracja: sob mar 22, 2008 4:29 pm
Lokalizacja: Skierniewice
Kontakt:

Post autor: Żałoba » wt maja 13, 2008 9:58 pm

Kolego Opal pisaliśmy prawie równocześnie i trochę to podobne!! Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
bru4
Posty: 109
Rejestracja: pn kwie 07, 2008 6:31 pm
Lokalizacja: Kamień Krajeński
Kontakt:

Post autor: bru4 » wt maja 13, 2008 10:43 pm

Rozumię nie mam podawać antybiotyku w ciemno czyli na badanie kału i wymasu z wola zabrać rodziców czy młodego :?:

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » wt maja 13, 2008 11:21 pm

Witam.I młode i stare mają to samo.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » śr maja 14, 2008 9:30 pm

Witam.Żałoba popłynąłeś ale w bardzo dobrym kierunku.Jestem podobnie jak Ty zdecydowanym przeciwnikiem antybiotyków.Jeżeli przez 15 lat podałeś tylko kilka razy antybiotyki i mimo to utrzymujesz ptaki w zdrowiu to czapki z głów Panowie.Szczere gratulacje.Co jednak gdy inny hodowca nie jest takim tuzem i dopuści do przełamania układu odpornościowego ptaków przez bakterie?Ano wet i to ten dobry od ptaków.Konował od świniaków nie robiąc żadnych badań poleci Wam jakąś kobyłę o szerokim spektrum działania i dowali taką dawkę,że ten gołąb będzie miał wątrobę jak sito.Dobry wet zleci w laboratorium badanie wymazu i kału i poprosi o sporządzenie antybiogramu.Co to jest ten antybiogram?W laboratorium wyizolują jedną lub przy powikłaniach kilka bakterii.Potraktują te bakterie powiedzmy 10 różnymi antybiotykami.Okaże się (przykładowo),że na 8 antybiotyków bakteria jest oporna,na 1 średnio wrażliwa a na 1 wrażliwa.Ustalą minimalną skuteczną dawkę antybiotyku jaka wykończy bakterie.I prześlą to do weta.Teraz wet wypisze Wam receptę na ten właśnie antybiotyk i poda ile i jak długo go podawać.Mimo,że poprawę widać już po kilku dniach nie należy przerywać kuracji.Trzeba podać całą dawkę przepisaną przez lekarza.Tylko tak można wyleczyć a nie chwilowo zaleczyć ptaki.Jednak w organizmie ptaka mimo obecności bakterii chorobotwórczych są też w układzie trawiennym ptaka bakterie pożyteczne wręcz niezbędne ptakowi do życia.Co to za bakterie i jaką rolę odgrywają?Są to bakterie probiotyczne.Wnętrze jelita pokryte jest kosmkami jelitowymi,których zadaniem jest transportowanie przerobionych składników odżywczych do innych części organizmu.Właśnie przez te kosmki bakterie patogenne(uszkadzając je) przedostają się wykorzystując układ krwionośny do innych zakamarków organizmu.Bakterie probiotyczne zapobiegają inwazji patogenów zasiedlając te kosmki.Tłumacząc to na polski wyjaśnię to tak,na jednym kosmku jest określona ilość miejsc jeżeli wszystkie miejsca zajmą bakterie probiotyczne to bakterie patogenne już się nie zmieszczą.Ponadto bakterie probiotyczne produkują tzw bakteriocyny zwalczające bakterie chorobotwórcze, produkują witaminę B oraz biorą czynny udział w trawieniu pokarmu.Jednak podany antybiotyk zabije bakterie i te dobre i te złe.Organizm ptaka jest jałowy.Gotowy na przyjęcie wszystkiego co chce się w nim osiedlić.A przecież w gołębniku czy izolatce gdzie trzymaliśmy ptaka są w dalszym ciągu bakterie chorobotwórcze.Nie ma natomiast bakterii probiotycznych.Jak zapobiec ponownemu zarażeniu?Jest prosty sposób,który opiera się na fakcie ,że bakterie chorobotwórcze uwielbiają środowisko zasadowe( w kwaśnym giną) natomiast bakterie probiotyczne dobrze funkcjonują w środowisku kwaśnym.Natychmiast po kuracji antybiotykiem zakwaszamy układ trawienny ptaków(ocet jabłkowy,kwas mlekowy ,kwas cytrynowy i wiele innych).Następnego dnia przez okres podany przez producenta podajemy preparaty probiotyczne.Najlepszy według mnie jest Protexin Columbowetu chociaż najdroższy.Można użyć zwykłego kefiru czy serwatki lub preparatów innych producentów.Zakwaszamy i podajemy preparat raz w tygodniu.Nawet wtedy gdy ptaki są zdrowe.Teraz dobre żarcie witaminki naturalne wyciągi poprawiające funkcjonowanie układu odpornościowego np. sok z jeżówki,możemy podać drożdże piekarnicze(też zapobiegają przyleganiu bakterii chorobotwórczych do kosmków jelitowych) i mamy zdrowe ptaki z dobrze funkcjonującym układem odpornościowym.Jednak aby ten układ zafunkcjonował prawidłowo, musi wiedzieć co wróg a co przyjaciel.Do tego służą szczepienia.Szczepionka to nie lek, to specjalnie przygotowane martwe lub żywe bakterie chorobotwórcze(salmonella) lub wirusy(paramyxo) podawane do organizmu ptaka po to aby jego układ odpornościowy nauczył się go rozpoznawać i zwalczać.Ponieważ układ ten ma słabą pamięć szczepienia trzeba powtarzać dla przypomnienia.Uff teraz ja pożeglowałem.Mam tylko nadzieję ,że napisałem to w miarę prosto i wszyscy zakumają.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » śr maja 14, 2008 10:03 pm

Bardziej przystępnie się nie dało :wink: Mnie to akurat nie potrzebne, ale podziwiam, że Ci się chciało. Po raz "enty"...

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » śr maja 14, 2008 11:07 pm

Witam.Bru hoduje kariery nie mogę karierowicza zostawić bez pomocy.Pozdrawiam.

Zjak
Posty: 1652
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Zjak » śr maja 14, 2008 11:19 pm

Ale opal się opisał z tym, że czynny udział w trawieniu pokarmu biorą enzymy wytwarzane przez trzustkę, a nie bakterie. Pomyliłeś gołębia z krową.
Następna sprawa, że bakterie chorobotwórcze lubią środowisko zasadowe, a od kiedy? a słyszałeś coś o środkach dezynfekcyjnych o odczynie zasadowym? Wszystko zależy od pH środowiska, ani zasadowe, ani kwaśne.
Wszystkim odpowiada środowisko o odczynie obojętnym.
Zakwaszenie wody, tak, a jakie pH wtedy ma woda? może to mieć znaczenie do lekkiego zakwaszenia pokarmu w wolu, bo w żołądku gruczołowym pH treści jest bardzo niskie, czyli bardzo kwaśne. Od dwunastnicy zaczyna pH zmieniać się w kierunku zasadowym bo tylko w takim pH działają enzymy trawienne trzustki zawarte w soku trzuskowym.
Dobranoc.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » czw maja 15, 2008 12:45 am

Witam.Zjak uściślę.Po Twojej wypowiedzi zajrzałem do publikacji T. Stenzla i cytuję za nim" bakterie probiotyczne biorą także udział w procesach trawienia niektórych substancji roślinnych",koniec cytatu.Ponadto pozwolę sobie zacytować Tomka wypowiedż w sprawie zakwaszania."Mechanizm ich działania jest dwukierunkowy.Zmieniają one pH treści przewodu pokarmowego na niższe(bardziej kwaśne),stwarzając tym samym trudniejsze warunki do rozwoju mikrorganizmów patogennych.Probiotyczne kultury bakterii takie jak Bacterioides,i ( tu Tomek wymienia kilka innych),wymagają do swej egzystencji kwaśnego pH.Drugi kierunek działania kwasów organicznych to bezpośrednie oddziaływanie na komórkę bakteryjną,prowadzące do jej destrukcji"Koniec cytatu.Co w nawiasach to moje nie Tomka.Ponadto Tomek w artykule umieścił tabelkę obrazującą wpływ zakwaszania na dwie bakterie.Salmonella pH 6,4 ++ ++ czyli bardzo liczna,pH4,5 zero.E. Coli pH 6,4 ++++ czyli bardzo liczna,pH 5 zero.Wynika z tego,że nie popełniłem błędu.I wybacz ale umiem odróżnić krowę od gołębia.W jednym masz rację powinienem napisać nie zasadowe tylko mniej lub bardziej kwaśne.Odczyn obojętny to 7pH.Przepraszam.Pozdrawiam.

Zjak
Posty: 1652
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Zjak » czw maja 15, 2008 5:36 pm

Witam.
Dziękuję za szczegółowe wyjaśnienie. W poprzednim poście napisałeś cyt.:
"biorą czynny udział w trawieniu pokarmu", natomiast w ostatnim poście napisałeś cyt.:"biorą także udział w procesach trawienia niektórych substancji roślinnych" koniec cyt. Czyli jest zasadnicza różnica i przy ostatnim stwierdzeniu nie można mieć wątpliwości.

Co do krowy i gołębia to była moja przenośnia, bo u krowy /przeżuwacze/ zasadniczą rolę w procesach trawienia odgrywają bakterie i pierwotniaki.

Mam nadzieję, że te dwa Twoje posty wielu kolegom wyjaśnią sprawę higieny żywienia i profilaktykę chorób zakaźnych gołębi.

W czym mogę znaleźć tę publikację Pana Stenzla?

Pozdr.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » czw maja 15, 2008 7:44 pm

Witam.Jest w "Gołębniku" z czerwca 2006.Nosi tytuł:"Profilaktyka chorób przewodu pokarmowego w zgodzie z naturą".Jeszcze wyjaśnię dlaczego piszę Tomek a nie dr.Tomasz Stenzel.Jesteśmy od dłuższego czasu po imieniu.To nie jest objaw braku szacunku,wręcz przeciwnie.Pozdrawiam.

Zjak
Posty: 1652
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Zjak » czw maja 15, 2008 10:37 pm

opal pisze:Witam.Jest w "Gołębniku" z czerwca 2006.Nosi tytuł:"Profilaktyka chorób przewodu pokarmowego w zgodzie z naturą".Jeszcze wyjaśnię dlaczego piszę Tomek a nie dr.Tomasz Stenzel.Jesteśmy od dłuższego czasu po imieniu.To nie jest objaw braku szacunku,wręcz przeciwnie.Pozdrawiam.
Witam.
Dziękuję za informację.

Pozdr.

stanley
Posty: 162
Rejestracja: śr lis 16, 2005 8:41 am
Lokalizacja: Dolina Warszawy;)
Kontakt:

Post autor: stanley » sob maja 17, 2008 11:20 am

No Krzychu... dałeś POPIS;).
Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » sob maja 17, 2008 3:11 pm

Witam.Zguba się znalazła :lol: .Zadzwoń wcięło(wykasowało) mi wszystkie telefony.Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » sob maja 17, 2008 9:01 pm

W jakim celu należy zakwaszać układ trawienny gołębi skoro kwas solny wytwarzany przez komórki (gruczoły) okładzinowe żołądka zabija chorobotwórcze bakterie oraz inne drobnoustroje zawarte w pokarmie?
:shock: Sok żołądkowy jest najbardziej kwaśnym płynem w ustroju o pH od 1 do 2. Dzięki temu kwas ten chroni przed dostaniem się do organizmu groźnych bakterii chorobotwórczych i wirusów oraz aktywuje zawarte w nim enzymy niezbędne do prawidłowego trawienia pokarmu.
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » sob maja 17, 2008 10:29 pm

Witam.Jarek też o tym samym pomyślałem.Mogę tylko teoretyzować a nie chciałbym zmyślać.Biorąc pod uwagę zmiany sekcyjne przy salmonelli to uszkodzone są jelita,wątroba, śledziona ,nerki.Oczywiście mówię o formie jelitowej.Więc wynika z tego,że nic przed żołądkiem a wszystko za nim może zostać uszkodzone.Pozostałe formy:stawowa,nerwowa i rozrodcza to układ krwionośny jest transporterem pałeczek salmonelli.Co do jelitowej to mam dwie tezy.Albo pH żołądka w chwili pobrania pokarmu tak wzrasta,że pozwala to bakteriom przedostać się do jelit.Albo chwilowy kontakt z niskim pH bakterii nie szkodzi.Dopiero dłuższe przebywanie w środowisku kwaśnym na tyle je osłabia,że pozwala to ptakowi je pokonać i wydalić z organizmu.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » sob maja 17, 2008 11:10 pm

Witam.Dałeś mi do myślenia Jarek.Bakterie probiotyczne są oporne na działanie kwasu solnego zawartego w żołądku.Więc stawiam trzecią tezę .Bakterie chorobowe układu pokarmowego też są oporne na kwasy żołądkowe.Po głębokiej analizie popartej dogłębnymi studiami,graniem w marynarza oraz rzucie monetą,stwierdzam,że ta trzecia teza jest najbardziej prawdopodobna.Pozdrawiam i idę spać.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » ndz maja 18, 2008 11:57 am

Witam.Odbyłem przed chwilą konsultację telefoniczną z dr.Piotrem Widomskim.Okazuje się ,że wszystkie trzy tezy po części są prawidłowe.Od siebie dodam,że istnieje teoria naukowa mówiąca ,że wrzody żołądka to też infekcja baktreyjna.Czyli bakterie czują się nieżle w kwasie żołądkowym.Jarek w obozie w Oświęcimiu niemcy często urządzali zawody pływackie.Szkopuł w tym,że basen napełniali kwasem solnym. :lol: Jednak zdarzyło się kilka razy ,że ruski pokonał cały dystans. :lol: Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ